Insert zapakowany jest w solidne kartonowe opakowanie, składa się z kilku wyprasek i wymaga montażu z użyciem kleju. Do klejenia polecam wikol, najlepiej w pojemniku z dozownikiem. Instrukcja jest czytelna i nie sprawia żadnych problemów. Klejenie jak to klejenie, trochę upierdliwe, ale manualnie wykonalne. Jeśli macie nastawienie „chciałbym, ale ile z tym jeb…”, to pragnę Was uspokoić, że wcale nie jest tak źle. Niespełna godzinka z ulubionym serialem w tle i projekt gotowy! W trakcie montażu również nie napotkałem większych problemów, no może poza jednym – materiałem.
Recenzowany przeze mnie insert, wykonany jest z klasycznej sklejki, którą – subiektywnie – uważam za mniej atrakcyjna od HDF-u. Wiem, wiem – sklejka jest droższa, a więc lepsza. Być może, ale nie dla mnie. Sklejka sprawia wrażenie zbyt surowej i jasnej, a co gorsze, wykazuje delikatną tendencję do odprysków w trakcie wyciskania elementów z wypraski. To mało widoczny drobiazg, ale jest, a skoro tak, to czuję się w obowiązku o tym wspomnieć. Jeśli w przyszłości będę miał wybór – płyta HDF vs sklejka – niemal na pewno postawię na HDF, tak z uwagi na estetykę, jak i sam montaż. Pamiętajcie, że to czysto subiektywna opinia, z którą nie musicie się zgadzać.
Jeśli lubisz Stare Kości, dołącz do obserwujących mój Fanpage, na którym znajdziesz jeszcze więcej relacji i wrażeń z rozgrywek.