Witam i pytam

Tu Filippos. Nadaję z polskiego busa, wracając z festiwalu Gramy w Gdyni. Witam Państwa serdecznie, choć zapewne krótko, bo Pani przede mną opuściła sobie oparcie siedzenia i piszę w pozycji embrionalnej z notebookiem wciśniętym pod szyję. Niewygodnie ale ekscytująco – bo to pierwszy mój wpis na ZnadPlanszy! Czytaj dalej

Łamigłówki w służbie ludzkości

Co pożytecznego można zrobić z rozwiązaną łamigłówką?

W większości przypadków można jej użyć jako przycisku do papieru. Te ciekawie zaprojektowane i ładnie wykonane zdobią czasem półkę, przyciągając wzrok gości i niosąc dobrą nowinę. Te zbyt duże lub nie do końca udane mogą ostatecznie, zapakowane w karton, pełnić rolę pochłaniacza wilgoci w piwnicy Czytaj dalej

Pisać każdy może ?

Gdy otrzymałem pierwszego maila od Tycjana, w którym nakreślił mi koncept projektu serwisu znadplaszy.pl, byłem zaintrygowany. Nie chodziło, o to że pomysł i rozmach robił wrażenie. Nie była to też kwestia tego, że w takim krótkim odstępie czasu powstaje kolejny duży serwis, w którym można poczytać po polsku o planszówkach, co wskazywałoby że w branży się dzieje, po renesansie czas na barok. Zaintrygowany byłem tym, że po raz pierwszy to nie ja, a mnie mają czytać. Czytaj dalej

The Origin of Geek – jak rodzi się uzależnienie

Ostatnimi czasy kilka sytuacji skłoniło mnie do pewnej refleksji:
Im więcej gram, tym mniej czuję co w graniu sprawia mi frajdę. Intrygująca mechanika? Ciekawy temat? Poczucie sprawiedliwości i brak losowości? A może po prostu dobra zabawa, nieważne kto wygra…?
Nie, no tutaj to już się zapędziłem!

Muszę się cofnąć do początków moich przygód z planszówkami, aczkolwiek wydaje mi się, że większość ludzi zaczynała dość podobnie.
Czytaj dalej

Jak w życiu…

Dzisiejszy wpis będzie o grze, która od prawie roku niepodzielnie króluje na pierwszym miejscu mojej prywatnej listy ulubionych planszówek. I nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek jej zagroziło w najbliższej przyszłości. Jak pewnie zdążyliście się zorientować z obrazka powyżej, mowa tu o Space Alert, autorstwa Vlaady Chvatila. Nie będzie to jednak recenzja gry, tych znajdziecie bez liku w czeluściach netu. Chcę Wam powiedzieć, dlaczego ta gra w tak wspaniały sposób rozwija umiejętności zwykle nie kojarzone z planszówkami, a w życiu bardzo przydatne (ostrzegałem we wstępniaku, że będą wtręty wychowawcze, a co…). Czytaj dalej

Wstępniak

Witam Was wszystkich serdecznie na moim świeżutkim blogu planszówkowym. Zanim przejdziemy do rzeczy, kilka słów o tym, czego możecie się spodziewać. Blog, jako się rzekło, dotyczy planszówek, a żeby być precyzyjnym – planszówek przede wszystkim ekonomicznych i kooperacyjnych. Z racji tego, że jestem na etapie wciągania dwójki moich synów w nasze hobby, będzie pewnie też od czasu do czasu trochę wtrętów edukacyjno – wychowawczych w aspekcie planszówkowym.

Poza samym graniem angażuję się co nieco w organizowanie planszówkowego życia w moim mieście, czyli Łodzi. Możecie się więc czasem natknąć na wieści o tym, co się dzieje lub ma zamiar dziać na moim podwórku w tym zakresie. Obiecuję „shameless plugs” ograniczyć do minimum, więc nie ma strachu 🙂

Cóż, tyle tytułem wstępu – życzę miłej lektury!

Skąd się tu wziąłem

Był taki czas, gdy mocno angażowałem się w promocję gier planszowych. Pisałem różnego rodzaju artykuły, ale przede wszystkim recenzje. Z czasem, gdy coraz więcej moich gier zaczęło pojawiać się na rynku, część osób zarzuciła mi, że taka praktyka nie jest dobra. Uznałem ich rację, aczkolwiek czasami miałem potrzebę coś skrobnąć.

Czytaj dalej

You know nothing Jon Snow

Parę lat temu zatytułowałbym pewnie ten wpis „Wiem że nic nie wiem”. Trzeba jednak iść z duchem czasu i lansu, więc Sokrates przegrywa z Georgem Martinem. Tak czy inaczej będzie o nieprzewidywalności w projektowaniu gier. Czytaj dalej

Slavika – czekając na Pomeran

Slavika Marcina Wełnickiego to gra, na którą patrzę z perspektywy nadchodzącego dodatku. Ma on wprowadzić wiele nowego (potwory, bohaterów, krainy, skarby), a przede wszystkim naprawić elementy, które szwankują w wersji podstawowej. Kilka obiecujących poprawek i będę dumna z posiadania Slaviki. Teraz jestem zadowolona, bo jest naprawdę dobrą, lekką grą, bardziej rodzinną niż dla zaawansowanych graczy. Czytaj dalej

Angry Birds

Angry Birds to gra, która jest znana na całym świecie. Dostępna jest na różne urządzenia zaczynając od iPhone’ów, przez smartfony, komputery, Facebook, PlayStation, Xbox itd. Oprócz wersji elektronicznych ptaszki stały się bohaterami parków tematycznych, zabawek, książek, gadżetów i… gier planszowych dla dzieci. Na naszym rynku są obecnie dwie wersje gier planszowych na licencji Rovio Entertainment. Jedną z nich jest Angry Birds Action Game – plenerowa gra zręcznościowa nie tylko dla dzieci.

Czytaj dalej

Pojedynek robotów

Shogi, znane jako japońskie szachy, to strategiczna gra planszowa, której powstanie szacuje się na VI w.n.e. Na przestrzeni wieków gra przeszła wiele zmian. Współczesna plansza ma wymiary 9×9 pól, a każdy gracz dysponuje 20 pionami poruszającymi się w ściśle określony sposób. Istnieje również wiele wariantów tej gry, doliczyłam się ich około 30, różniących się wielkością planszy, liczbą pionów i częściowo zasadami. Jednym z wariantów, przeznaczonym dla dzieci, jest Dōbutsu shōgi („Animal chess”), w Polsce funkcjonujący pod nazwą „Pojedynek robotów” (wyd. Egmont).

Czytaj dalej

Smok Obibok cz. 1 – od przedszkolaka do planszomaniaka

Do napisania tego rzutu okiem zachęciło mnie kilka spraw. Po pierwsze, pozytywna reakcja na niedawne zestawienie pierwszych gier dla najmłodszych dzieci z serii „Klub przedszkolaka”. Po drugie, moja prywatna opinia na temat obowiązkowości posiadania gier z kolejnej serii, wydanej również przez Grannę. Po trzecie, niedawny cykl na łamach Games Fanatic „Ze starej półki”. Tak też, witajcie w świecie już leciwego Smoka Obiboka. Czytaj dalej