The Artemis Projekt – recenzja

The Artemis Projekt to dzieło Daryl Chow i Daniela Rocchi, dwojga raczej mało znanych projektantów, którzy w planszówkowym biznesie stawiają dopiero pierwsze kroki. Grand Gamers Guild — wydawnictwo które, stoi za tym projektem jest niemal równie anonimowe co autorzy, a ich pozycję wydawnicze można policzyć na palcach jednej ręki. Swoista mieszanka braku doświadczenia z … brakiem doświadczenia 🙂 .
Czy takie połączenie wróży coś dobrego? Sprawdźmy!

Czytaj dalej

Komnata strachu

Z logiem Naszej Księgarni pojawiła się nowa gra dla dzieci, ćwicząca ich refleks i spostrzegawczość. Jak przystało na grę dla młodych graczy, ma proste zasady, daje dużo radości i jest świetnie zilustrowana przez Macieja Szymanowicza. Dzięki niemu Komnata strachu zamiast straszyć, rozwesela. Czytaj dalej

SHERLOCK – nowa seria gier detektywistycznych

SHERLOCK to seria niezależnych od siebie gier karcianych, opowiadających różne detektywistyczne historie. Zadaniem graczy jest wspólne rozwiązywanie zagadek, poprzez analizowanie losowo pojawiających się w grze wskazówek. Obok Exitów z wydawnictwa Galakta i Escape Roomów z wydawnictwa FoxGames, gry Sherlock znalazły dla siebie miejsce w moim domu. Czytaj dalej

Terrors of London – wideorecenzja

W szybkich i agresywnych dwuosobowych grach deck buildingowych, wydaje się, że widzieliśmy już wszystko. Ale wtedy pojawia się gra, która choć nie wymyśla koła, to znane mechanizmy podaje w ciekawy sposób. Tak, jak Terrors of London.

Czytaj dalej

Julka prezentuje: Pojedynek Superbohaterów

Mama mówi, że już czas żebym więcej grała w gry dla starszych niż dla dzieci. No to np. gram z nią w Pojedynek Superbohaterów. To nie jest gra dla dzieci, ale o niej wam napiszę. Ja sobie z nią radzę, mimo, że na pudełku jest napisane, że to gra od 14 roku życia. I powiem wam, że jak macie dzieci ambitne i cierpliwe, albo macie młodzież w domu, kochającą świat science-fiction*, to taka gra jest dla nich świetna. Dorosłym też się bardzo spodoba. Czytaj dalej

Chinatown, czyli jak zarobić na gadaniu

Dziś chciałabym Wam sprzedać dwudziestoletni staroć. Gra Chinatown, której autorem jest Karsten Hartwig, powstała w 1999 roku, a mimo to do dziś potrafi cieszyć swą oryginalnością. To gra negocjacyjna, z elementami area control i zbierania zestawów. To gra z zaskakująco dobrze oddanym tematem: rozwijania własnego biznesu w nowojorskiej dzielnicy chińskich imigrantów. To gra, w której współgracze są jednocześnie rywalami i biznesowymi partnerami. To wreszcie gra, której centralną zasadą jest… brak zasad. Czytaj dalej

Pełną parą #15 (Court of the Dead, Drako, Ostatni Bastion, Zamek, Zewnętrzne Rubieże, Colony Wars)

Recenzje, recenzje, recenzje – możesz od nich uciekać, ale one i tak Cię dopadną. Dziesiątą partią zawloką do krainy śmierci, rzucą smoczycy na pożarcie, postawią na pierwszej linii obrony, twarzą wprost na strzał … z blastera! A gdy odwrócisz się na chwile, by zagrać w coś, co niedawno kupiłeś, zamrożą w karbonicie i sprzedadzą za kilka kredytów. Takie są recenzje. Nie znają litości, czyhają na twój czas, męczą twoich znajomych kolejnymi partiami, alienują wariantem solo, a wszystko w imię czego? Rzetelności? Poklasku? Deadlineów? Ehh, recenzje – nigdy się nie zmienią… Czytaj dalej

Minerały – wideorecenzja

Sporo już widziałem gier o kopaniu w ziemi i wydobywaniu skał. Ale żadna z nich nie była tak piękna. Nic dziwnego, skoro autorka uczęszczała na ASP. Ale czy za pięknem zewnętrznym idzie też piękno wewnętrzne, czyli dobra gra? Oto Minerały.

Czytaj dalej

Star Wars: Zewnętrzne Rubieże – Gradanie #288

O tym, co działo się dawno, dawno temu, w odległej galaktyce nakręcono już parę filmów. Tak słyszałem. Autorzy gry, o której będziemy dziś rozmawiać postanowili, że nie będą się powtarzać i osadzili jej akcję w mało jeszcze eksplorowanym przez kino zakątku Gwiezdnych Wojen. I pozostaje już tylko jedno pytanie. Jak trzech sucharzystów zniesie wydłużone wystawienie na grę przygodową? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Winston i GoTown – małe gry Helvetiq’a

Szwajcarskie wydawnictwo Helvetiq jest obecne na polskim rynku dzięki grupie Vertima już od dłuższego czasu. Niestety o ich grach rzadko się słyszy. Te niepozorne pudełeczka skrywają całkiem sprytne gry. Dlaczego nie zdobyły u nas popularności? Jedną z przyczyn może być dość wysoka cena, w stosunku do rozmiaru gry. Na szczęście można je coraz częściej kupić okazyjnie, a już jutro będziecie mogli kupić czterysta sztuk półdarmo! (No, za pół SCD.) Korzystając z okazji opowiemy Wam trochę o dwóch tytułach Helvetiq’a, które od dłuższego czasu są częścią naszej kolekcji.

Czytaj dalej

Głębia

Rynek gier planszowych jest zalewany przez nowości, których czas życia jest coraz krótszy. Szczęściarze wytrzymają na świeczniku kilka tygodni, ale o większości będzie głośno tylko w okolicy premiery. Niestety o masie z tych tytułów usłyszymy ponownie dopiero, gdy trafią na wyprzedaże. Wydawać by się mogło, że gry starsze niż pięć lat nie mają szans na rynku, nawet w nowej, polskojęzycznej odsłonie. Tymczasem wydawnictwo Nasza Księgarnia odważyło się zlokalizować szesnastoletni tytuł! Było warto?

Czytaj dalej

Cerebria: The Inside World – wideorecenzja

Ludzie z Mindclash Games mają nosa do niezwykłych gier. Na przykład do planszowej wersji „W głowie się nie mieści”. Tylko trochę bardziej mrocznej i mającej z filmem tylko tyle wspólnego, że w obu produkcjach główną rolę grają emocje. Oto Cerebria: The Inside World

Czytaj dalej

Minerały – rodzinna eskapada geologiczna

Błysk, lśnienie, połysk. To pierwsze, co wyłapuje oko, gdy tylko zetkniemy się z grą Minerały. Piękne akrylowe kafle – każdy przedstawiający niepowtarzalną strukturę barwnych minerałów – tworzą mieniącą się kolorami planszę gry, za każdym razem inną. Zaraz potem zauważamy silikonowe pionki wyposażone w przyssawki. I nie ma przebacz, na ten widok każdy pragnie natychmiast przyssać się do któregoś z kafelków – już widzimy, że w ten sprytny sposób łatwiej nam będzie wyciągać minerały nawet z samego środka planszy. Czytaj dalej

Tiny Epic Zombies, czyli miniaturowa apokalipsa (Rebel Times nr 146)

Przełom października i listopada to dla jednych głównie Halloween, a dla innych Zaduszki. Czy jest lepszy czas, żeby zrecenzować grę o zombie? Nie wydaje mi się, dlatego w najnowszym numerze Rebel Times opisałem Tiny Epic Zombies (strona 16):

Czytaj dalej

Nemesis

W 1979 roku na ekranach kin w Stanach Zjednoczonych pojawił się drugi film w reżyserii Ridleya Scotta. Po finansowej klapie Pojedynku i sukcesie Gwiezdnych Wojen, Anglik postanowił nakręcić horror w kosmosie. W ten sposób świat po raz pierwszy poznał Intruza. W Polsce film był wyświetlany pod nazwą Intruz – szósty pasażer Nemesis. Chwila! Przecież ten film nazywał się inaczej! Adamowi Kwapińskiemu, pracownikom Rebela i Awaken Realms najwyraźniej się coś pomyliło i zamiast wydać grę Obcy – ósmy pasażer Nostromo, na rynku pojawił się Nemesis. Czekaliśmy na niego pięć lat. Pamiętam, gdy przeczytałem o nim, jako o kolejnym projekcie Fabryki Gier Historycznych. W moim podsumowaniu sierpnia Nemesisa został rozczarowaniem miesiąca. Od tego czasu udało mi się gruntownie ograć ten tytuł. Ależ się pomyliłem w pierwotnej ocenie…

Czytaj dalej

Dolina Nilu – Gradanie #287

O! To się nazywa twórcze rozwinięcie pierwotnego pomysłu. Sporo czasu temu rozmawialiśmy sobie o opartej na mechanice domino grze Sapiens. Okazało się, że autor nie stwierdził, że temat się dla niego wyczerpał i przysiadł nad projektem na dłużej. Co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Zagrałem w: BRZDĘK MOKRA ROBOTA I KLĄTWA MUMII

Seria dodatków do Planszowej Gry Roku. Trzeba coś dodawać?

Czytaj dalej

Julka prezentuje: Obłędny rycerz

Dzieci w moim wieku grają dużo na komórkach, przez Internet albo na konsolach. Szkoda, że nie znają Obłędnego rycerza. To świetna gra przygodowa, opowiadająca o rycerzu ratującym księżniczkę. Są tu życia, poziomy czyli levele, przeszkody, wrogowie i boss. Można grać samemu i z innymi dziećmi. I fajnie, że bez prądu. Szok, no nie? Czytaj dalej

Betrayal Legacy – wideorecenzja

Podobno gry Legacy działają naprawdę dobrze, kiedy ta mechanika zostaje dołożona, do już istniejącej gry. Oczywiście gra, która będzie tą mechaniką obudowana, też powinna być porządnym tytułem. Czy to stwierdzenie jest prawdziwe dla Betrayal Legacy?

Czytaj dalej

Julka prezentuje: Na językach

Cześć, tu Julka. Lat prawie jedenaście. Gram od zawsze. Nie przesadzam, bo jak byłam niemowlakiem to często siedziałam na kolanach mamy i pomagałam grać. Najlepiej mi wtedy wychodziło ślinienie elementów gier i robienie bałaganu, a także przerywanie rozgrywek. Teraz już jestem mądrzejsza. I dużo gram. Czasem napiszę w co gram w domu i z koleżankami. Mama w tym pisaniu pomaga, żebyście nie padli od „rurznic” i innych kwiatków. Pisanie zajmuje dużo czasu (mama: poprawianie błędów i wygładzanie tekstu też), ale na razie mi się podoba. Czytaj dalej