A dzisiaj znowu dwa odcinki w cenie jednego! Na początek słów kilka o szybkim drafcie autora Niezłych Ziółek, a potem trochę więcej o obowiązkowej dla każdego wydawnictwa wykreślance Ignacego Trzewiczka. Zapraszamy do słuchania.
Czy da się zrobić grę w świecie Gwiezdnych Wojen, w której rzecz nie będzie się kręciła wokół walki Imperium z Rebelią? Oczywiście, że się da. Można zrobić grę, gdzie każdy chce się po prostu wzbogacić i zyskać sławę. Ta gra, to Star Wars: Zewnętrzne Rubieże.
A dzisiaj będzie szybki odcinek, bo gra o której będziemy rozmawiać jest całkiem prosta. Czy z tej prostoty da się wyciągnąć wystarczająco dużo zabawy? Zapraszamy do słuchania.
Carl Chudyk powraca. Człowiek, który uwielbia wykorzystywać jeden element gry do granic wytrzymałości, bierze się za wikingów. I za kafelki. Poleje się krew, krew ludzi północy. Oto Blood of the Northmen.
http://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.png00Tomasz Doboszhttp://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.pngTomasz Dobosz2019-10-16 11:56:022021-01-16 19:15:14Blood of the Northmen – pierwsze wrażenia
Lubię, gdy z grą mam jakieś skojarzenia. Tak jest w przypadku gry Rzuć na tacę. Dokładnie pamiętam, gdzie w nią pierwszy raz zagrałam, kto mi ją pokazał i kto nauczył zasad. I niestety przez tę osobę, teraz ta gra jest w mojej kolekcji, bo krótko mówiąc, odrobinę się uzależniliśmy.
Tak jak wydawca napisał, to sprytna gra kościana. Ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się w nią zagrać jeszcze raz. Mimo iż opiera się na losowości i na sprytnym zarządzaniu wynikami, to gra sprawia naprawdę sporo frajdy.
Gra reprezentuje popularny ostatnio gatunek roll and write. Rzucamy zatem sześcioma kośćmi i po każdym rzucie wybieramy jedną, a te z niższymi wartościami są już w tej rundzie niedostępne. Co ciekawe, na koniec rundy, wynik z jednej niewykorzystanej (odrzuconej) kości wszyscy gracze mogą wybrać i zastosować.
Gracze mają mnóstwo decyzji do podjęcia ponieważ im dalej las…, czyli z każdą kolejną zakreśloną wartością możemy zyskać bonusy i tworzyć tzw. kombosy, dzięki którym można zakreślić więcej pól.
Gra jest szybka, ma proste zasady, a poza tym można ją zabrać ze sobą dosłownie wszędzie. To tylko kości, flamastry i notes. Pudełko jest kompaktowe, tak więc idealne na podróż. A co o niej sądzimy? O tym w kolejnym odcinku naszych rozmów. Zapraszam do odsłuchania!
Fot. G3
WYKONANIE 5/5
Bez zarzutu.
TRUDNOŚĆ 1/5
Proste zasady, w ich opanowaniu pomagają bardzo intuicyjne symbole.
OCENA 5/5
Niesamowicie wciąga!
http://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.png00Dominika Gorgoszhttp://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.pngDominika Gorgosz2019-10-13 21:47:462021-01-16 19:31:02Rzuć na tacę
Wojny i pojedynki, historyczni dowódcy i fantastyczne bestie, cni rycerze i bezlitośni barbarzyńcy – czternasty odcinek podcastu „Co jest grane?”, to głównie szczęk szczerbionych mieczy, gruchot rozłupywanych czaszek, okrzyki zwycięzców i zawodzenie poległych – słowem tytuły, w których walka odgrywa pierwsze skrzypce (no może poza tymi dwoma, w których nie odgrywa 😛 ). W pierwszych 2 godzinach materiału (czy kogoś dziwi jeszcze takie określenie w naszym wstępie?) przyglądamy się rozgrywce w Joan of Arc oraz Warcry – dwóm tytułom, które choć dzielą bitewny temat, są od siebie diametralnie różne. Czytaj dalej
http://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.png00Adam Słowiński, Iwona Weberhttp://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.pngAdam Słowiński, Iwona Weber2019-10-13 17:41:372021-01-16 19:13:22Pełną parą #14 (Time of Legends: Joan of Arc, WarCry, Reef, Królestwa Północy, TOPka)
Czas na potyczkę umysłów, w okolicznościach serialu wyprodukowanego dla Netflixa. Kto okaże się sprytniejszy? Przesławny El Patron władający laboratoriami z białym proszkiem i zastępami sicarios, czy ścigające go frakcje? Oto Narcos.
Przyznawać się! Kto nie miał nigdy ochoty na narysowanie czegoś na mapie za pomocą cyrkla widząc scenę wytyczania kursu na filmie? Nie mogę być przecież odosobniony. Dzisiaj porozmawiamy sobie o grze, która umożliwia takie zabawy, jesteście zainteresowani? Zapraszamy do słuchania!
Co można powiedzieć o grze po jednej rozgrywce? Czy w ogóle można cokolwiek mówić po jednej rozgrywce? Moim zdaniem czasem można. Tak jak w przypadku pierwszych wrażeń z Time of Legends: Destinies.
W 1994 roku na PC pojawiła się taktyczna gra akcji zatytułowana Jagged Alliance. To był początek kultowej serii gier. Po 25 latach Jagged Alliance pojawia się na naszych stołach jako gra planszowa. Jak wyszła konwersja?
Dzisiaj bierzemy na tapet dodatki, umożliwiające grę drużynową w dwie wybitne gry. Concordia już długo gości na naszym stole – od ponad dwóch lat nie chce się znudzić. Właściwie powiem wprost, że jest to moje ulubione euro. Genialna i prosta mechanika od razu ujęła mnie za serce, a mnogość dodatków (mapy i Salsa) działają tylko na korzyść. Na zeszłorocznym Essen premierę miało kolejne duże rozszerzenie – Concordia Venus. Oczywiście natychmiast je kupiliśmy, a przy okazji zamówiliśmy też mini dodatek do ulubionego euro mojej żony, czyli Zamków Burgundii. Oba dodatki umożliwiają grę w dwóch, a w przypadku Concordii nawet trzech, drużynach. Co nam się bardziej spodobało? Czy jest sens grać w te tytuły w zespołach? Która gra na tym wariancie zyskuje, a która traci? Podpowiem, że zwycięzca jest tylko jeden i to o kilka długości.
Bum, uniwersum rośnie! Osadników Narodziny Imperium lubimy. I to bardzo. A tutaj pojawia się nowa karcianka, która kusi nas znajomą czcionką na okładce i bardzo podobnymi ilustracjami. Czy to wystarczy, żeby nam się spodobało? Zapraszamy do słuchania.
A może by tak zmienić zawód i zacząć prowadzić kwiaciarnię? Praca wydaje się bardzo prosta i przyjemna: zdobywanie kwiatów, dbanie o ich różnorodność, tworzenie kompozycji i ich ekspozycja. Licz się z tym, że w takiej pracy o zarobek nie tak prosto, szczególnie w małym miasteczku lub gdy konkurencja ogromna. Straty to również rzecz normalna, byle nie były za duże. Na początek jednak sprawdź swoje umiejętności w grze Kwiaciarenka, wydanej przez Grannę. Czytaj dalej
Wojna… wojna nigdy się nie zmienia. Słyszę to od kiedy świat upadł. Wieczne głosy, które wiercą mi świadomość by być zawsze czujnym, zawsze gotowym, bo nigdy nie wiesz kiedy przydzie czarna godzina, w której wszystkie twoje umiejętności zostaną wystawione na próbę. Czytaj dalej
Jesteście błyskotliwi, spostrzegawczy, macie refleks, a do tego lubicie gry słowne? Jeśli tak, to koniecznie zapoznajcie się z nową grą imprezową od Naszej Księgarni. Na końcu języka 2 to kontynuacja jednej z najlepszych na świecie gier imprezowych. Zmienione zasady czynią te dwie gry na tyle różne, że warto znaleźć miejsce w kolekcji dla obu tytułów. Obie bawią tak samo, wzbudzają mnóstwo pozytywnych emocji i zarażają ludzi miłością do gier. Czytaj dalej
http://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.png00Agnieszka Weidemannhttp://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.pngAgnieszka Weidemann2019-09-30 12:04:012021-01-16 19:13:39Na końcu języka 2
Czas na powrót do gry, którą recenzowałem chyba z pięć lat temu. Ale jako, że siadam do omówienia drugiej edycji, to nie będzie to Rewizja, ale zwykła recenzja. Oto Pathfinder Adventure Card Game Core Set.
Faza na gry typu roll & write tudzież flip & draw nadal trzyma się mocno. Cartographers to kolejny tytuł z tego gatunku. Co wyróżnia go na tle innych? Czy atmosfera jest wyczuwalna? Czy warto? Czytaj dalej
http://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.png00Alicja Olejniczakhttp://znadplanszy.pl/wp-content/uploads/2013/05/logo-znadplanszy.pngAlicja Olejniczak2019-09-29 13:39:352019-09-29 13:41:28Cartographers – Zasady i Opinia