Ćwierć tony planszówek #56 – Przegląd gier Stefana Felda
Najnowszy odcinek bez zwyczajowej topki, ale za to z biciem rekordu!
Rocznik 86, z zawodu programista. Nowoczesnymi grami planszowymi zachwyca się od 2010 roku. Miłośnik ciężkich eurosów, niezbyt lubi draft, licytację i nadmierną losowość. Mimo wszystko nigdy nie odmówi spróbowania nowego tytułu, ponieważ jego główną dewizą jest „każda gra zasługuje na przynajmniej jedną szansę”. Poza planszówkami uwielbia gry wideo, piłkę nożną, koszykówkę i jest szczęśliwym posiadaczem dwóch jamników.
Najnowszy odcinek bez zwyczajowej topki, ale za to z biciem rekordu!
Większość polskich wydawców odsłoniła już swoje karty na 2026 rok. Gracze zdążyli się poekscytować, większość z nich pewnie już zapomniała o tym temacie. Wygląda to na idealny moment, żebyśmy dorzucili swoje ćwierć grosza!
Zupełnie nikt, a już w szczególności my, nie spodziewał się tak szybkiego powrotu.
2026 rozpoczynamy z przytupem, a mianowicie od jednego z dwóch naszych odcinków podsumowujących miniony rok.
Nic tak nie podkreśla świątecznej atmosfery, jak trochę kłótni, hejtu i narzekania 😉 Dlatego my ponarzekamy trochę na planszówkowe mechaniki, których nie lubimy.
Od kilku lat mamy z moimi przyjaciółmi tradycję, mianowicie kilkudniowy wyjazd planszówkowy na Mazury, podczas którego ogrywamy nowości, które Kuba przywozi z Essen. Dwa lata temu udało nam się zebrać wrażenia odnośnie tych gier i opisać je TUTAJ. Rok temu się nie udało (opisać, bo grane było 😉 ), natomiast w tym roku wracamy do […]
Pilnujemy się i staramy utrzymywać regularność, czego efektem jest kolejny odcinek w połowie miesiąca.
Tym razem bez zbędnej zwłoki, raptem dwa tygodnie po poprzednim odcinku. W jubileuszowym, pięćdziesiątym już odcinku mamy dla Was niebywały rarytas – najbardziej spóźnione podsumowanie ubiegłego roku!
Całe lato przeleciało, a ja nie znalazłem czasu, żeby odpocząć, a co dopiero mówić o nagrywaniu. Nastała jesień, temperatura za oknem spadła, mam wrażenie, że tempo życia też, więc udało się usiąść do mikrofonu.
Pogoda za oknem rozleniwia. Udzieliło nam się to uczucie i nie zebraliśmy się jeszcze do podsumowania ubiegłego roku, oficjalnie mam na półce jeszcze gry, które chciałbym przed tym materiałem ograć 😉 Udało się jednak znaleźć inny, wydaje się, że ciekawy, temat.
We wstępie do poprzedniego odcinka napisałem „Postaramy się do końca roku utrzymać comiesięczną systematyczność” i niestety źle się to zestarzało 😉 Znów minęły dwa miesiące, zanim życie pozwoliło nam siąść przed mikrofonami.
W listach piszecie, że dwa miesiące bez naszej audycji to o trzy za dużo. Postaramy się do końca roku utrzymać comiesięczną systematyczność, a tymczasem zapraszamy na podsumowanie dwóch miesięcy.
Tym razem planowo, bez żadnych opóźnień, w środku miesiąca. Tak się wchodzi w nowy rok!
Koniec roku to zawsze czas świąteczny, jednak udało nam się oderwać od śledzi i serniczków, żeby pogadać o planszówkach.
Znowu na wariackich papierach, o nietypowej porze i pod koniec miesiąca. Dużo się w naszych życiach ostatnio dzieje, więc prosimy o wybaczenie 😉
Drobne problemy techniczne i zdrowotne są niczym w zestawieniu z naszym poczuciem obowiązku 😉 dzięki czemu możemy zaprosić Was na kolejny odcinek Ćwierć Tony Planszówek.
Tym razem wszystko zgodnie z planem. Widząc nawał obowiązków w drugiej połowie września, uwinęliśmy się sprawnie z odcinkiem, który miał być krótszy niż ostatni, a dojechał do dwóch godzin 😉
Życie ponownie nas zweryfikowało i lato okazało się ciężkim czasem na nagrywanie. Urlopy, służbowe wyjazdy i różne inne okoliczności zjadły nam miesiąc i znów musieliśmy nadrabiać zaległości.
Nikt nie spodziewał się naszego powrotu tak szybko, ale musieliśmy wyrobić się przed Euro i tym razem nie mam na myśli premiery nowego eurosucharka 😉
Życie znów nas dopadło i w kwietniu nie daliśmy radę nagrać odcinka. W maju staramy się to nadrobić
