Cooper Island – skrót zasad i moja opinia

Dopiero co odkryte wyspy zawsze stanowią wyzwanie. Większe, jeśli się na nich rozbijesz. Nieco mniejsze, jeśli płyniesz tam specjalnie po to, by się osiedlić. Ale wyzwanie jest zawsze. Tym razem stawiamy czoła wyspie na której chcemy się osiedlić, w grze Cooper Island.

Czytaj dalej

Canvas – recenzja!

Od kilku lat wydawcy gier, dzięki swoim planszówkowym projektom, odnoszą na platformach crowdfundingowych niespotykane wręcz sukcesy. Tylko za sprawą samego Kickstartera, rynek rozwinął się do niebotycznych rozmiarów, zapewniając setkom wydawców i milionom graczy dostęp do tytułów, które być może nigdy nie ujrzałyby światła dziennego. To szczególnie wartościowa forma finansowania dla autorów dużych figurowych gier, których wydanie bez wsparcia backersów mogłoby się nigdy nie udać. Gdzie dziś byłby CMON, gdyby nie crowdfunding? Czy gry pokroju Gloomhaven, Monumental, Zombicide zaistniałyby w ogóle w świadomość planszówkowej społeczności?

Czytaj dalej

Kamienna Mandala. Artystyczna łamigłówka

Wraz z premierą pierwszego Azula zaczął się prawdziwy boom na pięknie wydawane gry abstrakcyjne. Układanie wzorzystych kafelków bardzo podpasowało całym rzeszom graczy, a w ślad za sukcesem Azula pojawiły się jego kolejne wersje, jak również takie gry jak Sagrada, Reef, Calico czy Zamek Smoków. W ten sam gatunek wpisuje się najnowsza gra Filipa Głowacza – Kamienna Mandala. Czytaj dalej

Z kwiatka na kwiatek

Jeśli szukacie uroczej gry rodzinnej, z prostymi, ale niebanalnymi zasadami to koniecznie przyjrzyjcie się grze „Z kwiatka na kwiatek”, wydanej przez Naszą Księgarnię. Będzie nie tylko ucztą dla oczu, ale okaże się również wciągającą grą, do której z chęcią zasiądziecie w niedzielne popołudnie. Czytaj dalej

Space Plague – skrót zasad i moja opinia

Czy z plagą w grach planszowych należy zawsze walczyć? Niekoniecznie. Są gry, w których to my jesteśmy plagą. Taką zwykłą, z którą walczy się antybiotykiem, albo taką nieco inną. Plagą z kosmosu. Jak w grze Space Plague.

Czytaj dalej

Smoki

Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać i opisać 2 gry rodzinne: Sen i Kruki, wydane przez Naszą Księgarnię. Całość dopełnił trzeci tytuł, przenoszący graczy w świat marzeń sennych. Tak też można już mówić o trylogii, choć każdą część stworzył inny autor i mechaniki są różne.

Czytaj dalej

Wenecja – skrót zasad i moja opinia

Brain Crack Games postanowiło wydać „trylogię” gier o europejskich miastach. O grze Ragusa już opowiadałem. Florencja, jeszcze się nie ukazała. Zostaje mi więc opowiedzieć Wam o Wenecji.

Czytaj dalej

Z kwiatka na kwiatek. Gra w zielone

Za oknem wiosna, ptaszki ćwierkają, fruwają motylki… no dobra, kogo ja oszukuję. Wiosna w tym roku postanowiła się nie wychylać zbyt wcześnie, a dodając do tego kolejny lockdown, pogoda jest wręcz „idealna” na planszówki. Zawsze można jednak wybrać coś w wiosennym klimacie, na przykład Z kwiatka na kwiatek od Naszej Księgarni. Czytaj dalej

Spirit Island – Setka na trzech #37

Bum! Nagły, jednorazowy powrót do formatu rozmawiania  grach z pierwszej setki rankingu BGG. Premiera Spirit Island w Polsce sprzyjała takiemu obrotowi spraw. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Insert e-Raptor Uv Print – Zaginiona Wyspa Arnak – Recenzja!

Dziś będzie z innej beczki, jak to mawiają fani bednarstwa i akrobatyki lotniczej. Pozostajemy oczywiście przy tematyce gier planszowych, chociaż gra będzie tylko tłem dla niespodziewanego bohatera dzisiejszej opowieści. Niespodziewanego o tyle, że tamten dzień zaczął się jak każdy, od szczekania mojej Terrierki Nastki, narzekania zmęczonego trudami życia nastolatka i niezwykle konstruktywnych — w mniemaniu żony — życiowych porad pod moim adresem. Niestety nic nie zwiastowało przełamania rutyny covidowego dnia codziennego. Kiedy to piszę, w słuchawkach — zupełnym przypadkiem — leci patetyczna i bardzo patriotyczna przewodnia nuta Szeregowca Ryana, dodając mym słowom odpowiedniej rangi i powagi. Nie jest to oczywiście wymóg, ale warto odsłuchać, łatwiej Wam będzie przebrnąć przez moją twórczość.

Czytaj dalej

Małe gry od Egmontu #5

Recenzje małych gier Egmontu, wydanych w tym roku, należy koniecznie poszerzyć o dwa kolejne tytuły. Choć pudełka są troszkę większe od trzech wcześniej opisanych gier, to jak najbardziej nadają się zarówno do grania w domu, jak i w podróży. Mowa o „Bits” Reinera Knizii i „Ubongo Trigo” Grzegorza Rejchtmana. Dziś opowiem o tym drugim tytule.

Czytaj dalej

Małe gry od Egmontu #4

Recenzje małych gier Egmontu, wydanych w tym roku, należy koniecznie poszerzyć o dwa kolejne tytuły. Choć pudełka są troszkę większe od trzech wcześniej opisanych gier, to jak najbardziej nadają się zarówno do grania w domu, jak i w podróży. Mowa o „Bits” Reinera Knizii i „Ubongo Trigo” Grzegorza Rejchtmana. Czytaj dalej

Etherfields – skrót zasad i moja opinia

Sny to dziwne miejsca. Może się w nich wydarzyć dosłownie wszystko. W większości przypadków śniący nie ma za dużo do powiedzenia w temacie co i jak mu się przyśni. Jednak w grze Etherfields sprawa wygląda nieco inaczej.

Czytaj dalej

Małe gry od Egmontu #3

Wydawnictwo Egmont wydało właśnie 3 małe gry dla małych i dużych graczy. To „Criss Cross” Reinera Knizii, „Kaczki” Johannesa Krennera i „Basia w zoo” Toma Delmé. Te dwie pierwsze to gry rodzinne od 7-8 roku życia, ta ostatnia przeznaczona jest dla przedszkolaków. Czytaj dalej

Małe gry od Egmontu #2

Wydawnictwo Egmont wydało właśnie 3 małe gry dla małych i dużych graczy. To „Criss Cross” Reinera Knizii, „Kaczki” Johannesa Krennera i „Basia w zoo” Toma Delmé. Te dwie pierwsze to gry rodzinne od 7-8 roku życia, ta ostatnia przeznaczona jest dla przedszkolaków.

Czytaj dalej

Małe gry od Egmontu #1

Wydawnictwo Egmont wydało właśnie 3 małe gry dla najmłodszych i trochę starszych graczy. To „Criss Cross” Reinera Knizii, „Kaczki” Johannesa Krennera i „Basia w zoo” Toma Delmé. Te dwie pierwsze to gry rodzinne od 7-8 roku życia, ta ostatnia przeznaczona jest dla przedszkolaków. Czytaj dalej

Wenecja – Gradanie #345

Trudno jest przejść obok Wenecji obojętnie, widząc kilogramy ładnego drewna poukładane na planszy. W związku z tym gra przykuła naszą uwagę już na starcie. Potem zobaczyliśmy znajome nazwiska na okładce. A potem zagraliśmy. Jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Wyprawa do Newdale

Najpierw była mała karcianka “O mój zboże”, która zyskała miano całkiem sprytnej gry, potem pojawiło się kilka dodatków, aż wreszcie autor, wziął tą samą mechanikę, dodał planszę, parę twistów, fabułę i zamknął całość w dużym pudełku.  Przyznam, że nie nie grałem w “O mój zboże”, dlatego podchodziłem do Newdale jak do czystej karty. I nie miałem problemu z ogarnięciem zasad, pewnie dzięki sprawnie napisanej instrukcji.

Czytaj dalej

Aliens: Another Glorious Day in the Corps – skrót zasad i moja opinia

Witajcie na księżycu LV-426. To właśnie tu, w kolonii Hadley’s Hope grupa marines stawiła czoło nieznanemu zagrożeniu. Ocalały trzy osoby i syntetyk. Jeśli chcecie odtworzyć wydarzenia z filmu Aliens (czyli Obcy Decydujące Starcie), zerknijcie na grę Aliens: Another Glorious Day in the Corps.

Czytaj dalej

Moje miasto – Gradanie #344

Doktor Knizia kontratakuje za pomocą gry w stylu legacy. Brzmi jak coś, czemu warto się przyjrzeć niezależnie od oczekiwań i upodobań. Więc spoglądamy. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej