W krainie Xidit #2: Pory Roku (Seasons) – Magia kości i kart

Królestwo Xidit zdążyliśmy przemierzyć wzdłuż i wszerz w towarzystwie wojowników zwanych Idrakisami. Dzięki pomocy mieszczan i poszukiwaczy przygód dzielna gromada zdołała obronić baśniową krainę przed czyhającym złem. Jak pewnie pamiętacie walka z tytanami i pomniejszym potwornym inwentarzem nie stanowiła jedynego zadania zacnych wojaków. Prócz wspominanych bohaterskich czynów, doprowadzili również do odbudowania wielu z podupadłych wież […]

Mice and Mystics / Magia i Myszy – wideorecenzja

Dziś pokażę Wam grę, która wyszła co prawda w 2012 roku, ale tuż za rogiem jest jej polskie wydanie. Jest to oczywiście opowieść o małych dzielnych myszach, które kiedyś były dzielnymi ludźmi, czyli Mice and Mystics.

Czytaj dalej

Skup żywca

Skup żywca. Gorąca premiera tego roku, okazała się sympatyczną grą rodziną. Losową, a jakże, bo kości trzeba turlać, ale niesamowicie wciągającą. Szybki przebieg rozgrywki pozostawiał każdorazowo poczucie niedosytu i jednocześnie chęci na kolejną rozgrywkę! Tak, tak, grały i dzieci, te które potrafią liczyć i dorośli, rodzice a nawet dziadkowie. Ludzie, których w planszówki dopiero wciągam i tacy, którzy śmigają ze mną w poważne eurogry czy wypasione ameritrashe. Czytaj dalej

Miejska dżungla/City Maze/GPS czyli o rozterkach projektanta łamigłówek

Granna rzutem na przedświąteczną taśmę wprowadziła na rynek serię nowych łamigłówek SmartGames. Jeżeli borykacie się nadal z problemem bożonarodzeniowych prezentów – być może właśnie znaleźliście satysfakcjonujące rozwiązanie! Mnie jednak przy tej okazji naszły zupełnie inne przemyślenia, bo obok Kwadrylionu, Dziury w całym i IQ Step, w ofercie pojawiła się Miejska dżungla – łamigłówka, którą miałem przyjemność obserwować od momentu narodzin i elementarnie uczestniczyć w procesie jej powstawania. Zapraszam na krótką podróż w czasie. Czytaj dalej

Assault on Doomrock – wideorecenzja

Polskie gry, które odnoszą sukces na platformach crowdfundingowych to obecnie coraz częstszy widok. Jedną z takich produkcji jest Assault on Doomrock, stworzona przez Tomasza Stasiaka. Rozbudowana przygodówka, z wieloma ciekawymi mechanikami.

Czytaj dalej

Onitama – o tym, że żaba może przechytrzyć tygrysa, a struś zaskoczyć smoka

Onitama to logiczna dwuosobowa gra japońskiego autora Shimpei Sato, która zadebiutowała na tegorocznych targach gier planszowych w Essen. Każdy z graczy dysponuje pięcioma pionami, gra rozgrywana jest na planszy 5 na 5 pól, a partia potrafi czasem trwać zaledwie pięć minut. Tym, co odróżnia ten tytuł od wielu prostych i szybkich gier logicznych jest sposób poruszania się pionów. Nie jest on bowiem przypisany do danego piona. Ruchy graczy określone są przez karty demonstrujące możliwości przesunięcia pionów. Podczas rozgrywki używamy tylko pięciu kart, które cały czas rotują między graczami. Każda karta opatrzona została nazwą zwierzęcia, którego ruch teoretycznie naśladuje; w praktyce Onitama jest grą całkowicie abstrakcyjną. Czytaj dalej

Historia Polski: Polak Mały

Jakiś czas temu przyszedł mail z zapytaniem czy nie chciałabym zrecenzować 2 nowości wydanych przez IPN. Jeden z tytułów to oczywistość, drugi wymagał przemyślenia: z kim, gdzie, jak znaleźć czas. Już nie tak łatwo wyrwać kolejne chwile z życia, tym bardziej, że owa gra nie jest w kręgu moich zainteresowań. Przemyślałam sprawę. O grze trzeba powiedzieć, choć raczej nie w formie recenzji. Czytaj dalej

Mandatory Upgrades #4 – recenzja All That Remains (cz. 2 – Runner)

Mózg w słoiku – czyli nowa konsola dla Anarchistów sprowokowała mocną różnicę zdań między recenzentami. Opinia Matuszczaka czy Lacjika bardziej do was przemówi? Zapraszam na recenzję kart dla Runnera z data pack’u All That Remains.

Czytaj dalej

Colt Express – wideorecenzja

Jedną z rozrywek na Dzikim Zachodzie były napady na pociąg. Banda rabusiów wpadała do wagonów i zaczynała rabować co popadnie. Oczywiście dla pasażerów nie była to żadna frajda, chyba że bandyci zaczynali bić się o łup między sobą.

Mumia! – gejmerski chińczyk

Rzuć kostką, rusz pionkiem… Tak, mi też się wydawało, że to nie ma szans na wzbicie się ponad poziom Monopoly. A jednak! Verflixxta (czyli pierwowzór Mumii) posiadam już kilka lat i wciąż nie odmówię partii. Ponadto w Mumii znajdziemy jeszcze dodatki, które wspomagają regrywalność, a w połączeniu z banalnymi zasadami daje nam to idealną grę familijną. W kategorii 30 minut z rodziną Mumia będzie plasować się naprawdę wysoko. Ale żeby nie przesadzać ze spoilerami, zapraszam do oglądania!

Czytaj dalej

To nie jest gra dla grzecznych dziewczynek!

Tej karcianki nie używajcie do celów edukacyjnych. Tu trzeba knuć, prowadzić rozwiązły tryb życia, czy zdradzać sekrety. Najlepiej grajcie w nią po godzinie 22.00, gdy Wasze pociechy już śpią.

Zacznijmy jednak od początku. W tej grze każdy chwyt jest dozwolony, ponieważ staramy się przejąć stanowisko po zmarłym nadintendencie finansowym. Musimy więc usunąć konkurencję i umocnić swoją pozycję w oczach króla.

W pudełku znajdziemy 120 kat: 44 karty bufonady, 44 karty intrygi, 16 kart specjalnych, 6 kart Ucho króla i 10 kart postaci. Na każdej z nich, oprócz nazwy karty, znajduje się także jej opis i efekt oraz punkty prestiżu. Naszym celem jest bowiem zdobycie jak największego prestiżu. W tym celu będziemy snuć intrygi czy rujnować autorytet innych graczy. Z drugiej strony trzeba się też wykazać taktem oraz dobrymi manierami.

Przed rozgrywką tasujemy karty postaci i rozdajemy graczom po dwie. Jedną z nich wybieramy i kładziemy odkrytą przed sobą. Resztę kart odkładamy do pudełka. Osoba, która wylosowała kartę Hrabia de Guiche losuje spośród odrzuconych kart dwie dodatkowe postacie. W trakcie rozgrywki, karty wykładane są tylko przy boku Hrabiego, jednak gracz może wykonywać akcje dwóch wylosowanych postaci.

Pozostałe karty (bufonady, intrygi, karty specjalne i Ucho króla) umieszczamy na środku stołu w formie zakrytej talii. Każdy gracz dobiera po 5 kart. Wierzchnią kartę umieszcza się odkrytą obok talii do dobierania. Stanowi ona pierwszą kartę stosu kart odrzuconych.

ucho5 ucho4 ucho3

Gracze w swojej turze mogą wykonać jedną z pięciu akcji:

  1. Dociągnięcie karty z talii (lub dwóch kart, jeśli nie ma żadnych kart na ręce)
  2. Zagranie bufonady – należy ją wystawić przy własnej postaci, po czym należy wykonać efekt wskazany na tej karcie
  3. Zagranie karty intrygi – aby móc ją zagrać, należy dodatkowo posiadać przynajmniej jedną dowolną kartę intrygi albo dowolną kartę specjalną. Najpierw wystawiamy przy własnej postaci kartę intrygi lub kartę specjalną. Następnie wystawiamy przy postaci innego gracza kartę intrygi i wykonujemy jej efekt. Nie wykonujemy efekty karty wystawionej przy własnej postaci. Karta ta pełni jedynie funkcję kosztu zagrania karty intrygi.
  4. Zagranie karty Savoir – vivre – gracz mając ją na ręce zamienia ją z wierzchnią kartą stosu kart odrzuconych. Kartę, którą zabrał, może zabrać na rękę, wystawić przy postaci innego gracza lub przy własnej postaci. Jeśli jest to karta bufonady lub intrygi, wykonuje się jej efekt.
  5. Zagranie karty Ucho króla – można ją zagrać tylko wtedy, gdy mamy co najmniej dwie takie karty na ręce. Należy je pokazać innym graczom i jedną z nich umieścić na stosie po lewej stronie karty postaci (na tzw. Stosie prestiżu), a drugą na stosie kart odrzuconych.

Ze zdolności postaci możemy skorzystać natomiast, gdy spełniamy opisany na karcie warunek. Markiz de Callieres może być wykorzystany również w trakcie tury innego gracza.

Pod koniec tury gracze nie mogą mieć więcej niż 5 kart na ręce (nadwyżkowe należy odłożyć na stos kart odrzuconych). Jeżeli z prawej strony postaci jest więcej niż 3 karty, nadwyżkowe karty leżące najbliżej karty postaci, przekładamy na tzw. Stos prestiżu.

Zagrywając karty należy pamiętać o kilku zasadach:

– zawsze wystawiamy je obok karty postaci, swojej albo przeciwnika,

– jeżeli gracz nie ma ani jednej wystawionej karty, pierwszą należy umieścić z prawej strony postaci,

– następne karty wystawiane są z prawej strony ostatnio wyłożonej,

– nadwyżkowe karty z prawej strony są przekładane na stos prestiżu.

Gra kończy się, gdy talia do dobierania wyczerpie się po raz drugi. Gracze sumują wartości kart pozytywnego prestiżu i odejmują od nich punkty za karty negatywnego prestiżu. Wygrywa oczywiście osoba z największą ilością punktów.

Jak już wspominałam wcześniej mamy do dyspozycji kilka rodzajów kart. Umożliwiają one m.in. zamianę, dobranie lub odrzucenie kart. Są one bardzo pomocne i nieraz możemy pokrzyżować przeciwnikowi plany. Na przykład karta Savoir-vivre umożliwia zamianę tej karty z wierzchnią kartą stosu kart odrzuconych. Dzięki Faux pas możemy dobrać 2 wierzchnie karty z talii do dobierania. Podszepty powodują, że możemy wziąć na rękę kartę wystawioną przy własnej postaci lub postaci gracza siedzącego obok nas. Kuzyneczka natomiast odpowiada za zamianę miejscami dowolnych 2 kart wystawionych przy postaciach innych graczy.

ucho2

Jak już wspominałam na początku, do dyspozycji mamy 10 kart postaci. Każda z nich umożliwia nam coś innego. Na przykład Madame de Barry – gdy wystawiamy Menuet, zachowujemy 2 karty. Gdy wystawiamy Zdradzone sekrety, dociągamy 2 karty więcej. Osoba, która jest Hrabią de La Fare – po pokazaniu graczom 2 identycznych kart, zamienia jedną z nich z wierzchnią kartą stosu kart odrzuconych. Natomiast, jeżeli wszystkie wystawione przy Markizie de Chantal karty są w tym samym kolorze, należy dobrać kartę z talii lub ze stosu kart odrzuconych. Tej zdolności można użyć przy 1, 2 lub 3 wystawionych kartach. Mamy więc sporo możliwości jeżeli chodzi o prowadzenie rozgrywki. Każdą postacią inaczej się gra, różne więc mogą być drogi do zwycięstwa. Samych kart specjalnych, intrygi i bufonady jest sporo, tak więc mamy różne opcje, jak zdobyć punkty prestiżu lub jak zaszkodzić przeciwnikom. Wymagającym graczom może się to spodobać. Początkujący podczas pierwszych rozgrywek mogą częściej zaglądać do instrukcji. Niestety, czasami instrukcja nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości lub trzeba się lepiej w nią wdrożyć.

ucho7

Pomimo, iż karcianka ta wydaje się ciekawym fillerem, czy wręcz grą imprezową, do której należy podejść z dystansem, to jednak bez kombinowania się nie obejdzie. Różne są bowiem właściwości postaci i sposoby zagrywania kart. Nie każdemu „poważnemu” graczowi może się jednak spodobać sam klimat i temat. A temat idealnie nadaje się na „luźne” spotkania towarzyskie. Gdy gracze maja dystans do siebie i postanawiają się wczuć w role, zabawa jest naprawdę bardzo klimatyczna. Nie brakuje kąśliwych uwag i komentarzy. Dzięki temu na pewno gra szybko się nie znudzi. To na pewno nie tytuł dla „grzecznych dziewczynek”. Bez negatywnej interakcji się nie obejdzie. Złośliwościom nie ma końca. Rozgrywka jest dynamiczna, trzeba obserwować co robią inni gracze i dobrze kombinować. Gra może się wydłużyć nawet do godziny, ale jest to godzina pełna dobrej zabawy. Można wprawdzie grać w dwie osoby, jednak im więcej graczy, tym więcej kombinowania i więcej możliwości.

ucho6

Jeszcze jedna uwaga odnośnie grupy docelowej. Wprawdzie karcianka polecana jest już dzieciom od 10 roku życia, to jednak zdecydowanie skłaniałabym się ku temu, że to gra dla dorosłych. Przemawiają za tym m.in. takie nazwy kart jak Rozwiązłość, czy Kuzyneczka oraz rysunki np. na karcie Zdradzone sekrety, czy właśnie na karcie Rozwiązłość. Skoro mowa już o rysunkach, to oddają one w pełni klimat i temat gry. Nie każdemu przypadną do gustu. Nasuwają się skojarzenia z grą List Miłosny, jednak to oczywiście „dwie różne bajki”.

Grę przekazało wydawnictwo G3. Dziękujemy i polecamy profil Wydawnictwa na Facebooku. Znajdziecie tam bieżące informacje o produktach i konkursach organizowanych przez G3.

  • WYKONANIE 4/5

    Grafiki i podpisy czytelne i oddają klimat. Jak zwykle pudełko idealnie dopasowane do kart.

  • TRUDNOŚĆ 3,5/5

    Różne sposoby zagrywania kart i różne właściwości kart postaci powodują, że pierwsze rozgrywki mogą sprawić początkującym odrobinę problemów.

  • OCENA 4/5

    To nie jest gra dla „grzecznych dziewczynek”!

Sheriff of Nottingham – wideorecenzja

Szeryf Nottingham, to najbardziej znany przeciwnik pewnego chudego banity o imieniu Robin. Jednak w grze Sheriff of Nottingham, wcale nie spotkamy Robina i jego wesołej kompanii. Sam Szeryf też będzie nieco mniej krwawy, a bardziej łasy na inne rzeczy.

Czytaj dalej

Takenoko – Słodkie oczy głodnej pandy

Panda wielka od lat zajmuje wysokie miejsce na liście  „zwierzęcych celebrytów”. Mieliśmy już filmy i animacje z jej udziałem, lody w kształcie sympatycznego łebka, a odwiedzając dowolny sklep z zabawkami na pewno znajdziemy przynajmniej kilka pluszowych inkarnacji tego zwierzaka. W tej perspektywie trudno się dziwić, że i gry planszowe musiały mieć swoją własną pandę. Czy ktoś zdoła oprzeć się jej urokowi? Czytaj dalej

Mandatory Upgrades #3 – recenzja All That Remains (cz. 1 – Korporacja)

Zapraszam na kolejny odcinek działu Mandatory Upgrades, czyli recenzję nowej paczki kart do Android: Netrunner. Dzisiaj przedstawiamy All That Remains, część korporacyjną. Jury było bardzo krytyczne – nie wystawiło żadnej oceny 5 i przyznało raptem kilka 4. Najlepiej w całym dodatku wypadły nowe assety. Czemu? Przeczytacie w rozwinięciu.

Czytaj dalej

Permutu – gra w służbie nauki

Permutu to abstrakcyjna gra logiczna. Wiele jest gier w tej kategorii. Jednak Permutu wyróżnia się. Na przykład tym, że jest silnie powiązana z matematycznym problemem NP-zupełności, a jej zakup wspiera badania nad rozwiązaniem tego problemu. Do tego zaś jest to polska gra!
Czytaj dalej

Conan barbarzyńca- największy Munchkin wszechczasów

Munchkin to jedna z moich ulubionych serii gier. Jedna z tych pozycji, które mogę polecić prawie każdemu i zagrać prawie wszędzie. Najlepiej z kolegami przy piwie, kiedy atmosfera sprzyja Munchkinowym awanturom i przepychankom. Mam z tą grą same dobre wspomnienia, związane choćby z partiami zakończonymi przedwcześnie wybuchem ogólnej głupawki, kiedy właściwie nie dało się już trzymać kart w ręce ( Na kilkadziesiąt partii, zdarzyły się takie dwie. Co ciekawe nikt z nas wtedy akurat nie pił). Nigdy nie zapomnę co lepszych potworów napotkanych po drodze – np. zdołowanego Gwiazdoraka w Kolczym Bikini, czy Kolosalnego, Niewidzialnego, Gołego i wesołego Wróbelka Elemelepolejka, który prawie skończył jako wierzchowiec mojej żony. Kupa śmiechu i zabawy. Munchkin wciągnął mnie do tego stopnia, że mimo wielkich chęci na serie poboczne, musiałem sobie obiecać, że zostanę tylko przy serii Fantasy i tylko polskiej wersji językowej. Na kasie  nie śpię ( a kupowałem też masę innych gier, bo jako człowiek wychowany na pokemonach, musiałem złapać je wszystkie), więc musiałem obejść się smakiem kiedy wychodził Munchkin Piraci z Karaibów, Zombie, Cthulhu, Apokalipsa, Con… STOP! Conan ma rewersy identycznie jak w wersji fantasy, więc to właściwie dodatek, prawda? Prawda?!

I tak oto postanowiłem, że Munchkin Conan trafi w moje łapki. Czy warto było ostrzyć sobie na niego zęby? Czytaj dalej

12 Realms – wideorecenzja

Ostatnio w kinach i telewizji zapanowała moda na pokazywanie znanych baśni w nowy sposób. I tak widzimy wersje mroczne, mroczniejsze, a nawet zupełnie odwracające role głównych bohaterów. Idąc tym tropem, postanowiłem pokazać Wam grę, w której postacie z baśni mają co nieco do powiedzenia.

Czytaj dalej

Panamax – wszystkie kostki na pokład!

Wpływając z wód Morza Karaibskiego w pierwszy zespół śluz Kanału Panamskiego statki wynoszone są do poziomu ogromnego sztucznego jeziora Gatún. Jedna z najważniejszych dróg wodnych na świecie, otoczona tropikalną dżunglą, przecina Przesmyk Panamski aż do zespołu śluz Miraflores, gdzie statki opuszczane są znowu do poziomu oceanu, wypływając na Pacyfik w pobliżu Miasta Panamy.

Panamax, ekonomiczno – logistyczna gra planszowa dla 2 do 4 osób, pozwoli nam przemierzyć tę trasę wraz z ciężkim ładunkiem kolorowych kostek z Atlantyku na Pacyfik. I z powrotem. I potem jeszcze raz. I znowu. A ile przy tym będzie przepychania – bo kanał ciasny i wszyscy naraz się nie zmieszczą. Czytaj dalej

Do plecaka #15: Seria Story Cubes – siła wyobraźni

Odkąd nauczyliśmy się przekazywać swoje myśli za pomocą słów i obrazów, niezmiennie opowiadamy historie. Przypowieści, legendy, baśnie, bajki na dobranoc – nie sposób ich zliczyć, tak jak trudno przecenić możliwości ludzkiej wyobraźni. Story Cubes, niewielka, lecz wielokrotnie nagradzana gra kościna, jest najlepszym dowodem na to, że snucie opowieści mamy we krwi i jedynie od naszej inwencji zależy w jakim celu wykorzystamy tę umiejętność. Czytaj dalej

Bang! Gra kościana – czy wspomnienia wróciły?

Bang! Ha! Nie żyjesz! Kim byłeś? Moim pomocnikiem? Jak to? Ale zaraz… To znaczy, że cała reszta to bandyci…

Czy wy też przeżyliście niesamowite emocje grając w karcianą wersję gry Bang! żeby po latach odrzucić karty na półkę i nigdy już i ich stamtąd nie podnieść? Jest dla was nadzieja! Kościana wersja tej gry naprawia właśnie te wady, z powodu których Bang! karciany stracił miejsce w mojej kolekcji na rzecz nowszych produkcji.

Ukryte role, negocjacje, blef i najbardziej negatywna spośród negatywnych interakcja – wszystko to w 15 minut. A na MTV w 12 🙂

Czytaj dalej