W krainie Xidit #3: Pory Roku: Rozszerzenia – Turniej trwa

Do turnieju dwunastu pół roku zgłosiłem się bez najmniejszej zwłoki. Wszak magiczne artefakty i fantastyczne kreatury to argumenty, którym domorosły czarownik nie może się oprzeć… Wiedzcie, że nie żałuję – dwa lata dorywczego kształtowania żywiołów i krystalizowania energii upłynęły mi bardzo przyjemnie. Jak jednak pamiętacie – nie koncentrowałem się specjalnie na turnieju, w międzyczasie doglądając setki innych spraw. […]

Mandatory Upgrades #6 – recenzja The Source (cz. 2 – Runner)

W końcu mam już w swoich rękach najnowszy dodatek The Source i nie mogę się doczekać na granie nowymi kartami! Zapraszam do czytania recenzji nowych upgradów dla Runnerów.

Czytaj dalej

Fun Farm

Gier zręcznościowych dla dzieci nigdy za wiele w domowej kolekcji. Gier, które rozbawią nie tylko dzieci, ale i dorosłych, również. Na zakończenie roku otrzymałam przesyłkę z grą Fun Farm. Okazało się, że w pudle jest i farm, i fun.

Czytaj dalej

Każdy Potrzebuje Przyjaciela – wideorecenzja

Przyjaciel to taki ktoś, kto jest zawsze tam, gdzie go potrzebujemy i zawsze wtedy, kiedy go potrzebujemy. Czasem nawet zajmie czyjeś miejsce. Na przykład Pandy zżerającej bambus.

Czytaj dalej

Na grzyby

W wirze przedświątecznych przygotowań udało mi się namówić mamę na partyjkę Na grzyby. Na partyjce się nie skończyło, za co potem oberwało mi się ;-), że święta tuż, tuż a ja takie wciągające grzybobranie przyniosłam. Wciągnęłam nie tylko mamę, choć z nią rozegrałam najwięcej partyjek. Czytaj dalej

Pociągi – Europa

Niedawno rozegrałam partyjkę w Pociągi – Europa. A jakże, na dywanie w moim mały pokoiku. Była to partyjka, po której mocno się zawstydziłam. Nie dywanu, bo go odkurzyłam. Nie towarzystwa, choć młodsze ponad 20 lat, że z nim, ja szanowana pani od przedmiotów ścisłych, na podłodze przesiaduję. Nie popełniłam też błędów przy tłumaczeniu reguł. Więc o co chodzi? O to, że… wygrałam, rozgromiłam towarzystwo, pierwszy raz grające w planszówki. No wstyd mnie jakiś ogarnął, nawet ze wstydu zaczęłam się jakoś tłumaczyć z tej mojej wygranej. Świat się kończy! Czytaj dalej

Mandatory Upgrades #5 – recenzja The Source (cz. 1 – Korporacja)

O ile jeszcze nie otrzymaliście swojej paczki z The Source to najpewniej kurierzy przyniosą wam ją dziś. Zapraszam do recenzji najnowszego Data Pack, który jest ostatnim z księżycowego cyklu. Jak zwykle pierwsza część to karty korporacji.

Czytaj dalej

Coin Age – gra planszowa w portfelu

Powiedzcie mi, który entuzjasta planszówek nie chciałby mieć gry, która zmieści się w portfelu? Plansza w postaci karty kredytowej to gadżet, któremu nie oprze się żaden gracz. Ale czy sama rozgrywka również trzyma poziom? Odpowiadamy w recenzji 🙂

Czytaj dalej

Osadnicy: Narodziny Imperium – wideorecenzja

Dziś opowiem Wam o grze, o której wypowiedziało się już cała masa recenzentów. Jest to gra, która biła rekordy w tempie wyprzedawania się na różnych konwentach za Wielką Wodą. Jest to oczywiście nowe dziecko Ignacego Trzewiczka, czyli Osadnicy: Narodziny Imperium.

Czytaj dalej

Historia Polski: First to Fight

Fabryka Gier Historycznych to wydawnictwo szczególne w moim odczuciu. Po pierwsze, w swoich grach nie boi się sięgnąć do trudnej i raczej mało popularnej tematyki. Historia Polski, bo o tym mowa, przedstawiona została już w 3 odsłonach (Sigismundus Augustus, Bohaterowie Wyklęci, First to Fight). Pozornie są to gry dla Polaków, okazało się, że jakość i mechanika wybroniły się i na innych rynkach. Po drugie, historia nie jest tylko tłem, jak w większości gier, ale stanowi sedno każdej gry. Autorzy (Adam Kwapiński i Michał Sieńko) wplatają w mechanikę nie tylko prawdziwe wydarzenia, ale także prawdziwe postaci. Dobór mechaniki również częściowo odzwierciedla poruszoną tematykę. Te gry to realizm. Czytaj dalej

Pamiętne historie

Podstawą pracy dziennikarza radiowego jest uważne słuchanie. Dziewięć lat temu (dokładnie szóstego stycznia) po raz pierwszy przekroczyłam próg redakcji, w której do dzisiaj pracuję. Byłam pewna, że w tym czasie nauczyłam się uważnie słuchać, nie mam problemów z koncentracją oraz z wymyślaniem na poczekaniu tego, co mam powiedzieć, a także potrafię odpowiednio akcentować. Okazało się jednak, jak bardzo się myliłam.

Pamietne_histori4Może i w pracy jestem dobrym dziennikarzem ze sporym bagażem różnych doświadczeń, ale jako osoba grająca w Pamiętne historie … przegrałam z kretesem.

 

 

Tak, jak pisałam wcześniej, myślałam, że spełniam wszystkie wymienione w instrukcji warunki konieczne do zostania Mistrzem Pamiętnych historii:

  1. Bądź cały czas skoncentrowany i uważnie słuchaj historii opowiadanych przez przeciwników

  2. Akcentuj poszczególna słowa, wtedy łatwiej zostaną zapamiętane, a Ty nie będziesz miał punktów ujemnych

  3. Zabawna, straszna, czy dramatyczna – stworzona przez Ciebie historia powinna być niezapomniana!

Pamietne_histori5A o co chodzi w tej grze? Zdobywamy punkty za prawidłowe odgadnięcie słów przedstawionych za pomocą rysunków na kartach użytych przez przeciwników do opowiedzenia historii. Punkty można jednak również stracić za każde nieodgadnięte przez przeciwników słowo z własnych historii.

Przed rozpoczęciem rozgrywki należy potasować wszystkie karty i rozdać każdemu po trzy. Gra podzielona jest na dwie fazy:

  1. Faza opowiadania – składa się z dwóch rund. W pierwszej każdy z graczy opowiada historię z użyciem wszystkich słów użytych na kartach. Gdy dane słowo zostaje użyte należy wyłożyć kartę przed sobą, tak by była widoczna dla wszystkich graczy. Po zakończeniu opowiadania należy odwrócić je rewersem do góry. Gdy każdy z grających opowie swoją historię ponownie rozdaje się po trzy karty i rozpoczyna się druga runda, czyli opowiadanie drugiej historii. Tym razem rozpoczyna osoba, która w pierwszej rundzie był ostatnia.
  2. Faza zgadywania – każdy bierze do ręki karty z pierwszego stosu, nie pokazując ich innym graczom. Osoba, która jako ostatnia opowiadała drugą historię, rozpoczyna zgadywanie. Wskazuje dowolnego gracza i wypowiada jedno słowo, które według niego zostało użyte przez przeciwnika do opowiedzenia historii. Jeżeli gracz odgadł, otrzymuje tę kartę, umieszcza ją przed sobą i kolejka przechodzi na kolejną osobę. Jeżeli gracz podał błędne słowo, nie ponosi żadnej konsekwencji, a kolejka przechodzi dalej. Gdy wszystkie karty z pierwszej rundy zostały odgadnięte, lub gdy wszyscy spasują, rozpoczyna się odgadywanie kart użytych do opowiedzenia drugiej historii. Tym razem obowiązuje kolejność przeciwna do ruchu wskazówek zegara. Gdy i ten etap się zakończy, następuje podliczanie punktów. Każda odkryta karta leżąca przed graczem (przedstawiająca odgadnięte u innego gracza słowo) daje nam jeden punkt. Każda zakryta karta (nieodgadnięta karta z własnych historii) to punkt ujemny. Osoba z największą ilością punktów wygrywa grę.

Zasady są banalnie proste i gracze nie mają żadnych problemów z ich zrozumieniem. Wręcz przeciwnie, na początku zastanawiają się, czy „to się sprawdzi”, bo to przecież takie proste? Pod koniec gry okazuje się, że czasami, to co najprostsze może sprawić najwięcej radości. Niektóre opowiadane historie są tak nieprawdopodobne, że już słuchając gracze „pękają ze śmiechu”. Oczywiście inaczej gra się w towarzystwie dorosłych, a inaczej z dziećmi. Inne są historie, inne skojarzenia. Im więcej osób, tym więcej śmiechu, ale też jest trudniej. Pamiętam swoją pierwszą rozgrywkę – każdy opowiedział dwie historie i potem …. czarna dziura. W trakcie opowiadania śmialiśmy się, wygłupialiśmy się, nikt się nie koncentrował – bo przecież chodzi o dobrą zabawę. Tak jak nie przepadam za Story Cubes, tak Pamiętne historie, które również bazują na opowiadaniu, bardzo polubiłam. Oczywiście nie przypadną one każdemu do gustu. W trakcie testów spotkałam się również i z taką opinią, że to gra dobra dla nastolatków, czy dla harcerzy na obozach. Pochodziła ona od grupy 30-latków, którzy sporo grają i sięgają najczęściej po mózgożerne, ciężkie tytuły. Oczekiwali bardziej zabawnej i dynamicznej gry. To wszystko oczywiście zależy od grupy, z którą będziemy grać. Ja miałam to szczęście, że wszyscy dobrze się bawili, ale tak jak pisałam wcześniej, mogą natrafić się i tacy rozczarowani gracze. Będzie to więc trafiony prezent dla nastolatków, którzy lubią opowiadać sobie różne, niesamowite historie. Dzieci też świetnie sobie radzą i czasami mogą zaskoczyć tym, ile potrafią zapamiętać (ale to już wiadomo chociażby po grach typu Memory). Dla wymagających graczy Pamiętne historie mogą nie być na tyle wciągające i interesujące, że zagoszczą na stałe w kolekcji, ale warto dać im szansę. Przemawia za tym duża regrywalność (110 kart, które dają naprawdę spore możliwości), możliwość zagrania w większym gronie (do 8 osób), ale także z dziećmi (od 8 lat), szybka rozgrywka, kompaktowe opakowanie, dobra jakość kart, a przede wszystkim Pamiętne historie świetnie integrują.

Pamietne_histori3 Pamietne_histori6

Grę przekazało wydawnictwo G3. Dziękujemy i polecamy profil Wydawnictwa na Facebooku. Znajdziecie tam bieżące informacje o produktach i konkursach organizowanych przez G3.

  • WYKONANIE 5/5

    Kompaktowe opakowanie, ciekawe rysunki, dobra jakość kart.

  • TRUDNOŚĆ 1/5

    Opanowanie i zrozumienie zasad 1/5, jednak zapamiętanie historii to czasami poziom 5/5.

  • OCENA 4/5

    Warto dać im szansę! Przemawia za tym duża regrywalność (110 kart, które dają naprawdę spore możliwości), możliwość zagrania w większym gronie (do 8 osób), ale także z dziećmi (od 8 lat), szybka rozgrywka, kompaktowe opakowanie, dobra jakość kart, a przede wszystkim Pamiętne historie świetnie integrują.

 

Historia Polski: Reglamentacja – gra na kartki

Gry mnie często zaskakują, ale takiego zaskoczenia jeszcze nie doświadczyłam. Otwieram pudełko z grą, a w środku, prócz elementów gry, znalazła się elegancka gruba książeczka. Nie instrukcja, nie reklama, a opracowanie dr Andrzeja Zawistowskiego z IPN, na temat reglamentacji w Polsce Ludowej. Wieczorem chciałam tylko rzucić okiem na zawartość książeczki. Skończyło się na przeczytaniu całości, ponad 100 stron. Czytaj dalej

Budowniczowie – Średniowiecze

Od kilku miesięcy mam mocne zapotrzebowanie na gry kompaktowe – z prostymi zasadami, niewielkich rozmiarów, z krótkim czasem gry i dające sporo satysfakcji. Budowniczowie – Średniowiecze wpisują się w tę charakterystykę znakomicie. Mają jeszcze 2 dodatkowe cechy – ładną oprawę graficzną i (uwielbiane przeze mnie) metalowe pudełko. Czytaj dalej

Zombeasts

Niemieckie wydawnictwo Huch & Friends stworzyło serię „Przerażających gier karcianych” (Creepy card games). Seria obejmuje na razie 3 tytuły: Nox, Zombeasts, Voodoo Mania. Gry te, zgodnie z założeniem mają być łatwe, zabawne i ekscytujące, oraz wpisać się w aktualnie panującą modę na mroczną tematykę. Czytaj dalej

Wiedźmin: Gra Przygodowa – Talizman Białego Wilka

Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie czarny płaszcz narzucony na ramiona. Zwracał uwagę. Czytaj dalej

Atak Zombie – wideorecenzja

Tak. Oto mój wigilijny wpis. Atak Zombie. Nie mogło być już bardziej świątecznie, czyż nie? Zresztą macie rację. Grę na dzisiaj wybrałem w pełni świadomie.

Czytaj dalej

Potwory w Tokio – Kościana demolka

Całkiem niedawno środowisko polskich graczy obiegła wiadomość na temat przyznania nagrody Gry Roku 2014. Zwycięzcą plebiscytu została gra Potwory w Tokio, która w ubiegłym roku ukazała się nakładem wydawnictwa Egmont. Stwierdziłem więc, że to doskonała okazja, by podzielić się swoimi wrażeniami związanymi z grą Richarda Garfielda, a osoby które nie miały styczności z wyżej wymienioną pozycją, zachęcić do jej poznania. Zapraszam zatem do Tokio. Czytaj dalej

Curling: Gra planszowa + konkurs!

Niejeden projektant gier zgrzytał zębami przenosząc sport na planszę. Sukces odnieśli naprawdę nieliczni. Tymczasem autor planszowej wersji curlingu nie jest znany, gra nie została podpisana niczyim nazwiskiem. Czemu tak się stało? Tutaj po prostu nie było czego wymyślać, planszowy curling ma dokładnie takie same zasady (z paroma drobnymi uproszczeniami) co jego sportowy odpowiednik. Świadczy to o tym, że sport i plansza, mimo tego iż są bardzo blisko, to jednak ciężko jest przenieść sportowe emocje z hali/stadionu/boiska/kortu na stół w domowym zaciszu.

Czytaj dalej

Höyük – wideorecenzja

W dzisiejszym materiale chcę przybliżyć Wam grę, w której gracze wcielają się w plemiona z czasów prehistorycznych. Ich zadaniem jest osiedlenie się w pięknej dolinie, zbudowanie jak najlepszych siedzib, przetrwanie katastrof i stanie się najlepszym plemieniem na zachód od Grzmiącej Góry Która Pluje Ogniem. Oto Höyük.

Czytaj dalej

Sztuka wojny – akrobacje, triki i sztuczki

Dwuosobowa szybka gra typu area control, połączona z planowaniem akcji? Chcę to! Z pudełka wyciągam niewielką planszę przedstawiającą mapę Chin i masę żołnierzyków. Sama w dzieciństwie żołnierzykami się nie bawiłam – nadrobię to teraz. Do Sztuki wojny – gry, której autorem jest Al Newman, wydanej w polskiej wersji językowej przez FoxGames, a znanej w oryginale pod nazwą Sun Tzu lub Dynasties – podchodziłam z wielką nadzieją. Bo i gra zdążyła już wyrobić sobie renomę. Elegancka mechanika, wachlarz finezyjnych zagrań dających możliwość błyskawicznego i bezlitosnego ogrania rywala, tak do zera. A więc wszystko to, co kobiety lubią najbardziej – prawdziwa wojna na sztuczki. Czytaj dalej