Bright Future – wideorecenzja

Technicznie nadal jest środa, więc wyrobiłem się z wrzuceniem dzisiejszego materiału. A jest to materiał ważny, bo recenzuję grę, która walczy o wsparcie na Wspieram.to.

Czytaj dalej

Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka – Roll through the hills

Tworzenie kontynuacji hitu zawsze obarczone jest sporą dozą ryzyka. Kto pisze się na podobne zadanie, musi brać pod uwagę niezliczone porównania z oryginałem… Niejednokrotnie nawiązanie do ciepło przyjętego pierwowzoru nie wystarcza, by zadowolić rzeszę oczekujących fanów, stąd też od książek, przez komiksy, filmy, gry wideo, a na planszówkach kończąc – każde medium ma swoje własne przykłady sequeli, które z jakiegoś powodu uważa się za nieudane lub przynajmniej niedorastające do wielkości poprzednika. W dzisiejszej recenzji sprawdzimy, jak na tym polu poradził sobie Cédrick Chaboussit, autor święcącego trumfy na targach Spiel 2013 – Lewisa & Clarka, wracający tego lata z Dzienniakami pełnymi odkryć słynnych podróżników. Czytaj dalej

Super Sand

Na wstępie uprzedzam, że wyjątkowo nie jest to recenzja gry planszowej. Recenzuję produkt, którym mogą być zainteresowani planszujący rodzice. Recenzuję produkt, który udostępnia na rynku firma zajmująca się również grami planszowymi (Goliath).

Recenzuję piasek.

Pierwszy raz w życiu.

Czytaj dalej

Super Sand

Na wstępie uprzedzam, że wyjątkowo nie jest to recenzja gry planszowej. Recenzuję produkt, którym mogą być zainteresowani planszujący rodzice. Recenzuję produkt, który udostępnia na rynku firma zajmująca się również grami planszowymi (Goliath).

Recenzuję piasek.

Pierwszy raz w życiu.

Czytaj dalej

Kto drugi, ten lepszy!

Żeby wygrać rundę trzeba zająć drugie miejsce. Ale żeby wygrać grę nie można wygrać wszystkich rund, bo to da pierwsze miejsce w klasyfikacji, a przecież wygrywa drugie. OK, wiemy co chcemy osiągnąć, być drugim spośród tych najbardziej drugich. No dobra, ale nie zawsze się uda, to może zastanówmy się jakie miejsca zajmują pozostali gracze? Instrukcja o tym nie wspomina, ale z okładki możemy wywnioskować, że drugi jest pierwszy, pierwszy jest drugi, trzeci jest trzeci, a dalej to już zapewne standardowo. Co to powoduje? Że będąc drugim w każdej rundzie zajmiemy na koniec pierwsze miejsce, czyli drugie, a więc nie wygramy. Ale czy aby na pewno? Wcale nie! Jest przecież możliwe zajęcie drugiego miejsca i zdobycie ujemnych punktów, a jeśli uda nam się tak co rundę, to wówczas wygrywając każdą rundę wygramy również i rozgrywkę. Czy, aby nie jest to sprzeczne z założeniem gry? Przecież wtedy wygrałby w istocie ten najlepszy. A może właśnie najgorszy, skoro ma ujemne punkty? Wcale nie jestem już taki pewien, że kto drugi, ten lepszy…

Czytaj dalej

Szybkie Gradanie – Władca Pierścieni: Wyprawa do Mordoru

Eksperyment myślowy. Pomyśl „Władca Pierścieni”. Teraz pomyśl „gra planszowa”. Czy Twoim pierwszym skojarzeniem było „gra w kości”? Nie? Dziwne… No nic, trzeba mimo to zajrzeć do tego pudełka i sprawdzić jak wyszło.

Czytaj dalej

Patchwork – wideorecenzja

Dziś kolejna wideorecenzja nagrana wspólnie z moim synem. Tym razem bierzemy się za szycie kołderki, czyli Patchwork.

Czytaj dalej

Waleczne Piksele 2 – Aktualizacja obowiązkowa

Tworzenie samodzielnych dodatków do gier nie jest zadaniem łatwym. Z jednej strony należy przygotować kompletny produkt, przystępny dla nowego klienta, z drugiej zaspokoić wymagania fanów serii wyczekujących odpowiedniej dozy zmian i nowości. Najlepiej z tego typu bojów wychodzą tytuły oparte na budowaniu talii, jak chociażby kochany przez niemal wszystkim Dominion lub mniej znane, lecz równie dobre Ascension. Dziś sprawdzę na ile sztuka ta udała się nowej odsłonie Walecznych Pikseli. Czytaj dalej

Colt Express – ruszyła maszyna po szynach ospale

I pełno ludzi w każdym wagonie…

Wszystko wskazuje na to, że Colt Express pójdzie w ślady Lokomotywy i również stanie się nieśmiertelny. Póki co nominacje w czterech kategoriach do nagrody Golden Geek (za grafikę, temat, innowacyjność i grę rodzinną) oraz zwycięstwo Spiel des Jahres robi wrażenie. A to dopiero początek, w wielu krajach (w tym w Polsce) gra została wydana rok później, a więc kolejne nagrody posypią się w 2016. Same laury oczywiście nie dają gwarancji na wieczność, ale to co ją daje znajdziecie w tym kolorowym pudle, a wystarczy tylko zajrzeć…

Czytaj dalej

Gradanie ZnadPlanszy #94 – Gaja

Tworzenie świata to ciężki kawałek chleba. Nie każdy ma tyle talentu i doświadczenia, żeby wyrobić się w niecały tydzień. Nie przypominam też sobie, żeby w przykładzie, który chodzi mi po głowie była mowa o kilku graczach. Ale nic to, trzeba przeć do przodu i działać w taki sposób, aby obok gór rosły miasta, a w miastach rośli ludzie.

Czytaj dalej

One Night Ultimate Werewolf – wideorecenzja

Dziś wraz z moim gościem specjalnym przeniesiemy się do małej wioski nękanej przez wilkołaki. Czy wieśniakom uda się przetrwać jedną noc w One Night Ultimate Werewolf?

Czytaj dalej

Szybkie Gradanie – Rzymianie do domu

Trefl Joker Line nie zwalnia tempa i raz za razem wypuszcza kolejne tytuły. Tym razem będziemy mieli okazję własnoręcznie obić kilka rzymskich tyłków przy okazji kontrolowanej rozbiórki pewnej samowoli budowlanej postawionej w poprzek jeszcze-nie-tak-Wielkiej Brytanii.

Czytaj dalej

Versailles – wideorecenzja

Nie od razu Kraków zbudowano. Jak się okazuje Wersal też nie został wzniesiony błyskawicznie. Jak to przebiegało? Tego można się dowiedzieć w grze Versailles.

Czytaj dalej

Summoner Wars #5 – Master Set, czyli przywoływanie w wersji Deluxe

Wieść o ponownym pojawieniu się kamieni przywołań zataczała coraz szersze kręgi.
Nawet dla najodleglejszych krain czas błogiej obojętności dobiegał końca… 

Górskie granie rozbrzmiały echem runicznych rogów,
z głębi ziemi nieustannie dobiega dudnienie kowalskich młotów,
przewodnicy karawan omijają pustynie dalekiego południa,
podmokłe puszcze nieomal gęstnieją w oczach,
miasta tańczą w rytm słów fanatyków i manipulantów, niczym marionetki animowane sznurkami kuglarza,
zaś każdy ostrożny człowiek wypatruje zagrożenia w najmniejszym nawet cieniu.
Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #5: 7. W obronie Lwowa

28 czerwca w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, podczas Pikniku Lotniczego, odbyła się premiera gry 7. W obronie Lwowa. Gra ta dopełniła trylogię gier wydanych przez IPN, a traktujących o lotnikach walczących o wolność. Czytaj dalej

Tak, Mroczny Władco!

Witam po dłuższej przerwie. Dziś opowiem krótko (jak na mnie) o goszczącej na mojej półce od ponad dwóch lat grze „Tak, Mroczny Władco!”, która niedawno doczekała się nowego wydania w dwóch wersjach. Dowiecie się na czym to polega, co się zmieniło, dlaczego gra jest świetna i dlaczego jest też do bani.

Czytaj dalej

Baronia – wieloosobowe szachy o tytuł króla

Go – jedna z najstarszych gier jakie istnieją i prawdopodobnie najgłębsza jeżeli chodzi o taktykę i strategię. W Go grałem bardzo dużo, jeszcze zanim na dobre wsiąkłem w planszówki. Proste zasady i niezmierzone możliwości (komputery do tej pory grają na bardzo słabym poziomie). Ta starożytna gra była i wciąż jest inspiracją dla wielu autorów i jej elementy można znaleźć w wielu tytułach, jak chociażby Przez Pustynię czy Kingdom Builder. Marc André, który może być Wam znany jako autor utytułowanej gry Splendor wydaje mi się, że również inspirował się tym tytułem przy tworzeniu Baronii.

Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #4: Mr House

Działka budowlana jest? Jest. Plan budowy jest? Tak, mały domek z garażem. Pozwolenie na budowę? Właśnie stoję w urzędzie w tej sprawie. Materiały budowlane są? Mam adres dobrze zaopatrzonych składów budowlanych i sklepów. Firma budowlana? Rozglądam się za sprawną ekipą. Pieniądze? Eeee, coś tam w skarbonce mam. To leć po kredyt! Czasu nie mam, urząd mi zaraz zamkną. Czytaj dalej

Gradanie ZnadPlanszy #93 – Tikal

Wydawnictwo Egmont po raz kolejny sięga po nienowy tytuł duetu Kiesling i Kramer w celu przedstawienia go szerszej publice. Tak się niestety składa, że podczas recenzji Apaczów i Komanczów raczej nie tryskaliśmy entuzjazmem. Jak będzie z Tikalem? Czy gra będąca jednym z fundamentów nowoczesnych gier planszowych broni się po latach? Zapraszamy do słuchania i rozwiania tych wątpliwości.

Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #3: Elizjum

Zamarzyło mi się zostać półbogiem. Ja wiem, że z urodzenia można nim być, więc z nadzieją przegrzebałam genealogię rodów i nic! Kilka złotych chwil urlopu poszło na marne. Jakiś głos w mojej głowie rzekł mi tylko – Zapomniałaś o Elizjum? Tam twoje półboskie przeznaczenie. Czytaj dalej