Mage Wars: Academy dodatki Priestess i Warlock – wideorecenzja
Dwóch nowych magów dołączyło do obsady Mage Wars Academy. Są to Priestess i Warlock, czyli po naszemu Kapłanka i Czarnoksiężnik. Warto ich dokupić do podstawowej wersji gry?
Dwóch nowych magów dołączyło do obsady Mage Wars Academy. Są to Priestess i Warlock, czyli po naszemu Kapłanka i Czarnoksiężnik. Warto ich dokupić do podstawowej wersji gry?
Jedna z najciekawszych gier euro, które pojawiły się na rynku w 2016 roku. Podróżujemy przez USA, zatrudniamy kowbojów i sprzedajemy bydło. Niedługo pojawi się polska wersja językowa, zaproponowana przez wydawnictwo Lacerta. Zainteresowani?
Na początku powiem Wam, że nie przepadam za pisaniem o słabych grach. Po pierwsze szkoda czasu Waszego i mojego, a po drugie pisanie negatywnej recenzji nie sprawia mi radości. Myślę, że powinniśmy być popularyzatorami dobrych tytułów, a te słabe i tak same znikną z rynku. Jest olbrzymia konkurencja i raczej rzadko zdarza mi się wziąć udział w rozgrywce w słaby tytuł. SeaFall obiecywał ciekawą mechanikę i interesującą historię. Skończyliśmy całą kampanię, więc jestem Wam winny całościową recenzję tego tytułu, będącą rozwinięciem tej po prologu. Pojawią się niewielkie spoilery, większe są dopiero po ocenie na samym końcu, gdzie zamieszczę informację o ostatniej rozgrywce. Czytaj dalej
Not Alone, to gra, która przed Essen na moment przykuła moją uwagę, po czym przegrała z Clankiem i Deception walkę o mój portfel. Na mój stół trafiła dopiero po listopadowym Gramy, a i to z zupełnego zaskoczenia. Czy zdołała mnie do siebie przekonać?
Lubię od czasu do czasu pogrzebać w tytułach nieco starszych. Glory to Rome pierwszy raz na stołach graczy pojawiło się w 2005 roku, jednak do dzisiaj ma ogromną ilość fanów. Pytacie dlaczego? Postaram się odpowiedzieć w dzisiejszej przykładowej rozgrywce i recenzji.
Bardzo cenię Dominiona – rzadko która gra tak mocno wpływa na nasz rynek jak ten tytuł pana Vaccarino. Ale nigdy nie byłem wielkim fanem Dominiona. Cenię tę grę i lubię od czasu do czasu pograć, ale jeżeli chodzi o karcianki to moje serce od zawsze należy do Race for the Galaxy. Ale może tego co mi brakowało to dodatki? Dzięki Games Factory Publishing na ich brak nie możemy teraz narzekać. Więc przyjrzałem się nie tylko pierwszemu dodatkowi Intrydze, ale również Złotemu Wiekowi i Przystani.
Planszówki od kilku lat są moim wielkim hobby, jednak muszę też przyznać, że zawsze byłem (i wciąż jestem) również fanem gier wideo, szczególnie gier przygodowych – od klasycznych Point & Click, po nowoczesne, epizodyczne produkcje w stylu Telltale Games. Takie serie jak Syberia, Broken Sword, Tales of Monkey Island lub z tych nowszych – The Walking Dead: A Telltale Games Series czy Life is Strange to tylko kilka przykładów gier, których historie już zawsze będę wspominał z ogromnym sentymentem. No dobrze, ale co to ma wspólnego z planszówkami? Otóż dzisiejsza recenzja poświęcona jest tytułowi wyjątkowemu, absolutnie innemu od wszystkich innych gier planszowych. Mowa oczywiście o T.I.M.E Stories, która wygląda na przeniesienie ducha komputerowych przygodówek na planszę. Teraz już się domyślacie, że zwyczajnie nie mogłem odpuścić sobie okazji sprawdzenia tej produkcji. Czytaj dalej
Zbiórka na polskie wydanie Trajana wystartowała niedawno na wspieram.to więc postanowiliśmy pójść za ciosem i powiedzieć kilka słów o tym znanym i uznanym tytule. Tak więc bez zbędnych formalności, zapraszamy do słuchania.
Okres karnawałowy to czas imprezowy, który niezbyt sprzyja ogrywaniu, długich i ciężkich gier. Ludzie spotykają się w różnych okolicznościach i miejscach, ale generalnie panuje tak zwana zabawowa atmosfera. Nie da się ukryć, że nie jest to dobry moment do rozgrywki w Twilight Imperium. Co innego jeśli na stół wyjmiemy IKnow, Mamy Szpiega, czy Tajniacy Obrazki, czyli trzy gry, które w minionym roku najczęściej trafiały na nasz stół w imprezowym gronie. Czytaj dalej
TOP Kitchen nie leży w moim głównym obszarze zainteresowań. Ani tematem, ani ciężarem. Choć z drugiej strony to gra z kostkami, a ostatnio mam do nich słabość. Zaś temat może mało kolejowy, ale też chyba rzadko poruszany, więc jakoś nęcił. Kiedy więc pojawiła się okazja zagrania (znajomy wspierał), to nie odmówiłem. Oto moje wrażenia.
Bardzo lubię deckbuilding. Jednak w każdej kolejnej grze szukam czegoś nowego. Nie chcę ciągle tego samego w innych szatkach. Tak trafiłem na grę Clank!, która jest deckbuildingiem na planszy.
Morpheus to gra, w której gracze tworzą sny wędrując przez krainę Onirii. Wędrówka ta zadziwiła mnie. Po pierwsze, oprawą graficzną. Po drugie, tematyką. Po trzecie, elegancką mechaniką i przyjemną rozgrywką. Czytaj dalej
Chciałem przywitać się na ZnadPlanszy krótkim słowem wstępu. Niektórzy z Was mogą mnie kojarzyć z forum gry-planszowe.pl, gdzie również funkcjonuję pod nickiem „mat_eyo”. Planszówkami interesuję się stosunkowo krótko, bo od 2010 roku, jednak od razu pokochałem je na całego. Po kilku latach grania poczułem potrzebę podzielenia się swoimi przemyśleniami, czego pierwszy efekt macie przed sobą. Zaczynam spokojnie, recenzją, jednak już za tydzień będziecie mogli przeczytać mój felieton z pogranicza gier planszowych i biologii 😉 Bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was do przeczytania i komentowania mojej recenzji Great Western Trail.
XIX wiek to barwny okres w historii USA. Dziki Zachód kojarzy się z kowbojami, Indianami i szeryfami broniącymi swoich miasteczek przed bezlitosnymi bandytami. Każdy mały chłopiec marzył o byciu kowbojem. Któż z nas nie chciałby założyć butów z ostrogami, na czoło zawadiacko nasunąć kowbojski kapelusz i… pędzić swoje bydło przez zachodnie stany USA? Cóż, może nie każdy, ale fani cięższych euro zdecydowanie powinni wziąć ten pomysł pod uwagę. Czytaj dalej
Od czasu do czasu trafi się gra, która ma przyciągać nie tyle nowatorską mechaniką, co zupełnie nowym i pomysłowym rozwiązaniem technicznym. Założę się, że nikt nie przejdzie obojętnie obok pomysłu budowania w trakcie gry kart z przezroczystych, nakładanych na siebie folii. To po prostu musi chwycić. A czy w pudełku poza tym jest jeszcze dobra gra? Wystarczy kliknąć i posłuchać.
Eric Lang, to człowiek, którego nazwisko na pudełku z grą przyciąga wielu graczy. Czy The Others, gra o apokalipsie, siedmiu grzechach (w przybliżeniu) i walce ze złem, jest równie dobra, co inne jego gry? Zobaczmy.
Od premiery Rival Kings z wydawnictwa Egmont minęło troszkę czasu i dziwię się dlaczego tak cicho o niej w sieci. To bardzo sympatyczna gra, nietrudna, z interakcją, z nutką niepewności podsycającej emocje, w której cały czas coś się dzieje. Do tego krótki czas rozgrywki i chęć na kolejną rozgrywkę. Czego chcieć więcej? Czytaj dalej
Scythe to moja ulubiona gra z ubiegłego roku. Nie dziwota, że rzuciłem się na dodatek od razu jak się tylko pojawił w sprzedaży. Dla każdego fana gry to pewnie oczywisty zakup. A dla innych? Sprawdźcie sami i zajrzyjcie razem ze mną do pudełka. A jak w przeciwieństwie do mnie możecie jeszcze trochę poczekać, to PHALANX rozpoczęło właśnie przedsprzedaż polskiego wydania tego dodatku czyli Najeźdźców z Dalekich Krain.
Hansa Teutonica wydana w Polsce przez Egmont, to gra dla 2 do 5 osób, autorstwa Andreasa Stedinga. Gra należy do linii wydawniczej Egmont Geek, a więc gier przeznaczonych dla graczy zaawansowanych. I rzeczywiście, Hansa Teutonica to gra mocno wytrawna. Czytaj dalej
Nowy rok, zimowa aura niespecjalnie atrakcyjna, śniegu za oknem nie widać, ale przynajmniej lekki mróz chwyta. Zima zagościła więc na moim stole. Zaczęło się od lekkich tytułów: Wyprawa na Biegun i Northwest Passage Adventure, a potem nastał czas na ośmiotysięczniki: Mount Everest i K2 z Broad Peak. Lekkie tytuły to konieczna rozgrzewka. Dziś opowiem Wam o Wyprawie Na Biegun i dlaczego nie mogę grać w nią z moim dzieckiem. Czytaj dalej
Niqczemni – szaleni naukowcy wyszli wreszcie z ukrycia. Ich tajne wynalazki ujrzały światło dzienne i zawładnęły ludzkością. Tylko nielicznym udało się oprzeć tej niebezpiecznej lawinie nikczemności. Resztę wciągnęło i z szalonym uśmiechem na twarzy błąkają się po świecie. Czytaj dalej