The Artemis Projekt – recenzja

The Artemis Projekt to dzieło Daryl Chow i Daniela Rocchi, dwojga raczej mało znanych projektantów, którzy w planszówkowym biznesie stawiają dopiero pierwsze kroki. Grand Gamers Guild — wydawnictwo które, stoi za tym projektem jest niemal równie anonimowe co autorzy, a ich pozycję wydawnicze można policzyć na palcach jednej ręki. Swoista mieszanka braku doświadczenia z … brakiem doświadczenia 🙂 .
Czy takie połączenie wróży coś dobrego? Sprawdźmy!

Czytaj dalej

Abominacja – pierwsze wrażenia

O Dziedzictwie Frankensteina (podtytuł) słyszeliśmy jakiś czas temu od panòw z The Dice Tower. Chwalili mechanikę gry, jednak twierdzili, że tematyka jest zbyt mroczna. Musiałam się przekonać jak to jest naprawdę.

Czytaj dalej

Odcinek #17 – Po przerwie… Essen

W tym odcinku po dłuższej przerwie zapraszamy na odcinek, w którym omawiamy Essen 2019 i następujące gry:

  • Tammany Hall
  • Blockers!
  • Boomerang
  • Draftosaurus
  • Flick of faith
  • Modern Art
  • Fox in the forest
  • Point Salad
  • Fast sloths

 

Patronat: Chytrogród #10

Chytrogród to gra, której miałam przyjemność patronować. Dziś trzymam w ręku pudełko z grą. Pachnące nowością, jeszcze bez śladów użytkowania. Czytaj dalej

Najlepsze gry w klimacie SF – Gradanie TOP5

Dawno nie było jakiejś uczciwej topki, prawda? Przy okazji Falkonu w Lublinie postanowiliśmy sięgnąć znowu po ten format. A że motywem przewodnim konwentu było SF, postanowiliśmy rzucić okiem na to, jak nauka i fikcja odbijają się w naszym planszówkowym świecie. Czy SF to tylko statki kosmiczne i rzucanie kostkami, czy w przestrzeni można też policzyć sobie zasoby w stylu euro? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Planszowe kiermasze

Czy można mieć za dużo gier? Kiedy zaczynałem przygodę z nowoczesnymi planszówkami nie było klubów, kawiarni, stowarzyszeń planszowych. Gry były trudno dostępne i do tanich nie należały. Marzyłem wtedy o własnej kolekcji, rzędzie regałów z równiutko poustawianymi pudełkami. Dzisiaj mam jeden taki regał w salonie. I wystarczy. Za dużo gier ma człowiek wtedy, kiedy przestaje w nie grać. Z fazy grać do mieć łatwo przejść. Wtedy spora część graczy postanawia zrobić czystkę w kolekcji. I przydają się kiermasze. Czytaj dalej

Wysokie Napięcie – Wersja doładowana

Nowe wydanie Wysokiego Napięcia – Wersja Doładowana wprowadza pewne zmiany. Nie ma jednak sensu opisywać konia – każdy widzi jaki jest. Dlatego tutaj przedstawię tylko różnice między wersjami i moje wrażenia odnośnie ich konsekwencji.

Czytaj dalej

Pełną parą #15 (Court of the Dead, Drako, Ostatni Bastion, Zamek, Zewnętrzne Rubieże, Colony Wars)

Recenzje, recenzje, recenzje – możesz od nich uciekać, ale one i tak Cię dopadną. Dziesiątą partią zawloką do krainy śmierci, rzucą smoczycy na pożarcie, postawią na pierwszej linii obrony, twarzą wprost na strzał … z blastera! A gdy odwrócisz się na chwile, by zagrać w coś, co niedawno kupiłeś, zamrożą w karbonicie i sprzedadzą za kilka kredytów. Takie są recenzje. Nie znają litości, czyhają na twój czas, męczą twoich znajomych kolejnymi partiami, alienują wariantem solo, a wszystko w imię czego? Rzetelności? Poklasku? Deadlineów? Ehh, recenzje – nigdy się nie zmienią… Czytaj dalej

Sub Terra II Inferno’s Edge

Jeśli choć trochę mnie śledzicie, to wiecie, że Sub Terra jest jednym z moich ulubionych kooperacji. Nie bez powodu zatem wsparłam na KS drugą grę z tej serii. Udało mi się też zdobyć kopię recenzencką, więc podzielę się z Wami zasadami, a Wy macie 5 dni na podjęcie decyzji.

Czytaj dalej

Zagrałem w: Diuna (Dune)

Diuna! Ludziki na planszy i legendarne uniwersum. Musiałem sprawdzić!

Czytaj dalej

Tapestry – Recenzja

Do tej recenzji zabierałam się bardzo długo. Powody do tego były dwa – pierwszy to hype, jaki ta gra osiągnęła; drugi – moje niezdecydowanie i ciągłe przeciąganie liny pomiędzy 'uwielbiam’ a 'ale to niezbalansowane’.

Czytaj dalej

Gra miesiąca – Październik 2019

Październikowe podsumowanie miesiąca.

Czytaj dalej

Minerały – Myśli Zebrane

O Minerałach usłyszeliśmy po raz pierwszy tuż przed UKGE 2018, i tam też pierwszy raz rozegraliśmy partię. I potem było 16 miesięcy ciszy, aż tu nagle Minerały pojawiły się na naszym progu!

Czytaj dalej

Top 10 gier, które wywołały u mnie największe emocje

Jak sprawić, żeby lista Top 10 była najbardziej subiektywna pod Słońcem? Oprzeć ją wyłącznie na emocjach. Oto Top 10 gier, które wywołały u mnie największe emocje.

Czytaj dalej

Blackout – czy da się oszukać przeznaczenie?

Oglądaliście jakiś film z serii Oszukać przeznaczenie? Grupa osób usiłuje uciec przed śmiercią. Kostucha dopada jednego po drugim, na skutek splotu pozornie nieistotnych wydarzeń. Rozleje się woda, strzeli jakiś zaczep, ktoś wystraszy gołębie i chłopak dusi się w łazience inny zostaje rozcięty na pół. Podobny zestaw niepozornych zdarzeń spowodował jedną z największych awarii w historii USA.

Czytaj dalej

Undaunted Normandy – pierwsze wrażenia

Kompania Braci to, obok The Wire i Babylon 5, jeden z moich ulubionych seriali wszechczasów. W dużej mierze odpowiada za moje zainteresowanie taktycznymi grami wojennymi. Niestety dotychczas trafiałem na gry wojenne, które miały według mnie dość istotny mankament. Fabularnie polegały na kierowaniu masą jednostek, a mechanicznie były dość skomplikowane i trwały zbyt długo. Ostatnio ponownie obejrzałem superprodukcję HBO i szukałem gry na poziomie plutonu. Chciałem poprowadzić niewielki oddział, skończyć potyczkę w ciągu godziny i łatwo tłumaczyć zasady graczom niewojennym. Wreszcie trafiłem na tytuł, który wydawał się spełniać wszystkie moje wymagania – nowość autorstwa Davida Thompsona (twórcy między innymi Europe Divided i War Chest), czyli Undaunted Normandy.

Czytaj dalej

Odcinek #16 – Dwie pary i przystań zagłady

W tym odcinku w rozjazdówce opowiadamy ze szczegółami o:

  • Nations z dodatkiem Dynasties
  • Grimm Masquarade
  • Gloomhaven

A na końcu wymieniamy nasze top7 gier na 4 osoby.

Cerebria – negatywnie

Nigdy nie byłam fanką negatywnej interakcji. Gry planszowe z założenia mają dawać mi radochę i relaksować. Ostatnio jednak okazało się, że zgniatanie pozytywnych emocji może być całkiem terapeutyczne.

Czytaj dalej

Essen Spiel Preview 2019 – część druga

Międzynarodowe Targi Gier Planszowych Spiel 2019 rozpoczynają się już za trzy dni, a moja lista zainteresowań powiększyła się o kolejne tytuły, w które chciałabym kiedyś przynajmniej raz zagrać. Szczególnie dobrze i bogato prezentują się takie nagłośnione już gry, jak: Alubari: A Nice Cup of Tea, Cooper Island czy Terramara. Ciekawa jestem też drugiej odsłony Marco Polo. Ale nie byłabym sobą gdybym nie szukała dalej i oto efekt tych poszukiwań. Czytaj dalej

Planszowy sylwester

Pierwszą zabawę sylwestrową zorganizowałem w wieku 17 lat. Rodzice dali mi puste mieszkanie i kredyt zaufania. Miałem wtedy paczkę świetnych przyjaciół. Każdy coś przyniósł i stół aż się uginał od dobrych rzeczy. Dziewczyny chyba z tydzień wybierały ciuchy na tą noc. Chłopcy udawali, że im nie zależy, ale co drugiemu wstawała metka z nowo kupionej koszulki. Jak już wszystko poustawialiśmy, puściliśmy muzykę, to każdy nie bardzo wiedział co robić. Wszyscy bardzo czekaliśmy na sylwestra, obiecując sobie wiele, a zaczęło się strasznie drętwo.
Byliście kiedyś na planszowym sylwestrze? Od lat chciałbym taką imprezę zorganizować, ale w zasadzie nie wiem jak. Dla mnie sylwester to bal na sali, z zastawionym stołem, muzyką, tańcami i zabawami. Jak stwierdziła żona, marzy mi się druga studniówka połączona z weselem. I w sam środek chciałbym oczywiście wsadzić gry. Imprezówki wydają się być idealne na taką okazję. Do moich faworytów należą min. Dopasowani i Ryzyk Fizyk z wydawnictwa Egmont. Tylko, czy graczom będzie to odpowiadało?
Czego oczekuje maniak planszówek od sylwestra? Chce się bawić, tańczyć, trochę upić i grać w kalambury? Czy raczej wolałby spokojnie spędzić czas przy ulubionych ciężkich grach, a o północy wychylić lampkę szampana?
Nie mam pojęcia, dlatego tak trudno mi zdecydować, czy udany sylwester to taki, gdzie planszówki są dodatkiem do szampana, czy szampan dodatkiem do planszówek.
Napiszcie jak wygląda Wasz wymarzony sylwester planszowy.
Na koniec wrócę do opisywanej zabawy sprzed lat. Rozkręciła się. I to jak. Było sporo zabaw, tańców, dużo śmiechu i wyjątkowo mało alkoholu. Ale był klimat i ludzie, którzy chcieli się bawić. Zabawę skończyliśmy nad ranem. Wtedy właśnie potworzyły się w naszej paczce pierwsze pary. Pamiętacie pewnie jakie to wspaniałe uczucie, kiedy się człowiek pierwszy raz zakocha. Dlatego, chociaż szczegółów pamiętam niewiele, wrażenie najlepszego sylwestra pozostało do dziś.

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)