Pełną parą #15 (Court of the Dead, Drako, Ostatni Bastion, Zamek, Zewnętrzne Rubieże, Colony Wars)

Recenzje, recenzje, recenzje – możesz od nich uciekać, ale one i tak Cię dopadną. Dziesiątą partią zawloką do krainy śmierci, rzucą smoczycy na pożarcie, postawią na pierwszej linii obrony, twarzą wprost na strzał … z blastera! A gdy odwrócisz się na chwile, by zagrać w coś, co niedawno kupiłeś, zamrożą w karbonicie i sprzedadzą za kilka kredytów. Takie są recenzje. Nie znają litości, czyhają na twój czas, męczą twoich znajomych kolejnymi partiami, alienują wariantem solo, a wszystko w imię czego? Rzetelności? Poklasku? Deadlineów? Ehh, recenzje – nigdy się nie zmienią… Czytaj dalej

Sub Terra II Inferno’s Edge

Jeśli choć trochę mnie śledzicie, to wiecie, że Sub Terra jest jednym z moich ulubionych kooperacji. Nie bez powodu zatem wsparłam na KS drugą grę z tej serii. Udało mi się też zdobyć kopię recenzencką, więc podzielę się z Wami zasadami, a Wy macie 5 dni na podjęcie decyzji.

Czytaj dalej

Zagrałem w: Diuna (Dune)

Diuna! Ludziki na planszy i legendarne uniwersum. Musiałem sprawdzić!

Czytaj dalej

Tapestry – Recenzja

Do tej recenzji zabierałam się bardzo długo. Powody do tego były dwa – pierwszy to hype, jaki ta gra osiągnęła; drugi – moje niezdecydowanie i ciągłe przeciąganie liny pomiędzy 'uwielbiam’ a 'ale to niezbalansowane’.

Czytaj dalej

Gra miesiąca – Październik 2019

Październikowe podsumowanie miesiąca.

Czytaj dalej

Minerały – Myśli Zebrane

O Minerałach usłyszeliśmy po raz pierwszy tuż przed UKGE 2018, i tam też pierwszy raz rozegraliśmy partię. I potem było 16 miesięcy ciszy, aż tu nagle Minerały pojawiły się na naszym progu!

Czytaj dalej

Top 10 gier, które wywołały u mnie największe emocje

Jak sprawić, żeby lista Top 10 była najbardziej subiektywna pod Słońcem? Oprzeć ją wyłącznie na emocjach. Oto Top 10 gier, które wywołały u mnie największe emocje.

Czytaj dalej

Blackout – czy da się oszukać przeznaczenie?

Oglądaliście jakiś film z serii Oszukać przeznaczenie? Grupa osób usiłuje uciec przed śmiercią. Kostucha dopada jednego po drugim, na skutek splotu pozornie nieistotnych wydarzeń. Rozleje się woda, strzeli jakiś zaczep, ktoś wystraszy gołębie i chłopak dusi się w łazience inny zostaje rozcięty na pół. Podobny zestaw niepozornych zdarzeń spowodował jedną z największych awarii w historii USA.

Czytaj dalej

Undaunted Normandy – pierwsze wrażenia

Kompania Braci to, obok The Wire i Babylon 5, jeden z moich ulubionych seriali wszechczasów. W dużej mierze odpowiada za moje zainteresowanie taktycznymi grami wojennymi. Niestety dotychczas trafiałem na gry wojenne, które miały według mnie dość istotny mankament. Fabularnie polegały na kierowaniu masą jednostek, a mechanicznie były dość skomplikowane i trwały zbyt długo. Ostatnio ponownie obejrzałem superprodukcję HBO i szukałem gry na poziomie plutonu. Chciałem poprowadzić niewielki oddział, skończyć potyczkę w ciągu godziny i łatwo tłumaczyć zasady graczom niewojennym. Wreszcie trafiłem na tytuł, który wydawał się spełniać wszystkie moje wymagania – nowość autorstwa Davida Thompsona (twórcy między innymi Europe Divided i War Chest), czyli Undaunted Normandy.

Czytaj dalej

Odcinek #16 – Dwie pary i przystań zagłady

W tym odcinku w rozjazdówce opowiadamy ze szczegółami o:

  • Nations z dodatkiem Dynasties
  • Grimm Masquarade
  • Gloomhaven

A na końcu wymieniamy nasze top7 gier na 4 osoby.

Cerebria – negatywnie

Nigdy nie byłam fanką negatywnej interakcji. Gry planszowe z założenia mają dawać mi radochę i relaksować. Ostatnio jednak okazało się, że zgniatanie pozytywnych emocji może być całkiem terapeutyczne.

Czytaj dalej

Essen Spiel Preview 2019 – część druga

Międzynarodowe Targi Gier Planszowych Spiel 2019 rozpoczynają się już za trzy dni, a moja lista zainteresowań powiększyła się o kolejne tytuły, w które chciałabym kiedyś przynajmniej raz zagrać. Szczególnie dobrze i bogato prezentują się takie nagłośnione już gry, jak: Alubari: A Nice Cup of Tea, Cooper Island czy Terramara. Ciekawa jestem też drugiej odsłony Marco Polo. Ale nie byłabym sobą gdybym nie szukała dalej i oto efekt tych poszukiwań. Czytaj dalej

Planszowy sylwester

Pierwszą zabawę sylwestrową zorganizowałem w wieku 17 lat. Rodzice dali mi puste mieszkanie i kredyt zaufania. Miałem wtedy paczkę świetnych przyjaciół. Każdy coś przyniósł i stół aż się uginał od dobrych rzeczy. Dziewczyny chyba z tydzień wybierały ciuchy na tą noc. Chłopcy udawali, że im nie zależy, ale co drugiemu wstawała metka z nowo kupionej koszulki. Jak już wszystko poustawialiśmy, puściliśmy muzykę, to każdy nie bardzo wiedział co robić. Wszyscy bardzo czekaliśmy na sylwestra, obiecując sobie wiele, a zaczęło się strasznie drętwo.
Byliście kiedyś na planszowym sylwestrze? Od lat chciałbym taką imprezę zorganizować, ale w zasadzie nie wiem jak. Dla mnie sylwester to bal na sali, z zastawionym stołem, muzyką, tańcami i zabawami. Jak stwierdziła żona, marzy mi się druga studniówka połączona z weselem. I w sam środek chciałbym oczywiście wsadzić gry. Imprezówki wydają się być idealne na taką okazję. Do moich faworytów należą min. Dopasowani i Ryzyk Fizyk z wydawnictwa Egmont. Tylko, czy graczom będzie to odpowiadało?
Czego oczekuje maniak planszówek od sylwestra? Chce się bawić, tańczyć, trochę upić i grać w kalambury? Czy raczej wolałby spokojnie spędzić czas przy ulubionych ciężkich grach, a o północy wychylić lampkę szampana?
Nie mam pojęcia, dlatego tak trudno mi zdecydować, czy udany sylwester to taki, gdzie planszówki są dodatkiem do szampana, czy szampan dodatkiem do planszówek.
Napiszcie jak wygląda Wasz wymarzony sylwester planszowy.
Na koniec wrócę do opisywanej zabawy sprzed lat. Rozkręciła się. I to jak. Było sporo zabaw, tańców, dużo śmiechu i wyjątkowo mało alkoholu. Ale był klimat i ludzie, którzy chcieli się bawić. Zabawę skończyliśmy nad ranem. Wtedy właśnie potworzyły się w naszej paczce pierwsze pary. Pamiętacie pewnie jakie to wspaniałe uczucie, kiedy się człowiek pierwszy raz zakocha. Dlatego, chociaż szczegółów pamiętam niewiele, wrażenie najlepszego sylwestra pozostało do dziś.

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)

 

Zasady gry Dolina Królików

Jeśli szukacie gry wprowadzającej młodszych graczy w planszówki, Dolina Królików może być czymś dla Was! Kości, piękne grafiki, prosta mechanika i urocze króliczki. Czego chcieć więcej?

Czytaj dalej

Odcinek #15 Znadplanszultingu i Indyki

Witamy w naszym pierwszym wpisie na znadplanszy.

Od jakiegoś czasu tworzymy podcast.

Staramy się reguralnie publikować co tydzień, zapraszamy do słuchania.

Z góry dziękujemy, za wszelkie uwagi, przede wszystkim te krytyczne.

W tym (rekordowo długim) odcinku, w rozjazdówce opowiadamy o:

  • Tzolkin i dodatku Plemiona i Przepowiednie
  • Automania
  • Inuit the snow folk
  • Stone Age

A następnie mówimy o top7 naszych „indyków” czyli grach, które kiedyś uwielbialiśmy, a teraz lubimy mniej.

Sub Terra II Inferno’s Edge

Sub Terra jest na mojej liście ulubionych kooperacji od momentu, kiedy po raz pierwszy pojawiła się na stole. Kiedy tylko dowiedziałam się, że będzie wydany sequel, nie mogłam się doczekać. Na zeszłorocznym UKGE rozegraliśmy dwie partie i… Sub Terra II od razu wskoczyła na listę pożądanych gier.

Czytaj dalej

Czy dziecko wszystko zmienia?

Czy dziecko wszystko zmienia? Pytanie jak z telenoweli, ale zastanówmy się, tak na spokojnie. Dostałem ostatnio pakiet gier dla dzieci od foxgames.pl i wspomnienia wróciły…
Przed.
Jesteś panem swojego czasu. Poznajesz nowe rzeczy, nowych ludzi, dużo się dzieje. Jesteś świeżo po ślubie i razem żoną wreszcie mieszkacie na swoim. Ponieważ szanujecie siebie nawzajem, ty nie protestujesz kiedy ona rusza na szoping, ona nie buczy, kiedy wieczorem wychodzisz z domu na planszówki. Jest idealnie, jeśli oboje lubicie grać. I chodzić na zakupy. Wtedy Wasza miłość jest pełna, kompletna i przecudowna. Jak wata cukrowa, aż się nie da na to patrzeć. Obskakujecie wszystkie okoliczne konwenty. Okoliczne, czyli krajowe. Gracie średnio cztery dni w tygodniu, a w weekend zapraszacie znajomych na chillout przy kalamburach. Z filerów preferujecie Terraformację Marsa, Twigliht Imperium robicie na dwa dni, a scenariusz do Time Stories łykacie na raz. Średnio kładziecie się spać o 1.00 w nocy. Jedyny konflikt, jaki miedzy wami wybucha, to kłótnia o kolor pionków. Wiadomo, że wgrywają zielone i każdy chce nimi grać.
Po.
Odkrywasz, że bez snu można żyć. Jest to kiepskie życie, ale zawsze jakieś. Nie masz wolnego czasu, zapominasz, że kiedyś go miałeś. Po pracy pędzisz do domu, dostajesz listę i pędzisz na zakupy. Żona siedzi z dzieckiem. Zwozisz torby do domu i lecisz z powrotem, bo niezbędne są jeszcze nawilżane chusteczki/smoczek/krople na wzdęcia. Zawsze jeszcze coś jest niezbędne. Potem karmienie, kompanie, przewijanie, usypianie w różnej kolejności. O 21.00 wyczerpany padasz na łóżko, a żona z wyrzutem mówi, że masz fajnie, bo ona od miesiąca może ze dwa razy z domu wyszła. Kłócicie się głównie o to kto ma w nocy wstać na karmienie. Nienawidzisz zielonego. Zielony w pieluszce potencjalnie może oznaczać kłopoty. Infekcje wirusowe, żółtaczkę lub w najlepszym przypadku zmianę diety. Plus dwa nieprzespane tygodnie.W nic nie grasz. Śpisz na stojąco. Pierwsze gry jakie zaliczysz to memory. Kiedy możesz już z pociechą zagrać w Obłoczki, Obłędnego rycerza lub Na językach cieszysz się jak dziecko.
Potomek wszystko zmienia. Przede wszystkim przestawia Ci priorytety. Nagle okazuje się, że planszówki wcale nie są ważne. Da się bez nich wytrzymać, bo są rzeczy ważniejsze. A jeśli lubisz grać, spokojnie, wrócisz do nałogu. Pół roku, czasem rok, sytuacja się ustabilizuje i znajdziesz dwie godzinki na relaks przy planszy.
Przecież sen jest przereklamowany.

Marcin Korzeniecki.

 

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)

 

Jak dostałem łomot od nastolatka

„Ludzie często grają w planszówki dla zabawy i towarzystwa. Ja siadam do gry, żeby wygrać.”
Słowa Marcina, współautora Glory: A Game of Knights, lubię czasem cytować. Organizuję turnieje planszowe lub jak mogę, biorę w nich udział. W jednym i drugim przypadku, oprócz rozgrywki, są dodatkowe emocje, bo gramy o jakąś nagrodę. A rywalizacja jest potrzebna. Wiem, że wiele osób twierdzi, że grają dla przyjemności. Jasne, że tak. Ale nie wciskajcie kitu, że nie lubicie wygrywać! Zdobycie zwycięstwa jednym punktem jest wspaniałe. I pamięta się je długo.

Czytaj dalej

Spirit Island – Zasady Gry

Z racji tego, że ogłoszono polską edycję gry Spirit Island, mam dla Was filmik z ustawieniem planszy oraz zasadami gry. Zobaczcie czy to gra dla Was!

Czytaj dalej

Gra miesiąca – Wrzesień 2019

Za nami wakacje, przed nami targi Essen. Pewnie ostatni moment gdy ludzie grają w „stare gry”, a nie tylko te które pojawią się w październiku. 🙂

Czytaj dalej