Gra Miesiąca – Listopad 2019
Kolejne recenzenckie zestawienie najciekawszych gier.
Kolejne recenzenckie zestawienie najciekawszych gier.
Stonemaier Games słucha swoich klientòw. W wypadku Scythe były to zasugerowane statki powietrzne, a co zmieniło się w skrzydlatych tematach?
W tym odcinku w rozjazdówce omawiamy:
A następnie omawiamy TOP7 zbyt długich gier.
Jeśli macie propozycję na nowe top7 piszcie w komentarzach.
Kończy się miesiąc, więc czas na listopadową topkę wybraną przez moich Patronów. Dziś skupię się nie tyle na grach, co na mechanikach. Dziwnych i nietypowych. Oto Top 10 dziwnych mechanik w grach planszowych.
22 listopada 2019 r., o godzinie 17.00 rozpoczął się I Nocny Games Room dla dzieci i młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Trzebini. Spotkanie to odbyło się w ramach projektu „Matematyka rekreacyjna” finansowanego przez fundację mBanku w ramach projektu mPotęga. Czytaj dalej
Czego do szczęścia potrzebuje geek? Planszówek? Tych ma pod dostatkiem. Graczy? Geek wie, gdzie w okolicy można zagrać, z kim i kiedy. Dorosły fan gier planszowych tak naprawdę potrzebuje czasu. Dwóch godzinek, żeby siąść nad planszą, spokojnie się zastanowić i najlepiej wygrać. Tyle, że w codziennej rzeczywistości dwie godziny to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.
Jeśli nie macie jeszcze dość krwawych puzzli, to zapraszam Was na wideorecenzję Abominacji.
Wolfgang Warsch to ostatnio jeden z najpracowitszych autorów. Na naszym rynku pojawiło się mnóstwo lokalizacji jego gier, a kolejne są już w przygotowaniu. Jest on autorem między innymi Szarlatanów z Pasikurowic wydanych przez G3, The Mind od FoxGames i wspominanego dzisiaj Fudżi spod szyldu Lacerty. Aż trudno uwierzyć, że pierwsza jego gra ujrzała światło dzienne całkiem niedawno – w 2015 roku. Pierwszy duży sukces odniósł dopiero w 2018 roku wydając tytuły, które trafiły pod skrzydła G3, czyli wspomnianych już Szarlatanów i Ganz Schön Clever. Czy przy wydawaniu tylu tytułów naraz można utrzymać wysoki poziom?
Ósmy sezon Gry o Tron, Avengers: Endgame, a już niebawem Star Wars IX!
Rok 2019 obfituje w wielkie finały, ale czegoś nam tu jeszcze brakuje…
Ah tak! Oczywiście! Szóstej edycji Świątecznego Poradnika Prezentowego Pełnej Pary! 😀
Czym prędzej spieszymy, by wypełnić tę lukę i jak co roku przedstawić Wam listę kilkudziesięciu starannie wybranych (i ogranych) tytułów.
Mamy nadzieję, że Poradnikiem podsuniemy pomysły, jakie to gry powinny znaleźć się:
pod choinkami, łóżkami, w skarpetach, szafach, kominkach …
i wszędzie tam gdzie upychacie kolejne planszowe „prezenty” 😉 Czytaj dalej
Na początku był Ren. Daleko, przed trzema rozpędzającymi się armiami alianckimi w 1944 roku. Generałowie Bernard Law Montgomery, Omar Bradley i George Patton chcieli by to właśnie ich żołnierze pierwsi przekroczyli granicę niemiecką i jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zakończyli wojnę. O tych wydarzeniach traktował wydany w 2014 roku Wyścig do Renu. Po pięciu latach na Kickstartera trafia następca tej gry, umiejscowiony w czasach poprzedzających lądowanie w Normandii. W ramach Operacji Barabarossa będziemy kierować jedną z trzech Grup Armii Wehrmachtu i przeć w kierunku Leningradu, Moskwy i Rostowa nad Donem. Po uporaniu się z jednostkami frontowymi Armii Czerwonej naszym największym problemem będzie… brak żywności, paliwa i amunicji. Czytaj dalej
Kiedy zagraliśmy w pierwszą edycję D*Day Dice, druga wchodziła właśnie na Kickstarter. Dla nas był to 'instant back’. Potem po 18 miesiącach oczekiwania, gra pojawiła się na naszym progu. Teraz jest też na Wspieram.to – czy warto?
6. czerwca 1944 roku. Datę tę zna każdy, kto choć trochę interesuje się drugą wojną światową. Tego dnia rozpoczęła się Operacja Overlord, będąca otwarciem kolejnego frontu w Europie. Alianci wylądowali na plażach Normandii, co świetnie zwizualizował Steven Spielberg. Desperackie opuszczenie barki desantowej, rozpaczliwy bieg do pierwszej osłony. Później przebijanie się w górę plaży, wśród zalewu pocisków wroga i padających wokół kolegów. 19. listopada na portalu wspieram.to wystartuje kampania gry D-Day Dice, która pozwoli nam przeżyć lądowania na plażach Omaha, Gold i Sword, zdobyć baterie z Mont Fleury i Marefontaine, czy wreszcie zająć słynny most Pegaz. Do mnie przyleciał prototyp, który może imponująco nie wygląda, ale dał przedsmak tego, czym będzie najnowszy tytuł od Word Forge Games.
Zanim dotarłam do Zony (czekała na mnie w domu) naczytałam się o tym, jak to przypomina ona Eldritch Horror, za ktòrym nie przepadam. Kolejna opinia poròwnywała ją do do Horroru w Arkham, który lubię. Dla mnie jednak ZONA okazała się siostrą innej gry.
The Artemis Projekt to dzieło Daryl Chow i Daniela Rocchi, dwojga raczej mało znanych projektantów, którzy w planszówkowym biznesie stawiają dopiero pierwsze kroki. Grand Gamers Guild — wydawnictwo które, stoi za tym projektem jest niemal równie anonimowe co autorzy, a ich pozycję wydawnicze można policzyć na palcach jednej ręki. Swoista mieszanka braku doświadczenia z … brakiem doświadczenia 🙂 .
Czy takie połączenie wróży coś dobrego? Sprawdźmy!
O Dziedzictwie Frankensteina (podtytuł) słyszeliśmy jakiś czas temu od panòw z The Dice Tower. Chwalili mechanikę gry, jednak twierdzili, że tematyka jest zbyt mroczna. Musiałam się przekonać jak to jest naprawdę.
W tym odcinku po dłuższej przerwie zapraszamy na odcinek, w którym omawiamy Essen 2019 i następujące gry:
Chytrogród to gra, której miałam przyjemność patronować. Dziś trzymam w ręku pudełko z grą. Pachnące nowością, jeszcze bez śladów użytkowania. Czytaj dalej
Dawno nie było jakiejś uczciwej topki, prawda? Przy okazji Falkonu w Lublinie postanowiliśmy sięgnąć znowu po ten format. A że motywem przewodnim konwentu było SF, postanowiliśmy rzucić okiem na to, jak nauka i fikcja odbijają się w naszym planszówkowym świecie. Czy SF to tylko statki kosmiczne i rzucanie kostkami, czy w przestrzeni można też policzyć sobie zasoby w stylu euro? Zapraszamy do słuchania.
Czy można mieć za dużo gier? Kiedy zaczynałem przygodę z nowoczesnymi planszówkami nie było klubów, kawiarni, stowarzyszeń planszowych. Gry były trudno dostępne i do tanich nie należały. Marzyłem wtedy o własnej kolekcji, rzędzie regałów z równiutko poustawianymi pudełkami. Dzisiaj mam jeden taki regał w salonie. I wystarczy. Za dużo gier ma człowiek wtedy, kiedy przestaje w nie grać. Z fazy grać do mieć łatwo przejść. Wtedy spora część graczy postanawia zrobić czystkę w kolekcji. I przydają się kiermasze. Czytaj dalej
Nowe wydanie Wysokiego Napięcia – Wersja Doładowana wprowadza pewne zmiany. Nie ma jednak sensu opisywać konia – każdy widzi jaki jest. Dlatego tutaj przedstawię tylko różnice między wersjami i moje wrażenia odnośnie ich konsekwencji.