Wysokie Napięcie (wersja doładowana) – recenzja

Wysokie Napięcie jest bez wątpienia grą kultową. Na wydanej piętnaście lat temu grze zdążyło wychować się całe pokolenie graczy, w tym między innymi ja, choć minęły lata odkąd po raz ostatni wylądowała na naszym stole. Dlatego ucieszyłem się na wieść, że wydawnictwo Lacerta planuje wydać jej odświeżoną edycję w postaci wersji doładowanej, gdyż była to doskonała okazja na ponowne spędzenie czasu z tym klasykiem. Byłem ciekaw, czy przez te lata nie straciło on nic ze swoich atutów i nadal będę się przy nim tak dobrze bawić, lecz także czy wprowadzenie powiewu świeżości go nie zepsuje. Obecnie w polskiej energetyce panuje czas modernizacji i remontów, mających na celu wydłużenie żywotności bloków energetycznych. Czy więc i ta modernizacja sprawi, że Wysokie Napięcie przetrwa z nami następne kilkanaście lat? Czytaj dalej

Patchwork Doodle – zasady gry i recenzja

Patchwork Doodle to wersja roll&write znanego i lubianego tytułu Uwe Rosenberga o szyciu kołder ze skrawków materiałów. Jak to wyszło i czy wydawnictwo Lacerta dobrze zrobiło stawiając na ten tytuł? W poniższym filmiku postaram się udzielić odpowiedzi na te pytania.

Czytaj dalej

Fantastyczne Światy – fantastyczna gra?

Na Fantastyczne Światy pierwszy raz natknąłem się na Essen Spiel 17′. Zagrałem wtedy w niemal wszystkie nowości na stanowisku WizKidsa, a z dwiema grami wróciłem do Polski. Niemal wszystkie, ponieważ wiedząc o wydaniu Fantasy Realms po polsku, tego tytułu nie wypróbowałem. Po premierze w kraju nie pobiegłem natychmiast do sklepu. Dopiero w ramach nadrabiania zaległości do Planszowej Gry Roku miałem okazję przetestować Fantastyczne Światy. Sześcioosobowa rozgrywka wypadła tragicznie, ale czułem czający się w grze potencjał. Zdecydowałem się zaryzykować, zaopatrzyłem się we własny egzemplarz, zagrałem dwuosobową partię i… natychmiast pięć kolejnych. Może i WizKids wydaje gry budżetowo, ale autorów mają niewątpliwie utalentowanych. Czytaj dalej

Wodny Szlak – recenzja

Macie tak czasem, że słyszycie o premierze jakiejś gry, ale wszystkie informacje mijają was i spływają jak woda po kaczce? Ja miałem tak z Wodnym Szlakiem. Fox Games dość wcześnie zaczęło bombardować newsami na facebooku, ale muszę przyznać, że przechodziłem obok nich dość obojętnie i zostawało mi w głowie jedynie to, że taka gra ma się ukazać. A później spotkałem tę grę w sklepie, w dniu jej dostawy, kiedy przemiły Pan dopiero rozcinał folię zabezpieczającą by zacząć zdejmować pudełka z palety i układać na półce. To był impuls. Biorę. Nawet nie odwróciłem pudełka by zobaczyć z czym to się je – na ilu graczy, na ile minut. Biorąc grę jeszcze z palety (ciekawe uczucie) moją uwagę zwróciło hasło na okładce – rodzinna gra kafelkowa. Pierwsza myśl – Carcassonne. Moja żona uwielbia Carcassonne, a wiecie że zaplusowanie u żony to rzecz ważna. Zdecydowałem, biorę, kasa, terminal, karta, biiip, “do zobaczenia”, odpalam auto i jadę do domu zebrać pochwały za udany prezent…

Czytaj dalej

Gildie Londynu – recenzja

Wiecie jak to jest, kiedy gra okazuje się czymś innym niż powinna być tylko dlatego, że patrząc na okładkę i słysząc zdawkowe opinie wyobraźnia podpowiada Wam nie to co powinna? Domyślacie się pewnie, że tak było w przypadku mojej przygody z Gildiami Londynu. Nie wiedzieć czemu ubzdurałem sobie, że będzie tu wielka plansza – przynajmniej jak w Troyes… Wyszło inaczej gdyż dostałem grę kafelkową. Spoko. Lubię kafelki.

Czytaj dalej

PionTek – Kowale Losu Rebellion

Nie lubisz gier kościanych, ponieważ kostki nie są Ci przychylne? A co gdybyście mogli skonstruować swoje kości, i żaden wynik nie mógłby być mizerny? Dodajcie ciekawą szatę graficzną i macie Kowali Losu. A gdyby tak jednak rzut kostką powodował ruch, jak za starych, dobrych czasów? Tu pojawia się Rebellion.

Czytaj dalej

Mr Jack + dodatek [audioRECENZJA]

Czas na kolejną, nieco nostalgiczną audioRecenzję, czyli powrót ulubionego szwarccharakteru gier planszowych – Kuby Rozpruwacza (brr powiało grozą).  Czytaj dalej

Blackout: Hong Kong – Gradanie #259

Mmm… w powietrzu czuję niedający się z niczym pomylić zapach eurosuchara. Nie będzie problemu, żeby znaleźć go po ciemku. Jak bawiliśmy się przy ostatniej, rozbudowanej grze pana Alexandra Pfistera? Wystarczy kliknąć i posłuchać.

Czytaj dalej

Glory: A Game of Knights w kilka minut

Dzisiaj mam dla was kilka minut z Glory: a game of Knights. Grą, której patronuje ZnadPlanszy, a która od 2 kwietnia walczy o ufundowanie na portalu zagramw.to, a w zasadzie to walczyła, bo gra jest już ufundowana. Teraz pozostaje nabijanie dodatkowych celów. Film nakręcony został na bazie prototypu, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać. A o czym jest gra ? Jak sam tytuł wskazuje o rycerzach. Ale po więcej szczegółów musicie sięgnąć do filmu.

Czytaj dalej

Wysokie Napięcie Edycja Doładowana – wideorecenzja

Czasem w nawale nowości warto sięgnąć po klasykę. Zwłaszcza jeśli owa klasyka dostaje lekko odświeżoną wersję w swoje piętnaste urodziny. Oto Wysokie Napięcie Edycja Doładowana.

Czytaj dalej

Panaceum – recenzja

Stara chińska legenda głosi, że prawie 3000 lat przed naszą erą Shennong, zwany także „Płomiennym Cesarzem”, dał początek nauce, nazywanej przez współczesnych medycyną. W grze „Panaceum” wcielamy się w adeptów starożytnej sztuki ziołolecznictwa. Cesarstwu grozi epidemia, więc naszym celem staje się odkrycie leku, który zapobiegnie pladze. Do miana największego zielarza pretenduje wielu medyków, a bez współpracy z nimi nie uda nam się odnaleźć upragnionego specyfiku. Aby odkryć lekarstwo na epidemię musimy dzielić się więc informacjami, pamiętając że tylko jeden z nas otrzyma miano bohatera. Czy w grze „Panaceum”, wydanej przez Lucrum Games, uda nam się znaleźć lek na wszystko? Czytaj dalej

Nigdy w życiu!

Nigdy w życiu! z wydawnictwa Nasza Księgarnia to był hit ostatniego spotkania w gronie przyjaciół. Małe, zgrabne pudełko zmieściło się w torebce i ubarwiło spotkanie w pizzerii. A z racji, że znamy się jak łyse konie, a przynajmniej tak myśleliśmy do początku rozgrywki, gra została przyjęta z dużym zainteresowaniem. Tak, to gra, która sprawdza się tylko w gronie rodzinnym lub dobrych znajomych, wśród ludzi, o których co nieco już wiemy. Czytaj dalej

To jest napad!

Rok 2003 był dla mnie rokiem przełomowym. Dojechałem do City of Brasco z nadzieją, że tu właśnie zacznę nowe życie. Portfel pusty, bak pusty, stacja benzynowa pusta. Wyjąłem shotguna z bagażnika i dałem popis swoich umiejętności. Najadłem się… wstydu. Choć początek miałem niewesoły, to jednak była nadzieja. Ze wskazówkami byłego przestępcy i właściciela stacji benzynowej Brasco stało przede mną otworem. Czytaj dalej

Magiczny Miecz – przykładowa rozgrywka

Odkryłem nową grę przygodową! Prosta mechanika, średnie wydanie i duża regrywalność. Niestety słabo dostępna w sklepach.

Czytaj dalej

Shadowrift – wideorecenzja

Czas obronić kolejne miasto przed nawałą potworów. Czy gracze zdołają obronić New Haven? Czy zamkną bramy wpuszczające monstra, czy może zdołają ufortyfikować miasto? Odpowiedzi należy szukać w grze Shadowrift.

Czytaj dalej

Zagrałem w: Vikings 878

Nadpływają Wikingowie! Niedługo będzie prowadzona zbiórka na wydanie polskiej edycji Vikings 878. Ja pograłem i w kilku słowach opowiem jak się bawiłem.

Czytaj dalej

Dziennik 29 – interaktywna gra książkowa

Interaktywna gra książkowa, a cóż to takiego? To książka zawierająca zagadki i szarady, których rozwiązanie wymaga często dość nieszablonowego spojrzenia na stronę z łamigłówką i nagradzane jest otrzymaniem klucza – słowa potrzebnego potem w dalszej części zabawy. Gra zmusza nas zatem do zmierzenia się z zagadkami w zadanej kolejności oraz do korzystania z urządzenia podłączonego do internetu – najlepiej smartfona. Czytaj dalej

Na skrzydłach – Gradanie #258

Mamy świeżynkę! Zajmujemy się dzisiaj karcianką o ptactwie wszelakim, która z impetem wylądowała niedawno na rynku polskim i światowym. Bez zbędnego przedłużania: zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Yokai: City of Crime – przedpremierowa recenzja prototypu

Ściągnięciu jego demonicznej maski towarzyszył delikatny syk. Elektronika gasła, a on spokojnie patrzył przez okno.

Tu, na dziesiątym piętrze wieżowca w Hanamachi, czuł tylko triumf. W oddali policyjne syreny zwiastowały ostateczne zwycięstwo. Rodzina będzie zadowolona, ryzykowna operacja w końcu się opłaciła, a anonimowy donos przypieczętował los rywali z Doków.

„Nie było łatwo” – pomyślał. „W końcu nic nie przychodzi łatwo. Teraz, kiedy gliny oczyszczają teren, a najważniejsi gracze z Yama-gumi trafią za kraty, dzielnica będzie nasza!”

Odwrócił się od okna. Grymas na jego twarzy mógłby zostać uznany za uśmiech, gdyby tylko ktoś go widział. Elektroniczna maska demona Oni powoli budziła się do zaprogramowanego życia, kiedy zakładał ją na twarz. Mężczyzna odszedł powoli, nie zostawiając po sobie żadnych śladów, niczym demon… Czytaj dalej

Nouvelle France – pierwsze wrażenia

Dziś coś nietypowego. Rzut oka na grę, która pojawi się na Kickstarterze dopiero we wrześniu. Grę, która łączy w sobie Tetris, złośliwą interakcję, a także budowę kolonii francuskiej w XVII wieku nad rzeką Świętego Wawrzyńca w Ameryce Północnej. Czas na Nouvelle France.

Czytaj dalej