Board Witch Project – Gry rodzinne Egmontu
Jest coraz mniej wydawnictw, które skupiają się na wydawaniu gier dla dzieci. Dziwne, prawda?
Jest coraz mniej wydawnictw, które skupiają się na wydawaniu gier dla dzieci. Dziwne, prawda?
Czy 5 minut to wystarczająco?
To oczywiście zależy. 5 minut na myjni to co najwyżej mocno spieniony samochód. Natomiast 5 minut na pustyni ciągnie się straszliwie. Ale planszówka w 5 minut? Nie da się w tym czasie zagrać i w dodatku dobrze bawić. Prawda?
Sagrada. Legacy. Czy z tych dwóch popularnych lub względnie popularnych elementów uda się złożyć hit? Dla utrudnienia zamieniamy układankę w wykreślankę i podnosimy cenę. Ryzykownie. Zapraszamy do słuchania.
Coroczny obowiązkowy wpis o grach, które szczególnie zaskoczyły, zachwyciły lub absolutnie mi nie podeszły w niedawno zakończonym roku, rozpocznę szybką topką. Potem rozpiszę się na temat gier mniej oczywistych, których poznanie było jakąś niespodzianką, mimo, że część z nich ukazała się dużo wcześniej niż 2024 rok. Całość zakończymy jękliwym marudzeniem nad kilkoma klopsami planszowymi. Czytaj dalej
Podobno pierwsze wrażenie, można zrobić tylko raz. A Tomas Holek pokazuje, że można to zrobić aż trzy razy, trzykrotnie debiutując w planszowym świecie na Essen 2024. Dziś opowiem o drugiej grze, którą pokazał światu. Oto Herbaciany Ogród.
Pomyślcie tylko, że macie szansę na wytyczenie nowych map nocnego nieba. Możecie nanosić nowe konstelacje jak tylko dusza zapragnie. Czy będziecie w tym zadaniu kreatywni, ale jednocześnie optymalni? Oto Odkrywcy Nocnego Nieba.
Siły Światła w grach zwykle są po tej dobrej stronie, prawda? Zwłaszcza, jeśli chwilę wcześniej u boku tych sił walczyłeś z Pustką. Generalnie tak powinno się dziać. Ale czasem Światłość też ma chrapkę na władzę. I wtedy upada. Oto Fall of Lumen.
Endeavor to jest taka gra, która ukazała się już dwa razy w przeszłości i było dobrze. Za trzecim razem jednak coś się zmieniło. Jest inaczej. Lepiej? Gorzej? Zapraszamy do słuchania..
Czy jesteśmy sami w kosmosie? To pytanie dręczy ludzkość od dość dawna. Od 1959/1960 roku zaczęliśmy tego życia szukać dzięki projektowi SETI. Dziś, dzięki cegiełce, którą dołożył Tomas Holek, będziemy mogli znaleźć to tajemnicze życie pośród gwiazd. Oto SETI: Search for Extraterrestrial Intelligence.
Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom w Nowym Jorku. Tym razem jest to słynne „żelazko” u zbiegu ulic Broadway, 5th Avenue i 23rd Street. A zbudujemy je w grze Flatiron.
Serdecznie zapraszamy do odsłuchania dzisiejszego odcinka. Włożyliśmy w niego dużo serca. Gra jest o serach. A teraz idziemy dojadać sernik. Zapraszamy do słuchania.
Cztery lata temu przemierzaliśmy kosmos i podbijaliśmy nowe planety, rozwijając nowoczesne technologie, aby temu podołać. Dziś zejdziemy na Ziemię i nieco cofniemy się w czasie, aby ponownie rozwijając się technologicznie poznać Nowe Horyzonty.
Czasami się zapominam. Mam w kolekcji od dawna jakąś grę, o której co jakiś czas wspominam w różnych materiałach, ale z niewiadomych powodów jej nie recenzuję. Choć na to zasługuje. Dziś naprawiam jeden z takich błędów. Oto Survive the Island.
Jest rozłam w Gradaniu. No dobra, może nie rozłam, ale różnica zdań. Od dłuższego czasu raczej się ze sobą zgadzaliśmy (nie licząc uroczej i malutkiej gry DroPolter), dzisiaj jednemu podobało się zdecydowanie bardziej niż drugiemu. Zapraszamy do słuchania.
Talia trzydziestu sześciu kart z wizerunkami rozbrykanych kocurów, czerwona plansza imitująca miękki dywanik, na którym co rundę umieszczamy tekturowe znaczniki graczy – także kocurki. Do tego kilka znaczników i żeton kłębuszka jako trofeum pierwszego gracza. Zaledwie tyle elementów składa się na grę pod tytułem: 9 lives, której autorem jest Taiki Shinzawa. Ta gierka to trick-taking połączony z przewidywaniem, ile to lew zbierzemy w każdej rundzie oraz sprytnym pomysłem, by jedna z kart składających się na zdobytą lewę wracała do ręki gracza. Powstała z tego karcianka na 20 minut dla 3 i 4 osób. Czytaj dalej
Dzisiaj dzięki naciskom ze strony Patronów na kanał wjeżdża gra, którą początkowo – w sensie na premierę – sobie odpuściłem (tym samym zamykam ostatni Fast Track na ten rok). Czy okaże się, że popełniłem błąd życia? A jeśli tak, to kiedy? Oto Ankh: Bogowie Egiptu.
W dzisiejszym odcinku porozmawiamy sobie o średnim wieku miłośnika filatelistyki, targu staroci w Lublinie, definicji słowa „pojazd” i o zbieraniu karteczek do segregatorów. I o grze, o grze też będzie. Zapraszamy do słuchania.
DroPolter. Town 77. Whale to Look. Sardegna. Jedynie 25% tytułów z dzisiejszego odcinka ma szansę na wydanie po polsku, ale o każdej z tych gier warto wspomnieć. Czasem żeby polecić, czasem żeby ostrzec. Zapraszamy do słuchania.
Diuna Inperium Powstanie od Lucky Duck Games to… no właśnie co?
Kontynuacja, wersja 1.5?
Jeśli jest lepsza od oryginału – to czy ma to znaczenie?
Tylko czy jest lepsza?
I czy jest ładniejsza ?
Rokugan. Kraina, w której różne klany ścierają się w walce o wpływy i władzę. W której zakulisowe działania i otwarta walka są na porządku dziennym dla tych, którzy chcą się tu liczyć. Kraina, w której pływamy po rzece i budujemy budynki. Oto Rzeka Złota.