Jest klimat, czy go nie ma?
Cóż, spodziewałem się abstrakcyjnej karcianki, pozbawionej klimatu i mechaniczno-tematycznej symbiozy. W zamian otrzymałem zaskakująco udane połączenie tych trzech składowych. Mamy więc bulwar, plaże, ocean, turystów, VIP-ów i sporo zabawy w zarządzanie całym tym turystycznym bajzlownikiem. Wszystko przemyślane i sprytnie wkomponowane w mechanikę. Można? Można!
↺
Wprowadzenie do zasad.
Gra składa się z tur, rozgrywanych naprzemiennie do chwili, kiedy jeden z graczy nie pozyska do swojego tableau 14-stej karty krajobrazu. Tura gracza składa się z prostych, następujących po sobie czynności.
- Pozyskanie jednej z czterech dostępnych w dolnym rzędzie kart krajobrazu,
- Umieszczenie jej w swoim tableau,
- Dobranie nagród widocznych na zagranej karcie – jeśli tam są,
- Skorzystanie z bonusów food trucka albo stałego bywalca, o ile ich znaczniki sąsiadowały z dobraną przez nas kartą — opcjonalnie,
- Przesunięcie karty z górnego rzędu do dolnego, a następnie uzupełnienie górnego nową kartą krajobrazu,
Możemy również zrezygnować z wykonania podstawowej akcji i skorzystać z efektu jednej z dwóch płytek piaskowych dolarów. Akcje, które można dzięki nim odpalać, pozwalają na odstępstwa od podstawowych zasad gry, zapewniając przy tym co najmniej jedną kartę i to niekoniecznie z dolnego rzędu. Niestety zawsze jest coś za coś, dlatego za korzystanie z kafli z piaskowych płytek trzeba zazwyczaj słono zapłacić, hm… a może piaskowo.
Pozyskane karty układamy w swoim tableau w dwóch rzędach, w taki sposób, żeby pasowały rodzajem i bezpośrednio ze sobą sąsiadowały. W grze dostępne są karty bulwarów, które układamy w dolnym rzędzie swojego tableau oraz plaże, zajmujące rząd górny. Rozbudowę naszej turystycznej atrakcji zaczynamy od duże płytki startowej, traktowanej na potrzeby gry jak dwie karty. Posiadającej nie tylko unikalny wygląd, ale także warunki punktowania.
Nagrody za zagranie karty o których już wspomniałem, są ważnym elementem rozgrywki. Zapewniają piaskowe dolary, ale przede wszystkim znaczniki osób, dzięki którym nasza plaża tętni życiem i pachnie punktami. W grze dostępne są trzy rodzaje osób:
W fazie czwartej możemy pozyskać jeden z widocznych żetonów Ulepszeń, o ile uwzględniliśmy to w naszych planach. Ulepszenia zapewniają dodatkowe symbole, przydatne przy Planowaniu rudny. Wprawdzie można się bez nich obyć, ale wrodzony pragmatyzm podpowiada mi, że lepiej mieć, niż później żałować.
- Mieszkańcy – To chyba oczywiste, ktoś musi przecież pracować,
- Turyści – w Santa Monica jest ich pełno, każdy ma lustrzankę i opaleniznę na tak zwaną „cegłę”,
- Celebryci – czyli nasze plażowe gwiazdy, które przechadzają się niespiesznie bulwarem i plażą. Zostawiają ślady podobne do tych, jakie można podziwiać w Międzyzdrojach na deptaku,
Po co ich pozyskujemy? To pytanie zadaje sobie średnio co trzecią rozgrywkę. Zasadniczo dają +20 do klimatu, mogą też zapewnić sporo punktów, niestety nie zawsze dodatnich. Naszym celem jest doprowadzenie ich do obszarów aktywności, widocznych na niektórych kartach krajobrazu. Tylko tam czują się wystarczająco szczęśliwi, żeby punktować na koniec gry. Motywacja jest podwójna, ponieważ ci mniej szczęśliwi, punktują zazwyczaj ujemnie. Przemieszczamy ich korzystając z akcji ruchu, dostępnej głównie na kartach i płytkach piaskowych dolarów. Skąd więc biorą się moje obiekcje? Stąd, że w Santa Monica więcej nie zawsze oznacza lepiej, a duża liczba nieprzypisanych osób, może sprawić nam niezły ból głowy.
Jak powszechnie wiadomo, kasa odgrywa w grach ważną rolę. Tym bardziej na plaży, kiedy nie masz piwka, a słońce mocno parzy. Jeszcze ważniejsi w plażowym biznesie są oczywiście ludzie, ale to odpowiednia infrastruktura — czyli karty — są kluczem dobrze prosperującego sezonowego biznesu. To dzięki nim przyciągniemy plażowiczów i zrealizujemy plan rozwoju nadoceanicznej infrastruktury. Za ich sprawą trzepiemy punkty z tych oraz kilku innych powodów. Stanowią kluczowy element rozgrywki, są jego kwintesencją.
Kiedy opadnie plażowy piach i rozgrywka dobiegnie końca, zaczyna się punktowanie. Za sąsiadowanie kart, set collection, ogólnodostępne cele oraz plażowiczów. Tych szczęśliwych, którym zapewniliśmy ciekawe zajęcia oraz wakacyjnym malkontentom, obniżających nam bez powodu ocenę na Tripadvisor. Gracz z największą liczbą zdobytych punktów zostaje królem Santa Monica.
↺
Jeśli lubisz Stare Kości, dołącz do obserwujących mój Fanpage, na którym znajdziesz jeszcze więcej relacji i wrażeń z rozgrywek.