Gradanie ZnadPlanszy #85 – Jäger und Späher

W dzisiejszym odcinku przenosimy się do epoki kamienia łupanego. Nie chodzi jednak o tą z rzucaniem kości, budowaniem budynków i rozwijaniem technologii. Chociaż polowanie na zwierzynę w celach kulinarnych oraz wachlowanie kartami również tu występuje.

Czytaj dalej

Patchwork – Rosenberg dwuosobowo #3

Trzecia tytuł Uwe Rosenberga z cyklu „For Two Players” – Dla dwóch graczy, to zeszłoroczny Patchwork. Tym razem tytuł ten nie jest tematycznie powiązany z żadną z poprzednich gier autoram tak jak było w przypadku Le Havre i Agricoli, a jest czymś nowym. Jest to gra logiczna, z niecodziennym tematem – gracze szyją koce z różnego rodzaju łatek, a ten komu wyjdzie to najlepiej wygra.

Czytaj dalej

SHORT(y) #2: Szogun – cesarz wciąż na tronie

Są gry, o których napisano już prawdopodobnie wszystko, co tylko można było napisać. Tytuły zasłużenie noszące miano klasyków wymagających przynajmniej przelotnego poznania. Pozycje unikatowe mimo lat na karku i dziesiątek potencjalnych następców. W przypadku Szoguna każde z trzech wcześniejszych zdań okazuje się prawdzie,  jednak idę o zakład, że wielu z Was wciąż nie miało okazji zmierzyć się z najważniejszym dziełem Dirka Henna. Czytaj dalej

Colt Express

Jak zwykle trochę czasu minęło od naszego ostatniego wpisu – to już chyba standard! Nie jest to spowodowane brakiem materiału, a raczej brakiem czasu.

Piotrek, jak pewnie część z Was wie, przygotowuje kampanię Dominiona, w związku z czym między pracą, zbiórką, życiem zostaje niewiele czasu na nagrania i montaż. O Dominionie poczytacie i na ZnadPlanszy i na profilu Facebook małego wydawnictwa Piotrka.

Ale dość już tych wymówek – czekacie na nowy odcinek, w związku z tym – oglądajcie i polecajcie:

 

[Piotrek] Moja ocena: 80%

Informacje o grze Historia:

Liczba graczy: 2-6
Wiek graczy: od 10 lat
Czas gry: 40 minut

Wieczny mróz

Wielu z was zapewne dobrze już zna arenę Tash-Kalar, jej popękaną posadzkę, ten wszędobylski piasek, którego monotonię burzą jedynie symetrycznie rozmieszczone pola – niebieskie i zielone. Jest jeszcze krew naszych bohaterów, ale ta szybko idzie w zapomnienie, bo nadchodzi kolejna tura i gwałtowna wymiana ciosów. To właśnie nasz Tash-Kalar.

A teraz wyobraźcie sobie, jak dobrze wam znaną arenę skuwa lód. A wszystko to za sprawą nowej szkoły Wiecznego Mrozu, gdzie królują Przywoływacz Zimy, Chochlik Mrozu, Śnieżny Potwór czy Niedźwiedź Polarny.

Gra, dodatkową talią Wiecznego Mrozu, już od pierwszych partii wzbudza ciekawość, ale zachwyceni będziecie po długiej mroźnej zimie zaciętych partii. Bo, żeby nacieszyć się nową szkołą Tash – Kalar i skutecznie drzeć pasy z wroga, nie ukrywam, że potrzeba trochę cierpliwości. Ale dla prawdziwych wyznawców szkoły Tash-Kalar – jestem o tym przekonany – zabrzmi to jak wyzwanie. Bo ta talia pozwala rozsmakować się w rozgrywce.

Wprowadzono nowe zasady, takie jak choćby efekt mrozu. Kartę postaci po zagraniu można odłożyć na bok, wtedy ma ona dodatkowe działania do wykorzystania w dogodnej chwili. Burzy to nieco taktykę znaną z poprzednich talii. Możemy także, zagrywając karty, skuć arenę lodem – dosłownie, niestety ponosząc przy tym straty, ba! Po przywołaniu choćby Iluzjonisty Zimy albo Twórcy Kryształów na naszym zagraniu doraźnie skorzysta przeciwnik. Ale gdy lód nieco popęka, nadchodzi nasza kolej i spod lodowej zbroi wyłania się lodowa potęga. Grając tą szkołą, trzeba nieco więcej planować, by uderzyć w odpowiednim momencie, wykorzystując potencjał i rozstawienie wroga. Cudownie!

Oczywiście nie brakuje tez nagiej mroźnej siły Lodowego Potwora czy Niedźwiedzia Polarnego. Nie brak też tej szkole ruchliwości, choćby pod postacią Chochlika Mrozu.

wieczny mroz exp TashKalar.830374.1820x0

Czy warto zostać mistrzem nowej szkoły?

Nie ma co się rozpisywać. Zdecydowanie tak. To niesamowite, jak te karty ze sobą współdziałają. Dla miłośników szkoły Tash-Kalar nowa talia to wiele… – wierzcie mi, wiele, wiele… godzin doskonałej taktycznej zabawy. Polecam z całego serca.

Zdjęcia gry ze strony wydawcy.

Gra objęta jest patronatem medialnym ZnadPlanszy.pl

Dungeon Bazar – wideorecenzja

Kolejną grą z majowej listy, jaką biorę na warsztat, jest Dungeon Bazar. Eurogra o grupie kupców, którzy wpadli na dość ciekawy pomysł na biznes.

Czytaj dalej

Gradanie ZnadPlanszy #84 – Bruges

W dzisiejszym odcinku po raz kolejny ścieramy się z grą Stefana Felda. Teoretycznie o mieście, budynkach, pracownikach i kanałach. W rzeczywistości, jak to u Pana Sztefana bywa, o abstrakcyjnym przemienianiu akcji w punkty zwycięstwa. Jak się bawiliśmy tasując talię 165 różnych kart? Zapraszamy do posłuchania.

Czytaj dalej

Mandatory Upgrades #13 – Breaker Bay cz. 1 (Runner)

Kolejny wtorek! Czyli czas na obowiązkowe aktualizacje waszych tali. Czy jesteście gotowi na Breker Bay? W tym dodatku bardzo silne karty dostał Shaper. Przede wszystkim nowe bardzo mocne Identity – Hayley Kaplan wraz z nową świetną konsolą Comet. Zapraszam do recenzji.

 

Czytaj dalej

Pressure Cooker – wideorecenzja

Na pierwszy ogień w maju pójdzie planszówka o gotowaniu. I to o gotowaniu pod ciśnieniem…czy też może pod presją. Oto Pressure Cooker.

Czytaj dalej

CV – Plotki

Wszyscy plotkujemy. Szczególnie wtedy, gdy długo się nie widzimy. Pierwszy dzień majówkowych spotkań sprzyjał plotkom, czego wcale się nie spodziewałam. No, może troszkę, bo sama wszystko zaplanowałam. Zaczęło się od Mare Balticum, a potem, idąc za ciosem, pojawiły się na stole kolejne gry polskich autorów. Ostatnią zaplanowaną grą było CV Filipa Miłuńskiego. Czytaj dalej

Do plecaka #16: Wilki i owce – taktyczny popas

Wielkimi krokami zbliża się – krótszy niż zazwyczaj – lecz nadal majowy weekend. To idealna okazja, by wrócić z serią „Do plecaka” – prezentując pozycję w sam raz na wypad z rodziną. Tym razem będą to Wilki i owce (wraz z dodatkiem Grube ryby), gra wydawnictwa Granna, której staż na polskim rynku sięga 2006 roku, kiedy to pojawiła się jej pierwsza edycja. Autorem gry jest Philippe des Pallieres – twórca tytułów kierowanych przede wszystkim ku najmłodszym planszówkowiczom. Myślę jednak, że Wilki i owce spodobają się zarówno młodszym i starszym graczom.
Przekonajmy się, czy tym razem „wilki będzie syty i owca cała”. A ryby?… cóż… – one podobno głosu nie mają : )
Czytaj dalej

Gradanie ZnadPlanszy #83 – Pay Dirt

Gry z Kickstartera mają to do siebie, że są zazwyczaj ładne. Tak jest również i w przypadku Pay Dirt. Jednak to nie wygląd zadecydował o tym, że zainteresowaliśmy się tym tytułem, a nazwisko autora. W Alien Frontiers graliśmy kiedyś do znudzenia i jeszcze trochę więcej.

Czytaj dalej

Panteon na planszy #5: Elizjum – Gdy temat udaje Greka

Do dobrych tematów zdecydowanie warto wracać, a mitologie oraz – ujmując periodycznie – starożytność, można śmiało do takich zaliczyć. Nic dziwnego, że nowe planszówki wpisujące się w mitologiczno-starożytny nurt pojawiają się rokrocznie na sklepowych półkach, kusząc mnie podobnych zapaleńców. Tym razem oczarowany oprawą oraz karcianym formatem sięgnąłem po Elizjum – jedną z najnowszych propozycji wydawnictwa Rebel.pl.
Czy duet Matthew Dunstan – Brett J. Gilbert istotnie zabiorą nas do planszowego raju? Czytaj dalej

Mandatory Upgrades #12 – The Valley cz. 2

Zapraszam na recenzję nowych kart dla korporacji które FFG zaprezentowało nam w data packu The Valley.  Dziś recenzenci byli wyjątkowo niezgodni ze sobą, prezentując różne opinie. A i oceny wahają się w pełnej skali od 1 do 5.

Czytaj dalej

Setka na trzech #8 – Kemet

Czasem gra bywa tak sucha, że aż piach wysypuje się z pudełka. Innym razem gra tak czaruje gracza, że klimat z tego pudełka aż się wylewa. Czy zasadnym jest więc twierdzić, że w przypadku klimatycznych gier o pustyni następuje paradoks, i mimo wydm w pudełku na suchość nie można narzekać?

Czytaj dalej

Waggle dance

Gra o produkcji miodu. Mało spotykany temat i jednocześnie bardzo sympatyczny. Rzut oka na pudełko przypomniał mi wizję życia pszczół z Bee Movie i jakże ciekawą produkcję miodu w korporacji Miodex. Jednak w Waggle dance nie jest tak nowocześnie jakby sugerowała oprawa graficzna. Nie ma też produkcji z punktu widzenia człowieka. Za to odnajdziemy fragment zwykłego pszczelego życia: zbieranie nektaru, wytwarzanie miodu, powiększanie ula, składanie jaj i wylęganie się kolejnych osobników.

Czytaj dalej

Realm of Wonder – Obrotowa przygoda w Krainie Dziwów

Dawno, dawno temu istniało piękne i cudowne królestwo, w którym panował pokój i dobrobyt. Król rządził nim łagodnie i mądrze, bo wiedział, jak korzystać z energii, która płynęła z głębi czarodziejskich studni rozproszonych po królestwie. To właśnie dzięki tej magicznej energii ziemia była żyzna i bogata. […] Królestwo zamieszkiwało sześć możnych rodów, dowodzonych przez baronów, […]

Sentinel Tactics: The Flame of Freedom – wideorecenzja

Ta gra skutecznie wymykała się z mojego kalendarza przez dwa miesiące. Jednak wreszcie przyszedł na nią czas. Oto obiecywana od dawna wideorecenzja Sentinel Tactics: The Flame of Freedom.

Czytaj dalej

Atak Zombie

Znajomy gimnazjalista pytał mnie niedawno o grę Atak Zombie – Czy warto kupić? Widział grę w Empiku. Grafika i tematyka bardzo go zainteresowały. W odpowiedzi na to zaprosiłam na mini spotkanie planszówkowe. Czytaj dalej

Gradanie ZnadPlanszy #82 – Dreaming Spires

Obstawiam z dużą dozą pewności, że podczas pisania „Władcy Pierścieni” Tolkienowi nawet przez myśl nie przeszło, że traki kiedyś pod strzechy jako postać w grze planszowej. Zasadniczo to samo mógłbym powiedzieć o innych osobistościach, które pojawiły się na kartach gry Dreaming Spires, ale jednak dziwnym trafem do Tolkiena ciągnie najbardziej.

Czytaj dalej