Inventions: Ewolucja Idei – skrót zasad i moja opinia

Wynalazki pchają ludzkość do przodu. Od momentu, kiedy ktoś wpadł na pomysł z kołem (a może i wcześniej) rozwój technologiczny wyznacza kolejne ery istnienia cywilizacji. To miało być głębokie, ale chyba nie wyszło. No nic. To może wyjdzie mi opowiastka o grze Inventions: Ewolucja Idei.

Czytaj dalej

John Company. Firma. Rodzina. Satyra.

Dziś będzie taka prawie-recenzja. Być może brzmi to dziwnie w kontekście długości odcinka, jeśli już zerknęliście na licznik, ale jakoś tak wyszło. Co w kontekście tego, że lubimy długo gadać w trakcie negocjacji może wcale nie brzmi już tak dziwnie? Więcej szczegółów w środku. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Era Innowacji, czyli znowu Terra Mystica.

Terra Mystica? Lubimy. Projekt Gaja? Lubimy. Czy lubimy powtórzenia, iteracje i kupowanie po raz kolejny tej samej gry? To jest sedno dzisiejszego odcinka.  Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Wiek Cudów – skrót zasad i moja opinia

Bogowie czasem schodzą ze swoich piedestałów, aby siać pośród śmiertelników zachwyt, strach, lub uwielbienie (niepotrzebne skreślić). Tak właśnie dzieje się w grze, o której dziś mowa. Bogowie manipulując mocą wpływają na lud, aby zyskać potęgę. Oto Wiek Cudów.

Czytaj dalej

Tiletum. Volkswagen Golf wśród eurogier.

Gra na „T” od wydawnictwa Board & Dice / Rebel. W sumie chyba nie mam więcej do powiedzenia w ramach wstępu. Nie jest źle, ale czy jest wyjątkowo? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Disney Lorcana – co się kryje w tej studni?

Z niekłamaną radością chciałem Was dziś zaprosić do obejrzenia materiału. Dlaczego? Bo kryją się w nim dwie zmiany. Dość istotne zmiany, jeśli mam być szczery. Ale mam nadzieję, że się Wam spodobają. Tak, czy inaczej oto Disney Lorcana (w nieco innym ujęciu niż zazwyczaj).

Czytaj dalej

Pagan: Tajemnica Roanoke – skrót zasad i moja opinia

Dzisiaj postanowiłem sprawdzić, czy uda mi się połączyć w materiale rzeczy, na które czekają widzowie (czyli moja opinia o w miarę nowych tytułach wydanych w Polsce), z tym w czym jestem dobry (recenzje gier niedostępnych w sklepach). Wynikiem jest recenzja Pagan: Tajemnica Roanoke.

Czytaj dalej

Mecz Stulecia, czyli o szachach, ale nie w szachy.

Mam teorię, że w szachy nie można grać tak po prostu. Szachów albo się nie lubi, albo ma się na ich punkcie obsesję. Gra będąca tematem dzisiejszego odcinka jest w jakiś sposób bardziej o tej obsesji niż o szachach samych w sobie. Albo o liczeniu numerków od zera do siedmiu, tak też można to zinterpretować. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Wojna w Krainie Czarów, czyli Szarlatani z Krainy Cudów.

Szarlatani z Pasikurowic kontratakują. Tym razem jako połowa innej gry. Ta druga połowa, w której mniej się myśli, ale za to bardziej strategicznie i dłużej. Brzmi bez sensu? Spokojnie, za godzinę się wyjaśni. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Looot. Recenzja Calico killera.

Lubimy układanki. A ta wzięła nas z zaskoczenia, chwyciła za serce i nie chce puścić. Nie będzie zasłony dymnej wokół naszej oceny. Czekamy na polskie wydanie. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Wielce Imponujące Budowle. Wielce Powściągliwa Recenzja.

Układanki są fajne. Kreatywne polskie wersje nudnych tytułów gier planszowych również. Czego chcieć więcej? Doskonałości? Zakładamy okulary zblazowania i gramy. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Great Western Trail: Nowa Zelandia – skrót zasad i moja opinia

W roku 2016 pędziliśmy krowy. W roku 2021 znowu krowy. W 2022 zmieniliśmy miejscówkę, ale krowy zostały z nami. Dopiero w 2023 zgubiliśmy gdzieś mućki. Ale żeby nie robić pustych przebiegów, znaleźliśmy sobie zastępstwo w postaci owiec. Oto Great Western Trail: Nowa Zelandia.

Czytaj dalej

Godzina marudzenia o kilku różnych grach.

Granie, nawet jeśli niezbyt częste, nie może się zmarnować. To jest pierwszy wspólny mianownik gier zebranych w dzisiejszym odcinku. Jest jeszcze drugi. W tytule odcinka macie podpowiedź. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Nowe edycje starych hitów.

Ile razy można za temat odcinka przyjąć rozmowę o Zamkach Burgundii? Najwyraźniej co najmniej cztery. Dla zachowania umiaru i rozsądku dokładamy do nich jeszcze dwa inne tytuły, żeby leitmotiv się zgadzał. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Recenzja gry Kraken

 

Morze jest dziś niespokojne, trochę jak załoga naszego podcastu. Czuję bunt w powietrzu i nieświeże ryby, może to oznaczać  tylko jedno!

Wraz z Przemkiem z Playing after 40 i Magdą z Madziorą Gra porozmawiamy o grze Kraken od Lucrum Games.

Czytaj dalej

Cyberpunk 2077: Gangi Night City – skrót zasad i moja opinia

Komputerowy Cyberpunk 2077 miał bardzo pod górkę. Najpierw mega hype, potem koszmarna premiera, by po wielu poprawkach w końcu przekonać do siebie graczy. Czy przeniesienie tego uniwersum na planszę będzie miało łatwiej? Oto Cyberpunk 2077: Gangi Night City.

Czytaj dalej

Recenzja gry K2 Digital Edition

Gram w gry planszowe od lat 90-tych – tak takie dinozaury też chodzą po Ziemi:) Były to wydania gier z firmy Sfera, czyli Magia i Miecz, czy Drakula. Było też sporo gier w stylu dostaniesz od nas kilka bloczków żetonów – wytnij je samodzielnie i graj. Wybór nie był duży, ale od początku gry planszowe mnie fascynowały. Można było przeżyć serię przygód w zupełnie innym świecie, przynajmniej do momentu, aż jakiś element się nie zgubił i wtedy gra w zasadzie leżała i zbierała kurz. Lata 90-te to też ekspansja gier komputerowych i wtedy właśnie zdradziłem planszówki przerzucając się kompletnie na granie na konsolach i komputerze. Chociaż nie wiem, czy 20 letni związek można nazwać zdradą. Szczególnie, że jakiś czas temu do planszówek wróciłem i jestem z tego powodu prze szczęśliwy. Niedawno pojawił się nowy trend, który dla mnie łączy dwa światy: analogowej gry planszowej i cyfrowej gry komputerowej.

Czytaj dalej

Recenzja gry Mysterium

Stare domostwo, morderstwo, brak sprawcy i duch, który bardzo chce pomóc w odnalezieniu swojego zabójcy. Tak mniej więcej prezentuje się historia w grze Mysterium od wydawnictwa Rebel.?

W podcaście Crash Board wraz z Anią i Szymonem z GryfGra opowiemy o co chodzi w tej pięknie wydanej grze imprezowej.

Czytaj dalej

Kutná Hora – Miasto Srebra

Czesi mają w sobie jakieś szczególne wyczucie absurdu. Specyficzne poczucie humoru, które najbardziej poważne sytuacje przedstawia z domieszką groteski, i w sumie, choć chcielibyśmy się popłakać, to zmuszeni jesteśmy się zaśmiewać. W trakcie pierwszej rozgrywki w Kutná Hora prawie popłakałam się ze śmiechu. Ja się tą grą zachwyciłam. Współgracze z niepokojem i niepewnością patrzyli, czy mówię serio i czy aby się z nich nie natrząsam. Myślę, że po cichu pytali siebie: czy gra Kutná Hora to jakiś rodzaj satyry na eurogry? Czytaj dalej

Poszły konie. Mało gry, dużo emocji.

Dzisiejszy odcinek zaczyna się od słabego żartu. Słabego, bo wynikającego ze źle zapamiętanego tytułu piosenki. Potem jest trochę lepiej. Chyba. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej