Pendulum – Recenzja
Co Pendulum wspólnego ma ze Lśneniem? Dlaczego klepsydra jest jak szkolny dzwonek? Zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią o Pendulum. Wspomnę też o tym, co Matt sądzi na ten temat.
Co Pendulum wspólnego ma ze Lśneniem? Dlaczego klepsydra jest jak szkolny dzwonek? Zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią o Pendulum. Wspomnę też o tym, co Matt sądzi na ten temat.
W planszówkowym światku nie ma chyba nikogo, kto nie kojarzyłby małych pudełeczek z grami karcianymi oznaczonymi logiem G3. W dzisiejszym odcinku cyklu o wydawnictwach rzucamy okiem na nasze półki, żeby sprawdzić, czy nie znajdziemy też kilku większych egzemplarzy. Zapraszamy do słuchania.
Miał być felieton o czymś innym, ale wyzwanie Gloomhaven zmieniło wszystko. Dwaj śmiałkowie ze stowarzyszenia Gambit postanowili zmierzyć się z epicką przygodówką… w tydzień! Akcja właśnie się zaczyna, a skończy w przyszłą niedzielę. Panowie wzięli urlop w pracy i będą grać non stop z przerwami na sen i posiłki.
Co dostaniemy gdy połączymy grę legacy z tetrisem? Coś, czego nie mogę Wam pokazać. Ale mogę o tym mówić przez niecałe 6 minut.
Kingdom’s Candy Monsters to nowość od wydawnictwa Moria Games. Na sklepowe półki trafi jeszcze przed Halloween – wiecie, cukierki, potworki, rzezimieszki. Czy te słodkości to tylko pusta otoczka? Czy może pod powłoką czekolady kryje się trudny do zgryzienia orzech?
Jakiś czas temu – na naszym facebookowym fanpageu – opublikowaliśmy fotki z procesu malowania figurek do Tainted Grail. Niedługo później pod jednym ze zdjęć pojawiła się sugestia, by stworzyć poradnik pozwalający uzyskać efekt OSL podobny do naszego (no nie do końca naszego – o czym niżej).
Cóż, nie bylibyśmy sobą gdybyśmy tej prośby nie spełnili. Czytaj dalej
Wraz z Rafałem z Po Prostu Planszówki oraz Pawłem z Gram Tadam tworzymy miniserię Trzy Razy Gry. Są to topki o bardzo zróżnicowanej tematyce. Pierwsze trzy odcinki latają już w sieci. Widzieliście? Jeśli nie, to zapraszamy!
Przy planszówkach są sytuacje, których nie lubię. Jedna z nich:
Ja: zagraj w Paryż miasto świateł, dwuosobówka, ładna, na pół godzinki.
Bartek: jestem kiepski w układankach, znasz grę, będziesz mieć przewagę, ale dobra, niech będzie.
Ja: przegrywam jednym punktem.
Bywa, że jesteśmy niesamowicie nakręceni na jakąś grę. Musimy ją mieć, musimy w nią zagrać, bo wydaje nam się, że to dla nas gra idealna. A kiedy przychodzi moment, gdy siadamy do gry, okazuje się, że nie jest aż tak różowo. Ja też tak miałem, wiele razy. Ale wybrałem spośród nich Top 10 gier, na których się rozczarowałem.
13 lat! Tyle minęło od premiery Race for The Galaxy! Szmat czasu. Mój syn jest w podobnym wieku, tylko w przeciwieństwie do kultowej gry Thomasa Lehmanna po nim niestety łatwiej dostrzec upływ czasu. RftG w bezprecedensowy sposób oparła się nieuchronnemu biegowi rzeczy. Nie starzeje się, nie traci na wartości i po latach sprawia wrażenie równie brzydkiej, jak w dniu wydania. Nie bez powodu przez wielu uważana za najlepszą karciankę ever! Doczekała się kilku dodatków i trzech reinkarnacji. Pierwszą był Roll (2014), kościana wariacja Race’a. Ładne wydanie, customowe kości i odpowiedni hype sprawiły, że stał się modny i pożądany. Bardziej przystępny, ładniejszy, ale subiektywnie gorszy od pierwowzoru. Podobnie jak wydany niedługo później Jump Drive (2017), który z założenia miał być prostszą wersja Race’a, okazał się jednak zbyt prosty i powtarzalny. Trzecim i na razie ostatnim wcieleniem jest New Frontiers, niedawno wydana w polskiej wersji językowej za sprawą wydawnictwa Portal Games. To właśnie tej grze poświęcimy dzisiejszą recenzję. Sprawdźmy jak sobie radzi na tle pozostałych wariacji i czy dorównała kultowemu Race for The Galaxy!
Terrors of London to deckbuilder bez udziwnień. Przyjemny dla oka, prosty i szybki. Wraz z podstawką ukażą się również dwa dodatki. Czy warto nabyć obydwa, czy może lepiej odpuścić?
W kolejnym odcinku podcastu, nadrabiamy zaległości związane z tytułami FoxGames. Lisy wysłały nam do ogrania dodatek Wielka Pętla: Meteo, książkę z zagadkami Dziennik 29 Przebudzenie, a także pełnoprawną grę planszową autorstwa Martina Wallace’a – Londyn. Wszystkie trzy gry były ważnymi premierami w katalogu wydawniczym Foxa, a teraz możecie dowiedzieć się co o nich sądzimy. Czytaj dalej
Kiedyś interesowałem się świadomym snem. Wyobraź sobie, możesz wyśnić co chcesz, możesz latać, zostać szpiegiem, zwiedzać ulubione miejsca. Projektując pierwszy sen miałem tylko jeden dylemat: blondynka, brunetka czy ruda?
Sny da się projektować odpowiednio ćwicząc umysł. Można też ćwiczyć umysł tworząc sny w grze Pracownia snów. Opowiem najpierw o grze, a potem w sekcji pro, napiszę jak próbowałem śnić świadomie. I co z tego wyszło.
Mini-cyklu o wydawnictwach ciąg dalszy. Kiedyś Lucrum robiło w małych karciankach, teraz zaprzyjaźniło się z wydawnictwem Board & Dice i wyda od czasu do czasu jakąś kobyłę. Intrygujące? Zapraszamy do słuchania.
Wychodzę z założenia, że gry mają bawić, a na samą myśl o grach Lacerdy miałam dreszcze. Ktoś kiedyś zasugerował, żebym spròbowała On Mars. Bałam się wydać tyle kasy w ciemno, ale z pomocą przyszło G2A. Jak nam poszło na marsie?
Czytaj dalejDawno nie składałem żadnych planszówkowych akcesoriów, więc e-Raptor postanowił umilić mi czas podsyłając całą stertę insertów, wież do kości, czy podajników do kart. Poskładałem, potestowałem i nagrałem o tym materiał.
Przygoda w świecie Tolkiena trwa. Ostatnio Rebel wypuścił pierwszy duży dodatek do Podróży przez Śródziemie.
Od 2011 roku, czyli od czasu kiedy zaczęłam pisać o grach planszowych, przez moje ręce przewinęło się wiele gier. Z racji mojej szczodrości setki gier z mojej kolekcji trafiły do przedszkola, szkoły podstawowej i biblioteki w Trzebini, a także do osób prywatnych: przyjaciół, znajomych dzieci i młodzieży, czy też zupełnie mi obcych ludzi. Czytaj dalej