Pamiętniczku, mam dylemat
Dylemat dotyczy konkretnego typu wpisów na blogu. Jakiś czas temu w komentarzach ktoś stwierdził, że lubi takie szczegółowe dyskusje o konkretnych mechanizmach w grze. Pomyślałem sobie, że można by temat rozwinąć…
Dylemat dotyczy konkretnego typu wpisów na blogu. Jakiś czas temu w komentarzach ktoś stwierdził, że lubi takie szczegółowe dyskusje o konkretnych mechanizmach w grze. Pomyślałem sobie, że można by temat rozwinąć…
IQ FIT, IQ TWIST , IQ LINK – zakręćmy umysł we właściwym kierunku i utrzymajmy go w formie! Tym razem do plecaka spakujemy aż trzy łamigłówki logiczne, które świetnie sprawdzą się jako „przekąska” dla naszych szarych komórek 🙂
Czasami bywa tak, że chcemy wciągnąć w hobby nowe osoby. Bywają one oporne, bywają chętne jak kania na dżdż(dż). Wprowadzający bywa starym planszowym pierdzielem (jak ja), albo gorliwym neofitą. Każdy z nich ma swoje schody, które prowadzą na „pięterko”, które tutaj rozumiemy jako pokój gier na strychu, a nie w stylu Ala Bundy’ego. Czytaj dalej
W poprzednim wpisie dzieliłem się pierwszymi wrażeniami z gry w Craftsmen-ów. W tzw. międzyczasie zdążyliśmy rozegrać pełną partię i mogę Wam powiedzieć coś więcej o najnowszej produkcji Krzysztofa Matusika, wydanej przez G3. Zanim zacznę, warto powiedzieć, że ta gra dokładnie trafia w mój target – heavy euro – więc z takiego też punktu widzenia ją opisuję. No, disclaimer był, czas przejść do rzeczy.
Witamy ponownie 🙂 Dzisiaj Gradanie ZnadPlanszy będzie nieco bardziej wierne idei podcastu – sama część audio. Tym razem nie recenzujemy żadnej gry, tylko podejmujemy nierówną walkę z tematem dodatków: jakie są, jakie powinny być, czy są fajne i dlaczego dojenie dawno przestało być domeną przemysłu mleczarskiego. Czytaj dalej
Przypominamy, że na naszej stronie Essen.znadplanszy.pl oprócz listy gier wystawionych na targach, znajdziecie również inne ciekawe informacje, które przydadzą się zarówno odwiedzającym targi, jak i tym, którzy będą śledzić je na monitorach swoich komputerów:
Zapraszamy wszystkich spragnionych planszowych nowości.
Tegoroczna Gratislavia była dla mnie jedną z bardziej udanych. Zagrane gry raczej udane. Znajomości odświeżone, choćby zwykłym „Cześć!”. No i odetchnięcie światkiem planszowym. Bo to na konwentach i festiwalach można spotkać ludzi stojących na co dzień za nickami i awatarami.
Dzisiaj w moje łapki wpadło przedpremierowe pudełko z najnowszą grą ze stajni G3 / STGames, czyli „Craftsmen”. Nie powiem, czekałem na ten tytuł, widziałem rozgrywki na etapie prototypu, więc do „unboxingu” zabrałem się z dużym entuzjazmem. Niestety nie udało nam się dzisiaj zagrać pełnej partii (za późno zaczęliśmy), więc ten wpis jest tylko ogólnym opisem o co chodzi i jakie są wrażenia z gry. Kolejny post za kilka dni będzie zawierał bardziej dogłębną recenzję.
Sezon edukacyjny w pełni, uczniowie zapomnieli już o wakacjach, nawet studenci zaczynają powoli odnajdywać drogę na sale wykładowe. Trzymając się zarówno klimatu chwili, jak i tematu niniejszego bloga, mam dla Was dzisiaj coś specjalnego – serię matematycznych łamigłówek firmy Thinkfun.
Czy z garści kości do gry można zrobić łamigłówki, i to o zacięciu w stronę królowej nauk? Jak udowadniają Amerykanie – można. I to nie tylko grywalne, ale również za naprawdę niewielkie pieniądze, a w zasadzie waluty, bo opisywane poniżej gry nie znalazły jeszcze niestety polskiego wydawcy. Kto wie, może ktoś się wreszcie skusi? Czytaj dalej
Postanowiłem przygotować mały wpis z poradami dla osób jadących do Essen jak i tych śledzących targi w domu… ale na jakiej podstawie mam komuś radzić skoro sam jestem w rozsypce? Wyjazd o 4:30 rano, a ja nie jestem nawet spakowany, że o kanapkach na drogę nie wspomnę.
W ten weekend miałem okazję zagrać w nowość ze stajni Rebel.pl, czyli „Wikingowie: Wojownicy Północy”. W sumie jakby tak popatrzeć na moje preferencje planszówkowe, to jest to gra dość daleka od tego, w co normalnie grywam i lubię. Przede wszystkim nie lubię bezpośredniej, negatywnej interakcji, a tej w Wikingach są całe tony. Jak się więc grało? Cóż, zapraszam do lektury.
A teraz coś z zupełnie innej beczki – elektroniczny gadżet prosto z Polski do grania w gry planszowe na elektronicznych urządzeniach: Dice+ W tym wypadku słowa raczej nie oddadzą tego jak wygląda granie z taką kostką, dlatego zapraszam do obejrzenia mojej videorecenzji, a poniżej kilka słów podsumowania.
Jakiś czas temu, Wookie wspomniał co nieco o swojej essenowej premierze – King&Assassins. Napisał trochę o tym jak przebiegały testy, o współpracy z wydawcą i wyborze tematu. Jednak zabrakło tam tego co graczy najbardziej interesuje, kwintesencji każdej gry, czyli opisu rozgrywki, wrażeń, opinii. Jako autorowi pewnie ciężko by mu było podejść obiektywnie, a nawet gdyby, to i tak by mu nikt w to nie uwierzył…. Czytaj dalej
Dziękuję wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w konkursie. Otrzymałam od Was 28 maili. Prawidłowe odpowiedzi to:
W poprzednim wpisie opowiadałem o tym, jak to zabrałem się za projektowanie gry, nazwijmy to – edukacyjnej. Zastanawiałem się, jak zrobić sensownego co-opa ekonomicznego, który będzie miał chociaż śladowy związek z rzeczywistością. Dzisiaj zapraszam na część drugą tych rozważań.
Już za miesiąc poznamy tegorocznych laureatów konkursu „Gra roku 2013” organizowanego przez serwis Gamesfantic.pl. W tym roku w ramach konkursu nie będzie wyboru najlepszej gry wg graczy, dlatego zapraszamy Was do wspólnej zabawy.
Pod adresem grarokugraczy2012.znadplanszy.pl znajdziecie listę 88 tytułów gier zakwalifikowanych do tegorocznej edycji konkursu na najlepszą grę planszową wydaną po polsku, na które będziecie mogli zagłosować i wybrać 10 najlepszych Waszym zdaniem gier w ramach „Gra Roku Graczy 2012”. Potraktujcie ten konkurs podobnie jak my, jako dobrą zabawę, w której nie będzie oficjalnych nagród, a najważniejszym wyróżnieniem będą Wasze głosy.
Grałem niedawno całkiem dobrą partię Battlestar Galactiki. Miałem mocne podejrzenia co do jednego z graczy, że jest Cylonem, reszta jakoś tego nie podzielała. Nagle odpaliła mi się filmowa/erpegowa wyobraźnia. Kojarzycie motywy, gdzie jedna postać w serialu kogoś jednoznacznie podejrzewa? My wiemy, że się myli, ale ona uparcie w tym trwa. Podejmuje akcje przeciwko tej drugiej niewinnej osobie, knuje, generalnie przez swoją paranoję pogarsza sytuację wszystkich. Nagle moje myślenie przestawiło się na takie własnie tory – podrzuciłem do testu kartę treachery i zacząłem wrabiać innego gracza. Przeważnie takie granie następuje, gdy się jest Cylonem – wrabianie kogoś to podstawa. Ja jednak od początku do końca byłem człowiekiem. Oczywiście pod koniec okazało się, że się myliłem. Czytaj dalej
Urządziliśmy wewnętrzne głosowanie kto powinien pisać wstępniaki. Głosowali wszyscy z ekipy mający uprawnienia do edytowania konta, oczywistym więc jest, że ten wewnątrzkwiatoszowy plebiscyt wygrałem w cuglach 🙂 Czytaj dalej
Niedawna gifowa dyskusja z KubąP w temacie tegorocznego Essen natchnęła mnie do uwiecznienia w ten sposób moich dwumiesięcznych planów i przeżyć związanych z tegorocznymi targami Spiel. Czytaj dalej
Jak większość maniaków planszówkowych, mam za sobą etap projektowania planszówek. No, nie tyle za sobą, ile rozpoczęty. Oczywiście do szuflady póki co, ale kto wie, różnie może być. Zresztą w moje prototypy nawet kilka osób grało… ale nie o tym chciałem. Kilka miesięcy temu miałem okazję zaprojektować grę, nazwijmy to, edukacyjną. Teraz mam przed sobą kolejne takie wyzwanie i o tym właśnie chcę Wam opowiedzieć.