Zagrałem w : EVERDELL
Zwierzaczki, karty i wielkie drzewo. Moje wrażenia z partii w Everdell.
Zwierzaczki, karty i wielkie drzewo. Moje wrażenia z partii w Everdell.
Wolfgang Warsch to austriacki biolog molekularny, który szturmem wkradł się… na stoły graczy. Jego gry polscy gracze znają już bardzo dobrze, dzięki rodzimym wydaniom Szarlatanów z Pasikurowic, Karczmy pod Pękatym Kuflem, Fuji, The Mind, Rzuć na tacę i Blue Banana. Niebawem też pojawią się kolejne tytuły jego autorstwa. Czytaj dalej
Czasem w natłoku wielkich wypasionych Kickstarterów, można przeoczyć niepozorną grę, która nie przyciąga wzroku wypasionym plastikiem. I może się okazać, że przegapiliśmy całkiem ciekawą pozycję. Na przykład Heroes of Tenefyr.
Miało być wcześniej – jest później, miało być krócej – jest dłużej (a właściwie będzie w dwóch trzech częściach)… Tyle warte są nasze obietnice xD No, może nie całkiem, o czym opowiadamy we wstępie. Osiemnasty, nagrywany po niespodziewanej chorobie, odcinek naszego podcastu poświęciliśmy recenzjom dwóch gier – wybranemu przez Was w facebookowej sondzie – On Mars oraz otrzymanemu na Portalconie Ishtar. Jeśli zastanawiacie się, co zatem u licha zajęło nam kolejne 1.5h, spieszymy z podpowiedzią – TOPki i to nawet nie wszystkie z planowanych! Spodziewajcie się kontynuacji odcinka #18 w specjalnych suplementach, które pojawią się już niebawem. PS. Jednym z nich będzie zapowiadane od dawna Q&A.
Czytaj dalej
Czy wiecie, że The Ancient World (2nd Edition) jest 16 pozycją Ryana Laukata ufundowaną za pośrednictwem Kickstartera! Osiemnastą, jeżeli liczyć najnowsze zbiórki. Pan Laukat ma wielu wiernych fanów na całym świecie, co najdobitniej widać po ilości backersów w kampaniach crowdfundingowych. I chociaż nie jest mi po drodze z jego twórczością, doceniam kreatywność, wszechstronność i konsekwencję, z jaką realizuje się na planszówkowej niwie. Tym bardziej że to człowiek orkiestra — projektant, grafik i wydawca w jednej osobie!
No więc… na czym to ja skończyłem? Ah tak, gaworzyliśmy o Apokalipsie albo jak kolwiek chcesz to cholerstwo nazywać. Cóż, nikt nie ma pojęcia co się stało, nie z całą pewnością bynajmniej. Niektórzy mówią że tą plagę zapoczątkowali cholerne czerwone karki i ich te widma, duchu przodków! Niektórzy twierdzą, że to kara boska za ograbienie ich z ziem. A ja? Cholera, sam już nie wiem… jeżeli chodzi o mnie to uwielbiam tą jedną historyjkę o zmutowanych karaluchach!
Welcome to… Miasteczko marzeń to gra, która w zasadzie zapoczątkowała szał na gry roll/flip and write. Nie bez powodu, bowiem jest to naprawdę dobra zabawa, która dzięki kolejnym dodatkom zyskuje drugie i trzecie życie. Dla graczy solo najważniejszy jest jednak pierwszy dodatek, który na głowie postawił wariant 1-osobowy do tej gry. Wcześniej była to fajna zabawa, teraz jednak… zobaczcie zresztą sami.
Dzisiaj porozmawiamy sobie o uroczych zwierzątkach budujących domki i zbierających zapasy na zimę ku uciesze graczy przy stole. Będzie kolorowo i bezstresowo, a każdy punkcik zebrany na swoją kupkę będzie cieszył niezmiernie. Zapraszamy do słuchania.
Rok 2016 przyniósł świetną grę rodzinną Kingdomino z królem na zamku. W 2017 r. pojawiło się nowe królestwo Queendomino, zarządzane tym razem przez królową. Zaś rok 2018 sprowadził do obu królestw gigantów w rozszerzeniu Era Gigantów. Dziś nie wyobrażam sobie mojego domu bez tego króla, królowej i gigantów. Choć jak już wiecie z mojej poprzedniej recenzji – król w towarzystwie wielkoludów to spełnienie marzeń. Nie martwcie się o królową, ona też zachwyca i to bardzo, o czym opowiem wam w dzisiejszej recenzji. Czytaj dalej
Lucky Duck Games przerabia gry mobilne i przeglądarkowe na gry planszowe. Kolejnym tytułem, który wzięli w obroty jest gra o mutantach. Oto Mutants: The Card Game.
Wyprawa do El Dorado to fantastyczna rodzinna gra wyścigowa, która, dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia, została wydana w przepięknej oprawie graficznej autorstwa Vincenta Dutrait. W ogólnym rankingu BGG zajmuje aktualnie 202 pozycję, zaś wśród gier rodzinnych 22. To również 4. najwyżej oceniana gra dr Knizii, po takich znamienitych tytułach jak Eufrat i Tygrys, Ra czy Samuraj. Czytaj dalej
Sprawlopolis często pojawia się na ustach graczy solo i praktycznie zawsze mówi się o nim w samych superlatywach. Nic dziwnego, gra zajęła 31. miejsce na liście najlepszych gier dla jednego gracza 2019 roku – liście, którą stworzyli użytkownicy BGG. Może to o tyle zaskakiwać, że całość składa się z… 18 kart. Czy faktycznie da się z tak niewielkiej liczby elementów zrobić tak dobrą grę? W końcu mogłem się o tym przekonać, a swoje przemyślenia zawarłem w poniższym filmiku.
Pewnie już macie dość tych wszystkich turlano-pisanek, o których wszędzie jest nadal głośno. Od dwóch lat cały świat, zamiast przesuwać pionki po planszy, woli rzucać kostkami/odkrywać karty i mazać po karteczkach. Roll&Write’y są odpowiedzą na naszą dziecięcą potrzebę rysowania różnych bazgrołów i dodatkowo pozwalają to robić ze znajomymi, bez wzbudzania zażenowania. Pierwszym przedstawicielem tego gatunku, który poznaliśmy jest Welcome to. Mimo zagrania w kilkanaście innych tytułów z tej kategorii to właśnie ono pozostawało nadal najlepsze. W prezencie urodzinowym otrzymałam godnego rywala dla Rebelowego Flip&Write. Przybyli Kartografowie od Ogry Games.
Food Chain Magnate jest grą, która długo utrzymywała się na pozycji numer jeden w moim osobistym rankingu najznakomitszych gier planszowych. Uważałam ją za praktycznie doskonałą, do tego cieszył mnie temat gry. Doceniałam wszystkie ekonomiczne mechanizmy składające się na tak ciekawą symulację prowadzenia własnego biznesu restauracyjnego. O tym, że może jednak czegoś jej brakowało, pomyślałam dopiero po ograniu dodatku. Gdy położyłam łapy na dodatku, nieco się zachłysnęłam. Ile tu możliwości, ile dobra wszelakiego! Jest wielokulturowo i jest dowcipnie. Dodatek wprowadza nowe moduły do rozgrywki, które można ze sobą łączyć, … albo nie łączyć. Co kto lubi. Czy kuchnia fusion, to właśnie to, czego mogło brakować podstawce? Teraz z roześmianą gębą, upaćkaną ketchupem, mogę Wam opowiedzieć o wrażeniach z gry w Food Chain Magnate z dodatkiem. Czytaj dalej
Dzisiaj porozmawiamy sobie o uroczych zwierzątkach rzucających się sobie do gardeł ku uciesze graczy przy stole. Będzie kolorowo i bezlitośnie, a każdy punkcik wyrwany ze szponów przeciwnika będzie cieszył niezmiernie. Zapraszamy do słuchania.
Niespełna rok temu miałam przyjemność zrecenzować grę Karak. Świetną grę przygodową dla dzieci z elementami RPG i dungeon crawler. Podstawowa wersja gry, choć kompletna i grywalna, dawała możliwość dalszego jej rozwoju na wielu płaszczyznach. Po cichu liczyłam na rozbudowę treści poprzez wprowadzenie nowych mechanik, bohaterów, potworów, nagród czy po prostu nowych podziemnych pomieszczeń i korytarzy. Tak oto na mój stół zawitał dodatek do tej gry – Regent. Czytaj dalej
Zamek to gra w uniwersum Carcassonne wydana po raz pierwszy w 2003 r., a zaprojektowana przez nieocenionego Reinera Knizię. Gra uzyskała rekomendację kapituły niemieckiej nagrody dla najlepszych gier planszowych Spiel des Jahres, a także zwyciężyła w konkursie International Gamers Award, w kategorii gier strategicznych dla 2 graczy (General Strategy: Two-players). Czytaj dalej
Miasteczka to gra, na której pojawienie się w polskiej wersji językowej (i w mojej kolekcji) czekałem dość długo i ze sporą niecierpliwością. Z wielu stron dobiegały mnie głosy, że to fajna lub bardzo fajna gra, a obecność wariantu solo sprawiła, że tytuł ten natychmiast powędrował na listę życzeń. Wydawnictwo All in Games zdecydowało się wydać Tiny Towns po polsku, a ja w końcu mogłem sprawdzić o co tyle hałasu.
Jak zwykła mawiać starszyzna naszej wioski „Cudze chwalicie – swego nie znacie pamiętacie” i chociaż krew w nas jeszcze młoda, nie możemy tym razem – przynajmniej częściowo – nie przyznać racji tej uniwersalnej prawdzie. Bywa, że w pogoni za nowościami z Kickstarterów lub zagranicznych targów, zapominamy o seriach, które debiutując na lokalnym rynku dały nam niegdyś nie mniej radości, od hitów zza wielkiej wody.
Czytaj dalej