IQ Granna – gry edukacyjne

IQ Granna to seria gier edukacyjnych sięgających do ważnych szkolnych tematów. Nie są to prawdziwe gry, ale trochę z nich czerpią. Czasem trzeba o takich tytułach opowiedzieć, bo jako rodzice lub nauczyciele często szukacie narzędzi, które pomogą dzieciom w nauce. W skład serii wchodzi 5 prostych i dobrych jakościowo gier, którym patronuje profesor Granna. Czytaj dalej

Arka Noego – przyjazna dzieciom

W tym roku wydawnictwo Granna wprowadziło na nasz rynek magnetyczne gry podróżne. Do ich grona dołączyła Arka Noego, na którą warto zwrócić uwagę, ponieważ w  przeciwieństwie do poprzednich tytułów, nie powiela pomysłów z dużych łamigłówek z serii SmartGames. Jest to całkowicie nowy zestaw zadań oparty na „dzielonych” klockach pentomino i tetramino. Czytaj dalej

Jaskinia – gra, do której chcę wracać

Jest wiele świetnych gier, które stawia się za wzorce. Znajomość takich perełek rodzi w graczach poczucie, że każdy kolejny tytuł cenionego autora musi dorównywać temu wzorcowi albo go przewyższać. Oczekiwania i wyobrażenia często rodzą ogromne rozczarowania. Wielu czekało więc na kontynuację K2, wielu pokładało nadzieję, że Jaskinia stanie się nowym kultowym tytułem. Niestety, w opinii wielu graczy Jaskinię przyćmił blask K2. Nie czekałam, nie żyłam wyobrażeniami i nie rozczarowałam się. Czytaj dalej

Liliput – małymi kroczkami w świat matematyki

Czy wiecie kto to jest Guliwer? Nie – usłyszałam w odpowiedzi – Ale znamy… i tu posypały się niezidentyfikowane nazwy bądź imiona bohaterów współczesnych, z (jeszcze) nie znanych mi bajek. Opowiedziałam więc dzieciom kim był Guliwer i do jakiej krainy trafił. Tak zaczęłam zabawę z grą Liliput. Czytaj dalej

Wilk, koza i kapusta

Około 730 r. n.e. urodził się Alkuin – mnich anglosaski, filozof, pedagog, teolog i teoretyk muzyki. Jemu przypisuje się napisanie dzieła Propositiones ad acuendos juvenes zawierającego 53 zagadki matematyczne z rozwiązaniami. Jedna z najbardziej znanych zagadek jest o wilku, kozie i kapuście. W dziele tym widnieje pod numerem 18. Alkuin pewnie byłby dumny, gdyby wiedział, że stała się tematem gry planszowej dla dzieci. Czytaj dalej

Łap zwierzaki – małe, a cieszy

Scopa to włoska gra karciana, która powstała około 1600 r. Jej mechanika jest na tyle prosta i ciekawa, iż sięgnęło do niej wielu autorów. W oparciu o Scopę powstała również karcianka dla młodszych graczy – Shokoba, na naszym rynku znana pod nazwą Łap zwierzaki. Grę uwielbiam z trzech powodów: za oprawę graficzną, czas gry i walory edukacyjne.

Czytaj dalej

Reflexx – prawa czy lewa?

Rozwój dziecka to ciągłe zmagania z różnymi problemami. Rodzice wciąż muszą wyszukiwać narzędzi, które w łagodny sposób pozwolą ich pociechom przezwyciężyć drobne trudności. Choćby nieumiejętność wskazywania strony lewej i prawej. Pomocna w tym będzie gra Reflexx, przeznaczona dla bardzo wąskiej grupy odbiorców – dzieci w wieku przedszkolnym. Czytaj dalej

Baobab – karciana zręcznościówka

Baobab to gra dla dzieci, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Gdyby nie egzemplarz recenzencki, to chyba nie zwróciłabym na nią uwagi. Zaskoczyła mnie tym, że bardzo prosty pomysł może być źródłem dobrej zabawy i współzawodnictwa. Nie tylko w gronie dzieci, nawet młodszych, a również wśród młodzieży i dorosłych. Rodzice przy tej grze nie będą się nudzić. Czytaj dalej

Zagłada Atlantydy

Zagłada Atlantydy to wśród planszówkowiczów gra legenda. Powstała w 2007 r. i miała pojawić się na rynku rok później. Potem kolejne daty premier, pogłoski, listy z warsztatu i chwilowe zapomnienie. Aż do dnia premiery w grudniu 2011 r. Legenda przerodziła się w rzeczywistość. Mogę sobie jedynie wyobrazić jaką popularność zyskałaby ta gra, gdyby pojawiła się na rynku dużo wcześniej. Jestem jednak zdania, ze mechanika na tyle broni grę, że nie podzieli(ła) losu wielu tytułów, których wydania tak bardzo się opóźniły. Czytaj dalej

Łowcy smoków – negocjacje w 60 sekund

Minęło już 11 lat od pojawienia się na rynku Dragon’s Gold Bruno Faitudttiego. W natłoku setek nowych gier oczekujących na rodzime wydania, wydawnictwo Bard sięgnęło do tego starego tytułu. Jednych może to dziwić, inni wyśmieją, a jeszcze inni bardzo się ucieszą. Ja jestem w tej trzeciej grupie. W końcu, to co stare też jest dobre. Nieważne czy w wersji nadgryzionej zębem czasu, czy odświeżonej. Liczą się ludzie zgromadzeni przy stole i funkcjonowanie mechaniki. Czytaj dalej

Sidibaba – czy to gra, czy zabawa?

Czasem wpadają mi w ręce słabe gry i choć po pierwszych rozgrywkach wiem, że są takie, to staram się z nich coś wycisnąć. Poszukać czegoś dobrego, specjalnego przeznaczenia, wartości. W ten sposób jedne gry się wybronią, innym się to nie udaje. Podobnie rzecz się ma z grą Sidibaba, w którą grałam w składzie 3-5 osób. Czytaj dalej

Dr. Shark – nie daj się zjeść rekinowi

Dr. Shark to gra, która miała swoją premierę na Essen 2011. Została stworzona przez znanych projektantów – Antoine Bauza i Bruno Cathala, jednak te nazwiska nie przyciągnęły do niej rzeszy fanów. W końcu to nie jest cud na Cykladach, tylko prosta gra rodzinna, wykorzystująca zmysł dotyku i presję czasu. Przekonałam się jednak, że w tej kategorii jest to ciekawa, dynamiczna gra, przyciągająca rodzinę do stołu na dość długo. Czytaj dalej

3, 2, 1… Start! – matematyczne wyścigi

Patrzysz na pudełko i myślisz – są auta, są wyścigi i będzie jazda. Potem patrzysz kto jest autorem. Adam Kałuża? Ten od K2 i Jaskini? Zastanawiasz się czy też się ścigał tuningowanym Peugeotem 406 niczym bohater filmu Taxi. Zaglądasz do środka i… nie znajdujesz nic, co by przypominało PitchCar, Formula D czy Rallyman. Rozczarowanie? Ależ skąd! Zwołujesz dzieciaki swoje lub z sąsiedztwa i zaczynacie prawdziwie matematyczny wyścig. Czytaj dalej

Jishaku – gra wywołująca emocje

Magnesy w grach planszowych to żadna nowość na rynku. Wykorzystuje się je przede wszystkim w grach podróżnych lub w grach dla dzieci, w których mają raczej techniczne znaczenie, zwiększające atrakcyjność bądź funkcjonalność. Są jednak gry, w których magnesy są najistotniejszymi elementami, choćby w Polarity z 1986 r. i Jishaku, które niedawno miało swoją premierę na polskim rynku. Czytaj dalej

Ninjato – klimatyczna eurogra

Okres Heian (794 – 1192 n.e.) był jednym z najbardziej spokojnych i bezpiecznych w historii Japonii, wtedy też bardzo rozwinęła się kultura tego kraju. Koniec epoki (od połowy XII w.) naznaczony był walką o tron cesarski pomiędzy dwoma wielkimi rodami Taira i Minamoto. Wielkie rody miały swoje prywatne armie samurajów, ale nie były one tak skuteczne w szpiegowaniu i eliminacji wrogów jak wojownicy ninja. Okres ten zakończył się wojną domową Genpei. Schyłek okresu Heian stał się tłem dla gry Ninjato. Czytaj dalej

SmartGames – magnetyczne gry podróżne

Plecak wypchany, a w perspektywie godzina oczekiwania. Zabrałam Robaczki zajmujące niewielką ilość miejsca. Usiadłam na ławce na jednym ze szkolnych korytarzy i zaczęłam rozwiązywać zadania. Zadzwonił dzwonek na przerwę. Po chwili siedziały już koło mnie 2 dziewczynki i patrzyły mi na ręce. Pytam: „Chcecie spróbować?”. Wytłumaczyłam zasady. Po 2 zadaniach zrobiło się dość tłoczno wokół ławki. 6 dziewczynek, w wieku 8-10 lat, razem rozwiązywało zadania. Dzwonek. Przez 20 minut obserwowałam jak sobie radzą i ich zafascynowanie. Bezcenne doświadczenie dla recenzenta. Czytaj dalej

Tangramy

Tysiące lat temu, wśród ludzi żył Yu, Wielki Smok, czczony za dobro i stałą gotowość do pomocy ludziom. Pewnego dnia, Bóg Gromów, zazdrosny o ofiary składane mu przez ludzi, rozkruszył niebo swoim toporem. Niebo spadło na ziemię w postaci siedmiu fragmentów czarnych niczym węgiel, a światło zniknęło zabierając ze sobą wszystko co istniało.

Czytaj dalej

Timeline – sprawdź czy coś wiesz

Odkrycie drobnoustrojów było po wynalezieniu mikroskopu… Nie? No co ty! Faktycznie, jest tu data 1546 r., a mikroskop kilkadziesiąt lat później…. O, mam odkrycie bakterii, to może wtedy co te drobnoustroje? Znowu źle! Prawie 100 lat po mikroskopie. O, matko! Trudne to. A guma do żucia?… Daj no mi Encyklopedię odkryć i wynalazków. Po co? Mamy przecież grę na CD, a tam są opisy… Czytaj dalej

Czas plonów – kooperacja dla przedszkolaków

eszcze miesiąc do zakończenia astronomicznego lata. W powietrzu czuć już zapach jesieni, żółkną pierwsze liście, kasztany zaczynają spadać z drzew. Idzie jesień. Czas zbierać ostatnie w tym roku dary natury – owoce i warzywa. Dary, które nie narodziłyby się bez pomocy ludzkich rąk. O tym wszystkim opowiada również gra dla dzieci „Czas plonów” Jima Deacove. Czytaj dalej

Hexenhochhaus – magnesowe szaleństwo cz. 5

Siedziałyśmy we trzy przy stole. Babcia, córka i wnuczka. Ja zmęczona po gonitwach na placu zabaw, babcia zmęczona po podróży, a 3,5-latka bez oznak zmęczenia. Trzeba czymś zająć mały wulkan energii, który na szczęście dobrnął do tego etapu w swoim życiu, że już potrafi dłużej wysiedzieć przy stole. W co chcesz grać? – pytam. W zamiatanie – oświadczyło moje dziecię. Wyciągnęłam więc miotłę. Tak, tak. W Domu Czarownic jest miotła. Znaczy się… w takiej grze planszowej. Czytaj dalej