Straszne schody – magnesowe szaleństwo cz.1

Drei Magier Spiele to wydawnictwo założone w roku 1994 i przejęte przez Schmidt Spiele około 2007 r. Początkowo był to dwuosobowy zespół, stworzony przez Kathi Kappler i Johann Rüttinger. Trzecim „magikiem” jest Rolf Vogt, który jest odpowiedzialny za oprawę graficzną produktów tego wydawnictwa. Wszystkie produkowane przez nich gry i drewniane zabawki są wysokiej jakości, ale czy pomysłowością potrafią przyciągnąć dzieci i ich rodziców? O tym opowiem Wam w kilku najbliższych recenzjach. Czytaj dalej

Takenoko – bajeczka dla grzecznych rodziców

Bruno Faidutti napisał o „Takenoko” Antoine Bauza, że słowem kluczowym odnoszącym się do tej gry jest „cute” (czyli śliczny). Kiedyś pomogło to grze Zooloretto zabłysnąć w świecie gier planszowych, czy pomoże i tej grze? Moim zdaniem na pewno. Jednak tylko w kategorii słodkich gier rodzinnych. Gra ma i zwolenników, i przeciwników. Zbiera pochwały i nagany. Została wysoko oceniona na opiniotwórczym blogu Kulkmann’s G@mebox uzyskując nagrodę „G@mebox Star”, zaś we Francji uzyskała tytuł Gry Roku 2012. Czytaj dalej

Smok Obibok cz. 2 – od przedszkolaka do planszomaniaka

Z zasłyszanych anegdot na temat Gier i Zabaw Smoka Obiboka: „W jednym z przedszkoli integracyjnych, w trakcie balu przebierańców, pani wodzirejka spytała dzieci jakiego znają smoka. Miała oczywiście na myśli najsłynniejszego polskiego smoka z wawelskiej jaskini. Jakież było jej zdumienie, gdy usłyszała: Smok Obibok!”. Jak widać, legendy legendami, a życie życiem – czas więc zapoznać się z kolejnymi grami z tej serii. Czytaj dalej

Kocur Max – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Jim Deacove jest mało znanym autorem gier w Polsce, choć od 1972 r. zaprojektował ich około 100. Wszystkie te gry są znane pod szyldem jego własnego wydawnictwa Family Pastimes z Kanady. W Europie kilkanaście tytułów zostało wydanych przez holenderskie wydawnictwo Sunny Games, zaś do Polski trafiły dzięki dystrybutorowi Familiaris.pl. Grupę docelową stanowią dzieci i rodziny, a idea tych gier jest jedna: grajmy razem, a nie przeciw sobie. Czytaj dalej

Turniej Złotorożca – wojna wojnie nierówna

edną z najpopularniejszych dziecięcych gier karcianych na świecie jest „Wojna”. Do dziś pamiętam jak do upadłego przerzucaliśmy się z ojcem kartami, licząc na odrobinę szczęścia. Tamte czasy odeszły w zapomnienie i dziś, z perspektywy czasu, żałuję, że nie miałam lepszego zamiennika. Gry karcianej, u podwalin której leży „Wojna”, ale która jest milion razy ciekawsza niż pierwowzór. Czytaj dalej

Zakazana wyspa – smak przygody

Historia powstania gry „Zakazana wyspa” sięga roku 2008, kiedy to wydawnictwo Gamewright zwróciło się z prośbą do Matta Leacock’a o stworzenie gry karcianej: kooperacyjnej, lekkiej i przeznaczonej dla szerszego grona odbiorców. Początkowo gra składała się tylko z 3 talii kart: pierwsza stanowiła planszę, druga skarby, a trzecia dotyczyła powodzi. Po pierwszych testach talię planszy zastąpiono płytkami. Tematyka gry również uległa zmianie i dziś, zamiast historii z kosmosu, mamy historię bardziej ziemską. Nie ulega wątpliwości, że gra mechanicznie czerpie garściami ze świetnej gry tegoż autora „Pandemic”, czerpie, ale nie jest wierną kopią. Potrafi żyć swoim własnym życiem i za swoją lekkość (a obecnie i ograniczoną dostępność Pandemic na naszym rynku) trafi pod strzechy wielu osób. Czytaj dalej

Pingwiny na lodzie – sprytne pentomino

W 1907 r., w The Canterbury Puzzles Henry Dudeney’a po raz pierwszy opublikowano rozwiązanie łamigłówki opartej na klockach pentomino, na planszy o wymiarach 8×8. W latach 1920-1950 na łamach brytyjskiego The Fairy Chess Review pojawiło się mnóstwo rozwiązań łamigłówki Dudeney’a a nawet nowe układy. W 1954 r., Solomon W. Golomb opublikował artykuł Checker Boards and Polyominoes, w American Mathematical Monthly, w którym wprowadza pojęcie „polyomino”, zdefiniowane jako proste połączenie zbioru kwadratów połączonych wzdłuż krawędzi. Z tej definicji wywodzi się słowo pentomino i oznacza 5 połączonych ze sobą, na różne sposoby, kwadratów. Stały się one elementem niejednej łamigłówki, choćby Pingwinów na lodzie. Czytaj dalej

Troja – extra muros

Troja była miastem usytuowanym na Wzgórzu Hisarlik w dzisiejszej Turcji. W latach 1871-1894 niemiecki kupiec Heinrich Schliemann przeprowadził pierwsze badania na tym terenie. Na wzgórzu odkryto 9 miast zakładanych jedno po drugim. W jednej z najniższych warstw, obecnie zwanej Troja II, Niemiec natrafił na pozostałości mocnych fortyfikacji. Już pod koniec jego życia ustalono, że Troja II jest o około tysiąc lat starsza od czasów opisanych przez Homera. Wykopaliska wykazały również, że prawdziwe miasto Priama to Troja VI albo VIIa. Było ono duże i z mocnymi fortyfikacjami: kamiennymi murami cytadeli o grubości prawie pięciu metrów i o wysokości prawdopodobnie ośmiu metrów, na nich stały jeszcze mury z suszonej cegły.* O tym wszystkim przypomniała mi kolejna łamigłówka z  serii SmartGames. Czytaj dalej

Klub przedszkolaka – na dobry początek

Dla dzieci zabawa jest odpowiednim  sposobem przybliżania świata, dlatego każde dziecko z chęcią w niej uczestniczy. Wspiera ona jego rozwój umysłowy, fizyczny i duchowy. W czasie zabawy dzieci opracowują strategie działania prowadzące je do rozwiązywania problemów. Jako rodzic wiem, że warto podsuwać dziecku różne narzędzia. Tym najmłodszym nawet takie bardzo proste. Choćby kilka pozycji z serii „Klub Przedszkolaka” wydawnictwa Granna. Czytaj dalej

Tańczące jajeczka – w ruchu wypoczywać

Zabawa jest jedną z form działalności człowieka, występującą we wszystkich okresach jego życia. Zabawom i grom ruchowym towarzyszy zwykle duże zaangażowanie uczuciowe i przeżywanie emocji. Pojawia się uczucie nieskrępowanej radości i zadowolenia, co sprzyja wypoczynkowi i odprężeniu, a zarazem skupieniu uwagi i zainteresowania. W trakcie gier ruchowych podnosi się wydolność wielu układów i narządów, a także rozwijają się wszystkie cechy motoryki: siła, szybkość, zręczność, wytrzymałość i umiejętności ruchowe.* To wszystko zapewnia gra „Tańczące jajeczka”. Czytaj dalej

Szalony wyścig polnych myszek

Prawie 30 lat temu dostałam swoją pierwszą dziecięca grę przygodową – „The game of  goose”. Jej pochodzenie nie jest znane, jednak w połowie XVI wieku stała się najpopularniejszą grą w Europie. Wariantów gry w gęś istnieje co najmniej kilka tysięcy. Wersja, którą posiadałam była bardzo atrakcyjna pod względem graficznym i zapewne z braku innych kolorowych gier, często gościła na naszym stole. Był spiralny tor podzielony na 63 pola, była kostka zarządzająca ruchem plastikowych gęsi, które miały dojść do celu i były ciekawe wydarzenia przypisane poszczególnym polom. Wydarzenia dobre i złe. Wspominając beztroskie dzieciństwo, bardzo zaciekawiła mnie gra dla dzieci, wydana w 2011 r. przez wydawnictwo Hobbity.eu. Czytaj dalej

W ogrodzie – trochę lata w środku zimy

Ptaki potrafią zniszczyć 30 ÷ 50% zbiorów czereśni. Są więc bardzo kłopotliwymi szkodnikami, a ograniczenie ich działalności spędza sen z powiek wielu sadownikom. Stosuje się różne metody płoszenia: dźwiękowe, laserowe, wizualne, hukowe, ultradźwiękowe, mechaniczne i sokolnicze. Skuteczność bywa różna. Bardzo przydatne okazały się elektroniczne urządzenia biosoniczne, które pierwotnie zostały stworzone dla ochrony lotnisk. Urządzenia te emitują rzeczywiste dźwięki wydawane przez drapieżniki, a także przez ptaki danego gatunku znajdujące się w niebezpieczeństwie. W ogrodzie wydawnictwa Haba zastosowano inną metodę – „zdążyć przed”. Czytaj dalej

Fauna Junior – nauka poprzez zabawę

Jest wielka i żarłoczna – zjada dosłownie wszystko, nawet pokarm nie poruszający się, co jest bardzo rzadkie w jej gromadzie. Zdarza się więc, że wyjada pokarm psom czy kotom z misek. Wyspecjalizowała się również w opanowywaniu nowych terenów, dzięki ogromnej tolerancji na zmiany środowiska. Spotkać ją można: w rejonach ciepłych i zimnych, suchych i na mokradłach, dobrze się czuje również w miastach i ogrodach. Do tego jest trująca – u ludzi powoduje opuchnięcia, zatrucia, a nawet śmierć. To właśnie Aga (Bufo marinus), największa ropucha świata. To właśnie ulubiona karta mojej trzylatki (ciekawe dlaczego ;> ?). Czytaj dalej

Czarne historie – zagadki lateralne

Myślenie lateralne to zdolność tworzenia pozornie nie istniejących połączeń. Człowiek uczy się patrzenia na rzeczy z różnych stron, uczy się wyszukiwać alternatywne podejścia, zanim znajdzie właściwe rozwiązanie. Myślenie lateralne to świadoma rezygnacja z gotowych rozwiązań, po to by znaleźć bardziej optymalne. W oparciu o to pojęcie stworzono zagadki lateralne, których przykłady zebrano w serii „Czarne historie”. Czytaj dalej

Polowanie na robale – z robalami za pan brat

Podobno w diecie ponad 80 % ludzi ważną pozycję stanowią owady, z których ponad 2000 gatunków uznaje się za jadalne. Można zjeść gąsienice, termity, larwy motyli, poczwarki jedwabnika, larwy chrząszczy, pasikoniki, czerwie pszczół lub mrówki. Owady często zawierają więcej białka, tłuszczów i węglowodanów niż wołowina, oraz dostarczają więcej energii niż rośliny strączkowe, są też wartościowym źródłem mikroelementów i witamin. Przykładowo 100 g suszonych gąsienic to 53 g białka, 15 g tłuszczu i 17 g węglowodanów, zaś wartość energetyczna wynosi 430 kcal. Czas więc zacząć „Polowanie na robale”. Czytaj dalej

Polly Pocket – pozory mylą

Niedawno zastanawiałam się czy gra planszowa bądź karciana, dla dzieci czy też dorosłych, sięgająca do produktów licencyjnych, może być warta choć chwili uwagi? Już tyle razy doznałam rozczarowania w tym względzie, że z kręgu moich zainteresowań recenzenckich od razu wykreśliłam grę „Polly Pocket”, wydaną w 2011 r. przez wydawnictwo Egmont. Nawet  autor mechaniki, Reiner Knizia, nie przyciągnął mnie. Do zmiany zdania przyczynił się drobny wpis na Facebook’u. Ktoś napisał pozytywnie o tej grze. Zaryzykowałam i teraz nie żałuję. Czytaj dalej

Nogi stonogi – czyli rzecz o Oniscus egmontus

Stonogi (Oniscus) to rodzaj lądowych skorupiaków, występujących na wszystkich kontynentach. Żyją w wilgotnych miejscach, często chowają się pod kamieniami, wśród gnijących liści, pod korą pni lub w wilgotnej glebie, prowadzą nocny tryb życia. Wyróżnia się 6 gatunków stonóg, z czego do niedawna w Polsce  znany był tylko jeden: Oniscus asellus – stonoga murowa. Najnowsze badania potwierdziły od dawna krążące pogłoski o istnieniu, na naszym terenie, specyficznego gatunku – Oniscus egmontus.

Czytaj dalej

Monkey business – press your luck dla dzieci wg dr Knizia

Reiner Knizia ma na koncie setki gier, w tym ponad sto dla dzieci. Przy tak dużej produktywności, w gry wsadza wiele prostych, ale dobrze przemyślanych mechanizmów, łatwych do zapamiętania i dających sporo satysfakcji. Oczywiście zadowolona jest tylko pewna część graczy, przypuszczam, że w większości nie zdająca sobie sprawy kim jest autor. Zaawansowani gracze często zarzucają mu słabe dopasowanie tematu do mechaniki, ogrom matematycznej precyzji, która przytłacza klimat albo nijakość gier. Wielu mawia, że era Reinera już dawno minęła. Ja odnoszę wrażenie, że na naszym rynku dopiero się zaczyna – w obszarze gier dla dzieci. Czytaj dalej

Bio-Trio

„W edukacji matematycznej przedszkolaków najważniejsze są osobiste doświadczenia dziecka. Stanowią one budulec, z którego dziecko tworzy pojęcia i umiejętności. Jeżeli doświadczenia te są specjalnie dobrane, przyczyniają się także do rozwoju myślenia i hartowania dziecięcej odporności. Wszystko zaczyna się, więc od doświadczeń”.* Na polskim rynku dostępnych jest tak wiele gier dla dzieci, że z trudem wyławia się pozycje naprawdę bardzo wartościowe. Dla mnie takim odkryciem, w kategorii gier dla przedszkolaków, jest „Bio-Trio” wydawnictwa Piatnik. Czytaj dalej

3 Traki – o tym jak upakować towar w ciężarówkach

W 1973 r., w korporacji należącej do General Motors w Kanadzie zaprojektowano największy samochód ciężarowy na świecie Terex Titan. Jego wymiary są bardzo skromne: długość 20,09 m, szerokość 7,75 m, wysokość około 7 m, masa własna 260 ton, ładowność 320 ton. Tego typu ciężarówki wykorzystywane są w kopalniach węgla i miedzi, do przewożenia ogromnych ilości skał i piachu. Obecnie Terex Titan nie jest już używany i stanowi atrakcję turystyczną Sparwood w Kalifornii. W 2011 r. belgijska firma Smart wyprodukowała jedne z najmniejszych ciężarówek na świecie. Ich zastosowanie jest bardzo ciekawe. Czytaj dalej