CVlizacje – przykładowa rozgrywka, recenzja
W dzisiejszym odcinku najmniej cywilizacyjna z gier cywilizacyjnych. Wiem że to brzmi jak masło maślane. Po prostu CVlizacje, nowość od Granny. 🙂
W dzisiejszym odcinku najmniej cywilizacyjna z gier cywilizacyjnych. Wiem że to brzmi jak masło maślane. Po prostu CVlizacje, nowość od Granny. 🙂
Pośród Gwiazd sprawiło, że Vangelis Bagiartakis pojawił się na naszym radarze jako autor, którego kolejnych gier należy wyglądać z ciekawością. Więc skoro przyjechał do Essen z premierowym tytułem, my również pojawiliśmy się w pobliżu. W ten oto sposób Dice City wpadło nam w ręce i w dzisiejszym odcinku sprawdzamy czy da się wybudować miasto z pięciu kości i garści żetonów. Zapraszamy do słuchania. Czytaj dalej
Karciana Gra o Tron przeszła całą drogę od formatu CCG, do LCG. Teraz pojawiła się druga edycja tej gry w formacie LCG. Warto po nią sięgnąć?
W minioną sobotę, w alternatywie wobec toczącej się właśnie 13 Gratislavii, udało mi się w małym gronie znajomych rozegrać pierwszą partię z nowym dodatkiem do Wysokiego Napięcia: The Stock Companies. Była więc okazja zweryfikować przypuszczenia i spekulacje z poprzedniego wpisu.
Niedziela wieczór. Przeczytać Ci bajkę o Babie Jadze z naszej nowej gry? Przeczytałam. O 3 śwnkach teraz chcę! Przeczytałam. Kilka minut po dwudziestej próbuję zgasić światło, z argumentem, że jutro trzeba wstać do szkoły. Ja chcę jeszcze zagrać w Babę Jagę. Proooooszę… i te maślane oczka. Dobra gramy. Najpierw we 2, potem dołączyła babcia. To był chyba najgłośniejszy wieczór ever i jaki długi. Moje dziecko tak bardzo śmiało się przy tej grze, że zastanawiałam się kiedy sąsiedzi zaczną stukać w sufit lub podłogę żeby nas uciszyć. Czytaj dalej
Innowacyjność odgrywa kluczową rolę w rozwoju cywilizacji. To gładkie zdanie, ale już wyświechtane. Tymczasem o prawdzie tego zdania możemy przekonać się grając we wcale niebanalny tytuł od wydawnictwa GRANNA. CVlizacje to nowa gra, autorstwa Jana Zalewskiego, wydana w serii Granna Expert i przeznaczona dla 2 do 5 graczy. Sprawdźmy więc w jaki sposób pomysły i wynalazki przełożą się na stopień zadowolenia naszych cywilizacji. Czytaj dalej
Z grami zręcznościowymi jest zazwyczaj ten problem, że wymagają zręczności. Rzecz niby oczywista, ale w gronie eurosucharzystów problem braku umiejętności manualnych pomimo teoretycznej sprawności fizycznej (tzn. posiadania wszystkich kończyn w stanie nienaruszonym) wraca jak bumerang. Mimo wszystko jednak usiedliśmy do układania chybotliwej wieży z drewnianych klocków. Jak nam się podobało? Zapraszamy do słuchania.
W dzisiejszej przykładowej rozgrywce czas na zabawę w budowę swojego własnego miasteczka. Czy Uwe Rosenberg przestanie mieć monopol, na robienie dobrych gier o posiadaniu własnego pola? 😉
Niebawem na nasz rynek trafią 3 całkowicie spolszczone gry, których motywem przewodnim są znane bajki dla dzieci. Bajki? To nie dla mnie! – krzyknie geek. A właśnie, że i dla Ciebie geeku. Szczególnie jeśli masz dzieci, własne, w rodzinie, po sąsiedzku, w klubie gier. Po weekendzie z tymi grami wiem o czym mówię. Nie dość, że dzieci świetnie się bawiły, to i dorośli ani przez moment nie byli znudzeni. I do tego to przepiękne wydanie… Miód na oczy. Takie są właśnie Bajkogry z nowej serii wydawniczej Portalu i 2 Pionków. Czytaj dalej
GRA O TRON, TYLKO, ŻE W SZKOCJI.
9 znaczników, miecz i 98 kart. Tylko tyle wystarczy, aby utorować sobie drogę do tronu Szkocji. A wszystko to znajdziecie w niewielkim pudełku od firmy Z-MAN GAMES.
Znaczki posiadają symbole szkockich klanów. Miecz, choć nienaostrzony, jest solidny i na pewno przyda się w walce. Karty ze spadami posiadają sugestywne arty. Od razu widać, że pochmurno i smutno w tej rozdartej między klany Szkocji. Szkoci walczą albo stoją zadumani, ale są i tacy co wędrują po bezludnych wzgórzach. Wyjątkowy jest przedstawiciel klanu Forsyth, który wygląda jakby pozował do zdjęcia. Tak czy inaczej, gdyby nie spódniczki w kratę, można by pomyśleć, że panowie walczą o homerycką Troję, a nie tron Szkocji. Bo w Lords of Scotland właśnie o tron Szkocji chodzi. Aby go zdobyć, gracze będą zabiegać o przychylność klanów i z potyczki na potyczkę zbierać wokół siebie ich przedstawicieli. Nie jest łatwo, bo większość Szkotów jest niesubordynowana i pyskata. MakGill’e, Cockurn’y, Scott’y, Wemyss’e – wszyscy chcą tylko po pysku się okładać i nikt nie chce się bratać. A każdy z tych MakGill’ów i Wemyss’ów ma swoją taktykę i choć część z nich to zwyczajne wsiowe chłopaki do których przemawia tylko pięść, to większość jednak kombinuje. Klany nie wierzą lordom, lordowie nie ufają klanom. I oto mamy już obraz rozgrywki, gdzie każdy każdemu wilkiem. Czytaj dalej
Nadszedł czas na recenzję najbardziej chyba komentowanej gry roku, czyli Pandemic Legacy. Czy określenia „jednorazowa”, albo „skok na kasę” pasują do niej?
W świecie nowoczesnych gier planszowych 15 lat to niemal wieczność. Około 2000 roku rozpoczął się ogromny rozwój tego hobby, również dzięki klasycznym euro. Dzisiaj przed Wami kolejna reedycja perełki sprzed lat. Zapraszam na przykładową rozgrywkę w Santiago, wydane przez Trefla.
Przeglądając piętrzące się na półkach gry, czasami zadaję sobie pytanie – ile razy w nie zagrałem? 5, 10, a może 15? Przy kolekcji sięgającej grubo powyżej setki to całkiem niezłe wyniki. Jest jednak pewien gatunek, który od początku zajmuje szczególne miejsce w moim geekowskim sercu, zagarniając sobie znacznie więcej czasu i uwagi, niż jakakolwiek inna pozycja. Mowa o Living Card Games, czyli w skrócie LCG. Tak, tak – nie sądzę bym czymkolwiek Was zaskoczył, wszak to właśnie przy publikowanym lata temu cyklu LCGeek poznaliśmy się nieco lepiej. Informuję zatem, że od tamtego czasu zdążyłem dwa razy rozstać się z kartami, a następnie ponownie wpaść po uszy w „nałóg”, co dobitnie przekonało mnie, że tak chyba już być musi i od karcianek nie ucieknę (chociaż mój portfel bardzo by tego chciał).
Ostatecznie stanęło na tym, że jedynym LCGem o żelaznej pozycji w kolekcji pozostał Star Wars, jak się jednak okazuje do czasu … Czytaj dalej
Była sobie kiedyś gra o traceniu pieniędzy w jak najszybszym czasie. Autor pomyślał sobie, że równie dobrze tracić można również przyjaciół i polityczne poparcie. Podrapał się po głowie, przysiadł do deski kreślarskiej i jak pomyślał tak uczynił. W efekcie otrzymaliśmy grę, po rozegraniu której nie zostanie nam już absolutnie nic. Jak nam się podobało? Zapraszamy do słuchania.
W dzisiejszym odcinku jeden z największych, polskich hitów Kickstartera w historii. Carcassonne bez dodatków jest dla Was trochę za proste? Możecie rzucić okiem na ciekawą propozycję gry kafelkowej od Creative Maker.
Odświeżanie dawnych hitów to coraz bardziej popularny zabieg wśród twórców na całym świecie. Coraz częściej zasypywani jesteśmy nowymi wersjami filmów w jakości HD, grami wideo z ulepszoną grafiką i wzbogaconymi dodatkami, kolejnymi wydaniami książek oraz albumów muzycznych zawierających niepublikowane wcześniej materiały, itd. Na podobny zabieg coraz częściej decydują się również wydawcy w naszym planszowym hobby, dzięki czemu popularne tytuły wciąż znajdują rzeszę nowych fanów. Dzisiejsza recenzja poświęcona jest właśnie nowej odsłonie jednego z klasyków sprzed lat, który dzięki wydawnictwu G3, mogą również poznać polscy gracze.
Najnowszy dodatek do Wysokiego Napięcia, Power Grid: The Stock Companies, to bardzo ciekawa odmiana. Choć wydaje się mocno zmieniać samą grę, to jednak równocześnie wydaje się dobrze do niej pasować. Sama giełda zaś przywodzi mi na myśl… oczywiście 18xx!
Czekając na swój egzemplarz The Curse of the Black Dice z pirackim tatuażem, grywam z moją córką w inną piracką grę. Prostą, ale szalenie emocjonującą. Taką, przy której kule latają w tę i we w tę, burty wyglądają jak sito i gdzieś z oddali słychać skrzek papugi kapitana pirackiej łajby. Czytaj dalej
Czasami bywa tak, że niektóre pudełka przeleżą na półce zdecydowanie dłużej niż powinny. To właśnie przytrafiło się dodatkowi do Concordii, o której już swego czasu rozmawialiśmy. Wychodząc z założenia, że lepiej późno niż wcale – dziś będziemy rozmawiać o Brytanii i Germanii. Zapraszamy do słuchania.
HALLO, PANIE I PANOWIE!
Witamy wszystkich w Steam Works. To gra, gdzie koła zębate, elektryczność i para napędzą Wasze niezwykłe maszyny. Każdy z Was ma szansę przysłużyć się nauce i zdobyć tytuł oficjalnego wynalazcy królowej Anglii. Wystarczy tylko zbudować najlepszą maszynę. Czeka was wyścig z czasem! Ale nie martwcie się. W tej grze będziecie mogli korzystać z wynalazków stworzonych przez waszych rywali.