Teksty pisane nie tylko o samych grach, ale również na tematy związane z graniem

Dzieci lubią HexBugs

Technika bardzo powoli wkrada się do gier planszowych. Tradycyjne materiały, czyli drewno i tektura, na razie nie są wypierane z planszówek. Czasem jednak pojawia się jakiś gadżet elektroniczny, czasem aplikacja niezbędna do prowadzenia rozgrywki czy jej zapisu. Na obecną chwilę tylko gry dla dzieci robią odważny krok w kierunku nowoczesności i elementy elektroniczne wprowadzają jako najważniejszą część gry. Czytaj dalej

Legacy – nieudana rewolucja

Według większości opiniotwórczych osób z grona planszowego ostatnim kamieniem milowym i wielką innowacją w naszym hobby było wprowadzenie przez Donalda X. Vaccarino mechaniki deck building game w Dominionie. Latami czekaliśmy na kolejną rewolucję w naszym światku i wydawało się, że takową będzie mechanika Legacy.

Takie gry – w założeniach – zmieniają się z każdą rozgrywką dzięki decyzjom, które podejmują gracze. Wprowadzane są nowe zasady, naklejki modyfikują planszę, dochodzą nowe elementy, czy też niszczymy karty. Wszystkie zmiany są permanentne, a całość możemy docenić i ocenić dopiero po rozegraniu pełnej kampanii, najczęściej trwającej kilkanaście rozgrywek.

W założeniach brzmi to fantastycznie i byłem do tego bardzo pozytywnie nastawiony. Do czasu rozegrania dwóch pełnych kampanii legacy i wysłuchaniu opinii o innych… Czytaj dalej

Wiecie co jest do KITU? – #1 – Za małe pudełka

Planszówki są świetne… ale od czasu do czasu coś nas w nich irytuje. A to źle przycięte żetony, a to za małe pudełko, a to za duże pudełko. Wiecie co jest do KITU? to humorystyczna miniseria na niezbyt poważnie, o takich małych rzeczach, które mogą nas irytować w naszym hobby. Dzisiaj część pierwsza, horror każdego fana z syndromem OCD – za małe pudełka!

Czytaj dalej

Through the Ages/Cywilizacja: Poprzez wieki. Królowa wróciła i wygląda cudownie

Królowa jest tylko jedna. To stwierdzenie padało, pada i będzie prawdopodobnie padać z moich ust już zawsze. „Through the Ages” czyli „Cywilizacja: Poprzez wieki”. Najlepsza gra cywilizacyjna i czołówka moich ulubionych gier. Dlaczego się więc powtarzam i po raz kolejny piszę o czymś, co nie tylko dla mnie jest czymś oczywistym? Bo nasza miłość ponownie rozkwitła. Ostatnio gram w nią w codziennie, myślę nad ruchami, sprawdzam nowe strategie (tak, wciąż drzemie w niej nieodkryta dla mnie moc), przeżywam porażki i cieszę się z uśmiechem na twarzy jak dziecko kiedy uda mi się wygrać. A przy tym nie rozkładam jej za każdym razem, nie spędzam nad planszą kilku godzin i mogę grać z przyjaciółmi, których na pewno w tym czasie nie zobaczę na żywo. Tak, mobilna implementacja TtA zawitała na mój telefon. Czytaj dalej

Przemyślenia na koniec czerwca

Mundial to wielkie święto fanów piłki nożnej i okres, w którym planszówki schodzą na drugi plan. Przyznam, że w czerwcu działy się ważniejsze dla mnie rzeczy, niż pojedynki Polski z Senegalem, Kolumbią i Japonią, ale nadal związane z piłką nożną. Podpowiem, że chodzi o trzecioligowy poziom rozgrywkowy w naszym kraju. W planszówkach za to mieliśmy do czynienia z niespodziewaną premierą i zapowiedzią dwóch potencjalnych hitów sprzedażowych. Czerwiec to także koniec sezonu serialowego w science-fiction i dobry moment, żeby jakoś podsumować kondycję telewizyjnych s-f. Czytaj dalej

Top 10 gier wydanych w 2017 roku

Od samego początku istnienia bloga przyświecała mi myśl, żeby napisać jakąś topkę. Nie miałem na myśli konkretnego tematu, ale chciałem przy pierwszej okazji stworzyć takie zestawienie. Sam bowiem bardzo lubię wszelakie tego typu podsumowania, co jest o tyle zabawne, że jednocześnie nie przepadam za liczbowym ocenianiem gier. Niestety z różnych względów, blog musiał poczekać aż półtora roku na swoje pierwsze Top 10.

Czytaj dalej

Festiwal Nauki

Nie samą planszówką żyje człowiek, więc dziś nietypowy wpis na blogu. Trzebinia, miejscowość w połowie drogi między Krakowem a Katowicami. Duży budynek szkolny, po reformie już tylko podstawówka, choć jeszcze z 8 oddziałami gimnazjalnymi. Licząc klasy 7 – uczę około 300 uczniów. Młodych, wspaniałych ludzi, z różnymi zainteresowaniami. W szkole zaczęłam pracę już w czasach, w których nauka nie jest modna. A szkoda, bo świat jest taki interesujący! Czytaj dalej

Przemyślenia na koniec maja

Kolejny miesiąc i kolejny rekord rozegranych partii. W maju udało mi się rozegrać 41 partii, więc po raz pierwszy od rozpoczęcia zapisywania na BGG, udało mi się wejść do piątej dziesiątki partii. Mimo posiadania półrocznego dziecka. Oczywiście po raz kolejny pomogły Gejsze i Reagan, ale udało się też pograć w większe tytuły. Do tego sporo dzieje się na kampaniach crowdfundinowych, premiera wielkiego hitu (oby) od Portalu zbliża się wielkimi krokami, a na Pyrkonie (relacja tutaj) odbył się finał planszowej gry roku 2018. Czytaj dalej

Dzień Dziecka #2

31 maja, godzina 13.09. Spontaniczna decyzja i pojawia się ogłoszenie na moim profilu FB: „A może macie ochotę na gry plenerowe? Dziś o 15.15 będę koło figurek przy siłowni na Widokowym. Kilka gier wezmę.” Znów postanowiłam świętować Dzień Dziecka, tym razem z niewiadomą liczbą uczestników spośród moich znajomych. Czytaj dalej

Dzień Dziecka #1

Dzień dziecka rozpoczęłam już 30 maja. To był ostatni dzień przed wolnym w mojej szkole. Postanowiłam uczcić ten dzień z moją klasą troszkę inaczej niż zwykłe „Wszystkiego najlepszego” z odrobiną słodyczy. To w końcu druga klasa gimnazjum. Czytaj dalej

Pyrkon 2018 – okiem planszówkowicza

Na Pyrkonie ostatni raz byłem w 2013 roku. Nie było wtedy jeszcze galerii Avenida, dworzec w Poznaniu straszył przyjezdnych, festiwal odbywał się w marcu, w nocy było poniżej -20 stopni Celsjusza, a po mieście biegali rekonstruktorzy Powstania Wielkopolskiego. Dużo się od tego czasu zmieniło, ale jedno pozostaje niezmienne – Pyrkon to największy festiwal fantastyki w Polsce i jeden z największych w Europie. Czytaj dalej

Pyrkon 2018 – minirelacja

Każdy z nas odczuwa czasami potrzebę oderwania się na chwilę od swojego zwyczajnego rytmu życia i wskoczenia w wir przygody. Wiecie, coś jak w piosence Maryli Rodowicz: „Wsiąść do pociągu byle jakiego…” (nawiązanie do planszówki zamierzone). 😉 Dla mnie taka okazja nadarzyła się w miniony weekend, bo właśnie wtedy miały miejsce zakręcone dni Pyrkonu. Wsiadłem więc do samochodu bardzo konkretnego i ruszyłem na festiwal. Czego można się spodziewać po tym ogromnym wydarzeniu i (co być może nawet ważniejsze) czy entuzjasta rozgrywki bez prądu znajdzie tam coś dla siebie? Zapraszam do materiału! Czytaj dalej

Przemyślenia na koniec kwietnia

W kwietniu udało mi się pobić mój prywatny rekord liczby rozegranych partii w jednym miesiącu. W dużej mierze udało się to dzięki kilku króciutkim gierkom, ale fakt pozostaje faktem – przebiłem nawet essenowy październik 2017, a jak wiecie na Essen gra się naprawdę sporo. Co poza tym? Mamy pierwszy przykład przejmowania dużych tytułów przez Rebel po połączeniu z Asmodee. Sporo ciekawego dzieje się na Kickstarterze. No i to co lubię najbardziej – dwa kontrowersyjne wydarzenia w tym jedno związane ze znanym polskim kanałem YouTube’owym. Czytaj dalej

A po egzaminie…

Różnie mówią. Dla jednych wszystko było łatwe, inni twierdzą, że było trudne. Jeszcze inni śmieją się mówiąc, że i tak strzelali. Największe napięcie odczuwali ci gimnazjaliści, którym bardzo zależało na dostaniu się do wymarzonej szkoły. Niekoniecznie tej najbliższej miejscu zamieszkania. Czytaj dalej

Łamigłówki na lekcji wychowawczej

W ostatni poniedziałek szłam do szkoły objuczona jak wielbłąd. Torebka, ciężka siatka szkolnych pomocy, materiałów na lekcje, kartkówek i sprawdzianów, a do tego wielka torba, wypełniona po brzegi materiałem potrzebnym na lekcję wychowawczą. Ciężar sprawił, że wpadłam do szkoły mocno zasapana. Czytaj dalej

Turnieje – moje nowe nadzieje

Można grać pietruszkę lub o złote galoty. Można grać żeby sobie pograć, można też tak, aby sobie wygrać. Dla zabicia czasu, z recenzenckiego obowiązku, dla towarzystwa. Do kawy, do ciastka, a hardkorowcy także do tłuściutkich ziemniaczanych czipsów. Ja gram już tylko o złote puchary. Nie widzę innej logicznej możliwości. Pozostają mi już tylko turnieje. Jeden puchar już mam. Złociutki i błyszczący. Czytaj dalej

Omówienie pierwszego scenariusza kampanii „Władca Smoków” do Runebound 3

Nadszedł w końcu ten dzień 😀 Moja pierwsza kampania do Runebound 3 w końcu ujrzała światło dzienne. Dziś przedstawię jakie zmiany wprowadza ona do gry, pełen proces rozwoju i powstawania projektu oraz prezentację pierwszego scenariusza „Popioły przeszłości”, który został właśnie opublikowany. W pierwszej kolejności dostęp do niego będą miały tylko osoby wspierające moją pracę, przez serwis Patronite. Dlaczego? Bo to dzięki nim mogę poświęcać czas na pisanie tego monstrualnego projektu. Już pożarł mi bez mała ponad 40 roboczogodzin, dlatego mówimy tutaj o pracy na pełen etat. W tym materiale podam natomiast dokładne terminy i formę w jakiej pojawi się on w publikacji dostępnej dla wszystkich osób. Zapraszam zatem do lektury tego materiału, który być może przekona was do wsparcia mojej pracy.

Czytaj dalej

BONK

9 kwietnia w Szkole Podstawowej nr 8 w Trzebini, w klasie II B gimnazjum odbył się pierwszy w Polsce turniej gry BONK – nowości od wydawnictwa G3. W turnieju wzięły udział 24 osoby, które rozegrały mecze eliminacyjne, by następnie wziąć udział w meczach półfinałowych i finałowych. Czytaj dalej

Przemyślenia na koniec marca

W porównaniu do poprzednich miesięcy marzec był dość spokojnym okresem w świecie planszowym. Trochę działo się na portalach crowdfundingowych, trochę działo się na forum, w sklepach pojawiła się interesująca oferta. Wydarzeniem miesiąca był jednak bez wątpienia transfer zewnętrzny z naszej branży jednego z bardziej aktywnych w mediach społecznościowych przedstawiciela wydawcy gier planszowych. Dla mnie był to też bardzo udany liczbowo okres, w którym grałem zdecydowanie więcej niż się spodziewałem. Czytaj dalej

Łowcy smoków – omówienie scenariusza do Runebound 2

Wiele osób spędza czas wolny od pracy, w tym święta, nad planszą. Są to bardzo różnorakie tytuły, ale w Polsce jest spora grupa ludzi kochających gry przygodowe. Jedną z nich jest seria „Runebound”, która mocno podzieliła jej zwolenników. Pierwsza grupa woli edycję drugą, gdzie mamy kostki i brak limitu czasu gry, inni zaś edycję trzecią, zmieniającą te elementy. Dziś zaprezentuję wam mój autorski scenariusz do drugiej edycji tej serii, pokazujący, że można tam rozegrać inną przygodę niż tylko polowanie na finalnego bossa. „Łowców smoków” opublikowałem blisko pół roku temu, ale nadal niewiele osób wie o istnieniu tego scenariusza. Przedstawię wam zatem jego główne mechaniki, cele zwycięstwa i nowości jakie wprowadza do rozgrywki. Jest to scenariusz przygodowy, nastawiony na walkę, z dość minimalnym tłem fabularnym. Niemniej może się on spodobać ludziom, szukającym właśnie tego typu rozrywki.

Czytaj dalej