Zagrałem w: DZIENNIK 29
Kontynuuje przegląd dostępnych „Escape Roomów na stole”. Dzisiaj o Dzienniku 29, który… nie wymaga posiadania stołu. 🙂
Kontynuuje przegląd dostępnych „Escape Roomów na stole”. Dzisiaj o Dzienniku 29, który… nie wymaga posiadania stołu. 🙂
Są powody, dla których w pewne gry nie zagramy prędko ani drugiej ani kolejnych partii. Kilka takich znalazło się po rozgrywce w Baseball Highlights 2045 i właśnie o nich opowiadamy tym razem.
Kieszenie pełne artefaktów wszędzie narobią hałasu, w lochach, w kopalni, w piramidzie, w pajęczej sieci, a nawet pod wodą czy w kosmosie! Gdzie znajdziemy lepsze skarby, kto szybciej nas dorwie, skąd łatwiej uciec? Gdzie warto narobić hałasu?
Dryfujesz spokojnie na powierzchni oceanu. To, jak silny wieje wiatr, i jak często pada deszcz, zależy tylko od Ciebie. Żyjesz w symbiozie z zamieszkującym Cię od wieków plemieniem Dahan. Aż tu nagle, pewnego dżdżystego poranka, coś zakuło Cię w bok…
Jest ciemno. Ta metalowa puszka dryfująca w przestworzach nigdy nie wydawała się tak przytłaczająca. Obudziliście się trochę za wcześnie z hibernacji, i musicie teraz… Nagle serce staje Ci w gradle. Na podłodze leżą zwłoki jednego z członków załogi. Dookoła tylko cisza.
Spodobało Wam się Everdell, ale mało wiecie o jego mechanice? Interesuje Was rozgrywka solo? A może po prostu zastanawiacie się, czy WARTO? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie tu!
Najstarszym i najsilniejszym uczuciem znanym ludzkości jest strach, a najstarszym i najsilniejszym rodzajem strachu jest strach przed nieznanym.
H.P. Lovecraft
Zastanawialiście się kiedyś, jakie byłyby Wasze imiona, jakbyście byli smokami? Czas zacząć!
Są takie momenty w roku, kiedy zostajemy obdarowywani prezentami. Okazje mogą być różne, a czasem może ich nawet nie być. Kto nie lubi dostawać przentów? Niestety, czasem zawartość paczki może okazać się… nietrafiona.
Trochę spóźniona, ale jest. 🙂 Gra miesiąca. Rozmawiamy o lutym 2019.
Grudzień 2017. Kiedy zaczęliśmy odpakowywać ostatni prezent ze świątecznego stosu ,naszym oczom niespodziewanie ukazało się Photosynthesis. „Gra o drzewach?!” wykrzyknął ktoś z końca stołu „no tego to jeszcze nie było!”.
Dzisiaj będzie technicznie, czyli o ustawieniu planszy do gry ROOT. Omówię również wszystkie akcje dostępne na planszetkach graczy.
W jaskini 3 Trolli panował niespotykany wręcz gwar i nawet najbardziej nieudane z nieudanych zaklęć, najkoszmarniejsze z koszmarnych snów i najgłośniejsze z głośnych mlaśnięć nie były w stanie równać się z poruszeniem, w jakie wprawiło wesołą kompanię to jedno zaproszenie… Małe, niepozorne, doręczone strachliwą (i jak się niestety okazało dość łykowatą oraz kościstą) dłonią, spoczywało w tej chwili za pazuchą – nerwowo przeszukującego kufer – Maga. Jego treść brzmiała mniej więcej tak:
„Niniejszym zaprasza się drużynę 3Trolli na uroczystą galę dorocznego Planszowego Gram Prix…” ekhm – czytanie dalej było dla Trolli zbyt męczące – doskonale wszak wiecie, że te nie należą do istot specjalnie cierpliwych. Czytaj dalej
Wielu z nas posiada półkę wstydu. Dla jednych to gry, które kupili jakiś czas temu, ale nie mieli czasu w nie zagrać. Dla innych to gry, które nie spełniły oczekiwań za pierwszym razem, a potem nie było chęci ani okazji, by powróciły na stół. Dla jeszcze innych, to gry kiedyś uwielbiane, które zostały zastąpione nowymi, niekoniecznie lepszymi. Nasza półka to taki miszmasz z dodatkiem nieudanych prezentów, których nie da się sprzedać, bo nikt ich nie chce.
Pandemic to dziś seria o niezwykle bogatej linii wydawniczej i trudno sobie wyobrazić, jak wiele różnorodnych pomysłów Matt Leacock jest jeszcze w stanie upchnąć w prostych, w założeniu ramach pierwotnego pomysłu.
Czy zatem Upadek Rzymu, kolejna już odsłona cyklu spinn-offów, kontynuuje marsz Pandemii ku kooperacyjnej glorii? Czy też okaże się zwiastunem – nomen omen – upadku serii? Czytaj dalej
Czasem nad planszą można się wyłączyć i zrelaksować. Ale bywają też gry, które prostują zwoje i wyciskają szarą materię przez uszy. Każdy ma swoje mózgożery. U każdego takie gry mogą pochodzić z różnych gatunków. Oto lista Top 10 najbardziej mózgożernych gier euro dla mnie.
Ludwig Friedrich Wilhelm von Wittelsbach znany był jako Ludwig II lub Bajkowy Król. Jednak najbardziej przyjęło się imię, o którym brać planszowa na pewno słyszała – Ludwig Szalony. Czym się wsławił? Architektonicznymi zachciankami nie z tej ziemi.
Jest takie miejsce na świecie,
O którym pewnie już wiecie,
I które ożywa o świcie..
To Pasikurowice!
Spotkać tam można każdego,
Biednego i bogatego,
Są rolnicy i mieszczanie,
I szaleni Szarlatani.
Sama do końca nie wiem, czy to Wyścig (z niemieckiej wiersji – Wettlauf), czy to Wyprawa (z angielskiej wersji – Quest) do El Dorado. Tematycznie pasuje Wyścig, chociaż tłumaczenia widziałam obydwa. Tak po prawdzie, to to tak po trochu i to, i to.
Dziś powrót do korzeni, czyli rewizyta ROOT po kilku miesiącach grania i z nowym dodatkiem. Czy gra przetrwała krótką próbę czasu?
Jeśli mój wątpliwy talent aktorski Was denerwuje, przewińcie od razu do 4:30 😉