Bang! Gra kościana – czy wspomnienia wróciły?

Bang! Ha! Nie żyjesz! Kim byłeś? Moim pomocnikiem? Jak to? Ale zaraz… To znaczy, że cała reszta to bandyci…

Czy wy też przeżyliście niesamowite emocje grając w karcianą wersję gry Bang! żeby po latach odrzucić karty na półkę i nigdy już i ich stamtąd nie podnieść? Jest dla was nadzieja! Kościana wersja tej gry naprawia właśnie te wady, z powodu których Bang! karciany stracił miejsce w mojej kolekcji na rzecz nowszych produkcji.

Ukryte role, negocjacje, blef i najbardziej negatywna spośród negatywnych interakcja – wszystko to w 15 minut. A na MTV w 12 🙂

Czytaj dalej

Gambitowe plany na grudzień 2014

Listopad skończył się wczoraj. Recenzenckie plany, które sobie wyznaczyłem udało mi się zrealizować (choć z małymi przygodami). Dlatego wrzucam kolejny wpis, tym razem z planami na ostatni miesiąc Anno Domini 2014.

Czytaj dalej

Konkurs na nazwę gry pirackiej

Arrrrr piracie

Dawno nic nie kręciliśmy i w końcu nadarzyła się ku temu okazja! przygotujcie się na wysokobudżetowy filmik o konkursie na nazwę dla naszej nowej gry pirackiej (semi-kooperacyjnej kościance). Mnogość scenografii, kostiumy, nasz styl – złapcie się foteli i zapraszamy do oglądania aby zdobyć więcej szczegółów 🙂

A nagroda będzie zacna!

Dice Brewing + Maty gracza + Dice Tower + Karty bonusowe + 2 promocyjne karty receptur

oraz

Nasza nowa gra piracka!

Szybkie Gradanie – Patchwork

Zima to nie jest najlepsza pora na szycie kocyka, w zimie taki kocyk warto od dawna mieć. W tym roku aura nas rozpieszcza, więc w porozumieniu z Rosenbergiem mamy jeszcze szansę zdążyć przed zimą płachetkę ciepła i miłości udziergać.

Czytaj dalej

Skup żywca – fotogaleria

Dziś przyszła paczka. W niej niespodzianka. Gra, którą bardzo chciałam zrecenzować. Tuż po rozpakowaniu kartonu i ściągnięciu folii z gry włączyłam nagrywanie dźwięku w moim telefonie. Efekty z unboxingu-wywiadu posłuchajcie sami. Czytaj dalej

Patronat.znadplanszy.pl – nowy projekt

Patronat medialny jest dla nas czymś wyjątkowym. Staramy się Wam polecać gry, które faktycznie są tego warte i w które sami z chęcią zagramy. Naszym patronatem objęliśmy już trzynaście gier i jak wiecie zawsze staramy się o nich pisać jak najwięcej. Prezentujemy instrukcje, okładki, grafiki, urządzamy związane z nimi konkursy oraz oczywiście piszemy ich recenzje i felietony. Brakowało u nas do tej pory miejsca, w którym mogliśmy wszystkie te informacje pogrupować i udostępnić w przyjaznej formie. I tak zrodził się pomysł projektu patronat.znadplanszy.pl.

Czytaj dalej

Gradanie – El Gaucho

Jesse James mawiał, że wołowina jest najlepszym przyjacielem człowieka. My nie z tych, co z historycznymi postaciami się kłócą, czym prędzej więc zabraliśmy się za hodowlę przyprawioną specjalnością Jessego – ale o tym w nagraniu 🙂

Czytaj dalej

Setka na trzech #3 – Alien Frontiers

Ostatnie lata nieco mniej pasą miłośników Sci-Fi, przynajmniej jeśli chodzi o filmy. Oczywiście najlepszym sposobem nadrobienia niedostatków klimatycznych są gry planszowe. Dzisiaj o już w zasadzie klasycznej pozycji związanej z podbojem kosmosu, a także o dodatkach do niej.

Czytaj dalej

Zamki Szalonego Króla Ludwika na 100% wydane, ale to nie koniec… (patronat medialny ZnadPlanszy.pl)

Wczorajszy dzień był dla projektu związanego z wydaniem polskiej wersji gry Zamki Szalonego Króla Ludwika bardzo owocny. I to nawet z dwóch powodów. Na początku wydawnictwo Planszóweczka.pl zaktualizowało profil akcji na platformie Wspieram.to (o szczegółach napiszemy poniżej), a później dzięki wsparciu ze strony  sklepu Strefa Centrum Hobbystyczne, projekt przekroczył 100% sfinansowania. Tym samym już dzisiaj możemy być pewni, że gra w następnym roku ukaże się w języku polskim.

Czytaj dalej

Lap Dance – mocno przeciętna kontrowersja

Ach, jakie to gorące dyskusje Lap Dance wzbudził na forum na BGG. Jeszcze przed wydaniem gry sama okładka już wystarczyła wielu geekom do wystawienia jedynek. Wielu graczy uznało to za niepoprawne politycznie, czy wręcz oburzające, że można bawić się takim tematem. Oczywiście za chwilę odezwali się zwolennicy tej gry (wystawiając balansujące dziesiątki), albo może powinienem […]

Szybkie Gradanie – Sztuka wojny

„Ci, którzy pierwsi staną na polu bitwy i oczekują wroga, są wypoczęci. Ci, którzy przybywają na pole ostatni i od razu przystępują do walki, są wyczerpani. Dlatego mądry wojownik sprawia, by wróg przyszedł do niego, natomiast sam nie udaje się do innych.” Sun Zi uczy nas, że lepiej kupić grę i być gospodarzem niż w obcym domu i na obcym egzemplarzu toczyć bitwy. Tylko czy Sztukę wojny kupić warto? Zapraszamy do recenzji 🙂

Czytaj dalej

Zamki Szalonego Króla Ludwika – nowe grafiki (patronat medialny ZnadPlanszy.pl)

Tydzień temu ruszyła akcja na platformie Wspieram.to, której celem jest sfinansowanie wydania polskiej wersji gry Zamki Szalonego Króla Ludwika (Castles of Mad King Ludwig). Organizatorem zbiórki jest wydawnictwo Planszóweczka.pl.

Czytaj dalej

Mumia – Wyścig w bandażach

Grę Mumia, czyli Wyścig w bandażach mogę podsumować jako WIELKIE ZASKOCZENIE. Nie przypuszczałabym, że będę się tak dobrze bawić przy grze, w której tak naprawdę rzuca się kostką i przesuwa się swoje pionki w kierunku celu. Początkowo nie brzmi to zachęcająco, ale uwierzcie, spędziłam przy niej już wiele godzin i na pewno nie odmówię kolejnej partyjki. W dodatku planszówka ta stała się ulubioną grą mojego chrześniaka, co mnie naprawdę cieszy.

Zacznę jednak od początku, czyli od samego pudełka. Szczerze mówiąc mogłoby być mniejsze. W środku znajdziemy bowiem tylko kafelki (zagrożeń, skarbów, wielbłądów i mumii), pola startu i mety, pionki graczy i strażników, kostki, figurkę mumii oraz dodatki, którymi są kolejne kafelki. Tak naprawdę w olbrzymim pudełku, które obecnie otrzymujemy, „przenosimy powietrze”. Gdy zabierałam grę w podróż (a leciała ze mną już nawet samolotem) byłam zmuszona zostawić pudełko w domu, a wszystkie elementy pakowałam po prostu do jakiegoś woreczka. Co do wykonania nie można się do niczego doczepić. Pomimo licznych rozgrywek i transportu gry, na poszczególnych elementach nie widać śladów użytkowania.

mumia2 mumia3mumia4

To, co szczególnie podoba mi się w tej grze, to regrywalność. Za każdym razem sami układamy trasę, po której będziemy podróżować. W instrukcji znajdziemy propozycję ułożenia przy pierwszej rozgrywce. W następnych warto już ułożyć kafelki w losowej kolejności. Tematem gry jest wyprawa po skarby ukryte w egipskich piramidach. Po drodze staramy się zdobyć kafelki z cennymi skarbami (punkty dodatnie) oraz unikać zagrożeń (punkty ujemne). Możemy również napotkać kafelki z wielbłądami, które pozwalają przemienić jeden ujemny kafelek na dodatni.

mumia5Przed rozpoczęciem rozgrywki na polu START należy ustawić wszystkie pionki graczy oraz figurkę mumii. Żetony mumii układamy w stos obok pola META. Układamy je cyframi do góry w kolejności rosnącej.

Ruch gracza rozpoczyna się od rzutu dwoma kostkami. Kostka z obrazkami pokazuje, jaki element można przemieścić. Gracz zawsze musi się ruszyć, nawet wtedy, gdy jest to dla niego niekorzystne. Na jednym kafelku może stać dowolna liczba pionków i strażników.

Kafelki zdobywamy tylko po przemieszczeniu swojego pionka lub mumii z pustego kafelka. Skarby dają tyle punktów na koniec gry, ile pokazane jest na kafelku. Podobnie jest z kafelkami zagrożeń, tylko że w ich przypadku są to punkty ujemne. O działaniu wielbłądów pisałam już wcześniej.

W grze występują również pionki strażników. Można je przemieścić tylko wtedy, gdy stoją na kafelku razem z mumią lub naszym pionkiem.

Trzecią opcją jest przesunięcie pionka mumii. Gdy przekroczy pole META, kontynuuje swój ruch. W momencie przekroczenia tego pola, gracz, który porusza mumią, zdobywa jej żeton. Gdy żetony się wyczerpią, kostka z obrazkami oraz mumia są odkładane do pudełka i od tego momentu nie biorą już udział w rozgrywce.

Gra kończy się, gdy wszyscy gracze przemieszczą swoje pionki na pole META. Wygrywa osoba z największą ilością punktów.

mumia6

Jak już wspominałam, w pudełku znajdziemy cztery dodatki:

  1. Podaj dalej – odkładamy do pudełka 4 kafelki zagrożeń (z wartościami -1 i -2). Pozostałe kafelki należy potasować i ułożyć losowo. 4 kafelki wymiany ustawiamy na 10-ty, 15-ty, 20-ty i 25-ty kafelek trasy. Pozostałe elementy ustawiamy tak, jak w podstawowej grze. W tym wariancie, zdobyte kafelki układamy zawsze na wierzch stosu. Nie można zmieniać ich kolejności. Kiedy przemieścimy pionek lub mumię z pustego kafelka wymiany, to przekazujemy kafelek z wierzchu stosu graczowi po lewej stronie. Kafelki wymiany pozostają na swoich miejscach do końca gry. Są one bardzo przydatne, gdy na wierzchu stosu mamy żetony z ujemnymi punktami. Gorzej, gdy musimy pozbyć się żetonu z punktami dodatnimi.
  2. Kapelusze – na początku gry każdy rzuca kostką z cyfrą. Gracz, który wyrzucił najwyższy wynik, otrzymuje kapelusz szczęścia (w zielonym kolorze). Gracz, który wyrzucił najniższy wynik, dostaje kapelusz pecha (czerwony). Należy je umieścić na jednym ze swoich pionków. W trakcie gry kapelusze będą zmieniać swojego właściciela. Osoba, która przemieściła swój pionek na kafelek na którym stoi przeciwnik, może (ale nie musi) wykonać jedną z akcji wymiany kapeluszy między pionkami:

– Zabrać kapelusz pionkowi przeciwnika i umieścić go na swoim pionku,

– Oddać kapelusz pionkowi przeciwnika,

– Zamienić kapelusze.

Gdy pionek z kapeluszem dotrze na pole META, jego właściciel dodaje sobie 10 punktów za kapelusz szczęścia lub odejmuje 10 punktów za kapelusz pecha. Dzięki tej opcji, tak naprawdę do ostatniego momentu jest napięcie i niewiadoma, z jakim wynikiem skończymy: czy zyskamy, czy stracimy punkty. Interakcja jest jeszcze większa, bo staramy się nie tylko sprawić, by przeciwnicy nie zyskali płytek z największą liczbą punktów, ale również staramy się ukraść im lub podrzucić kapelusze.

  1. Kafelki ryzyka – Odkładamy do pudełka cztery kafelki skarbów z wartościami +1 i +2), trzy kafelki zagrożeń (z wartościami -5, -6 i -7) oraz jeden kafelek wielbłąda. Zamiast nich do puli dokładamy 8 płytek ryzyka. Są one zdobywane jak normalne kafelki. Na koniec gry dają punkty dodatnie, jeżeli gracz zdobył parzystą liczbę płytek lub punkty ujemne, jeżeli gracz zdobył nieparzystą liczbę kafelków ryzyka. To kolejne urozmaicenie rozgrywki. Przy okazji trzeba liczyć i mierzyć siły na zamiary: czy zdążymy zebrać parzystą liczbę płytek?
  2. Jeszcze więcej akcji. – Przed rozpoczęciem gry należy potasować żetony akcji i ustawić je obrazkiem pochodni do góry. Gdy gracz zdobywa kafelek zagrożenia, to dodatkowo bierze jeden żeton akcji. Nie ujawniamy innym graczom jaka akcja znajduje się na nim. Żetony można wykorzystać w kolejnych rundach. Na koniec gry niewykorzystane żetony akcji dają jeden punkty zwycięstwa. Dzięki nim możemy wykonać dodatkowy ruch, zamienić miejscami jeden ze swoich pionków z innym elementem na sąsiadującym kafelku, przenieść na inne miejsce wszystkie elementy stojące na żetonie z naszym pionkiem lub przemieścić kafelek z wierzchu zdobytego stosu i umieścić go na samym spodzie.

mumia7Na podsumowanie recenzji muszę stwierdzić, że gra naprawdę ma potencjał. Dzięki losowemu ułożeniu kafli, za każdym razem rozgrywka jest inna. W dodatku strzałem w dziesiątkę są mini dodatki, które urozmaicają grę. Są one dobrze przemyślane i mogą w ciekawy sposób zmieniać przebieg rozgrywki. Po wielu już partiach w wersję podstawową, jest to naprawdę miła odmiana.

Komu polecam tę grę? Na pewno rodzinom. Przez kilka dni codziennie rozgrywaliśmy z moim chrześniakiem po kilka partii i jeszcze miał mało. W końcu rozgrywka była sprawiedliwa, tzn. nie jest to gra typu Memory, w którą on ma zawszę przewagę i wygrywa z ciocią. Ja też nie musiałam przejmować się tym, że go ogram, bo jestem starsza i lepiej przygotowują strategię oraz obmyślam kolejne ruchy.

Jeszcze warto napisać o skalowalności. Im więcej osób na planszy, tym weselej. Gra sprawdziła się jednak również w przypadku dwuosobowej i trzyosobowej partii.

W recenzji wspominałam już o początkowych obawach odnośnie tego, czy gra będzie miała w sobie coś oryginalnego, skoro opiera się na rzutach kośćmi i poruszaniu po torze. Oj, jak ja mogłam tak wątpić! Gracze mają naprawdę sporo decyzji do podjęcia, ponieważ nie tylko poruszają swoimi pionkami, ale również mumią, czy strażnikami. Trzeba też obserwować, co robią przeciwnicy, ponieważ czasami można pokrzyżować im plany, np. nie ruszając się z płytki i uniemożliwiając im zdobycie żetonu. Losowość i strategia są w tej prostej grze bardzo dobrze zbalansowane. Dla początkujących rozgrywka nie będzie więc wyzwaniem, a zaawansowani też nie powinni się przy niej nudzić.

O ile w przypadku gry Hej! To moja ryba, pojawiały się narzekania na przygotowania do rozgrywki, tzn. długo trwające układanie żetonów, tak w tym przypadku, trasę buduje się szybko. To dodatkowa atrakcja dla najmłodszych, którzy wykorzystywali żetony do budowy ciekawych torów.

O jakości elementów już pisałam, ale warto również wspomnieć o grafice. Jest ona naprawdę bardzo ładna i przyciąga wzrok. Jej autorem jest Gianluca Paniello, utalentowany komiksiarz. Samą grę stworzył natomiast znany duet Michael Kiesling (np. 7 Steps, Asara, czy Vikings) oraz Wolfgang Kramer ( np. 6 Nimmt!, Flash 10, El Grande, Hacienda, czy Heimlich & Co). Na ich koncie jest już kilka wspólnych gier np. Abluxxen, Nauticus, The Palaces of Carrara, Asara, Maharaja: The Game of Palace Building in India, Tikal, czy Torres. Sporo z tych tytułów z całą pewnością kojarzycie I znajdują się w Waszych kolekcjach. Kramer i Kiesling mają więc już obszerne portfolio. Mumię: Wyścig w bandażach można kupować w ciemno chociażby ze względu na liczne nominacje np. do tytułu najlepszej gry dziecięcej w Brazylii i w Niemczech, do nagrody Spiel des Jahres, czy do najlepszej gry rodzinnej w USA. Przyznano jej już też kilka nagród m.in. Najlepsza gra obcojęzyczna w Japonii i Najlepsza gra rodzinna w Finlandii.

Podsumowując, nie mam innego wyjścia, jak po prostu Was przekonać o konieczności posiadania tej gry. Jeżeli w Waszym domu są dzieci, jeżeli lubicie gry o prostych zasadach, ale dające możliwości strategiczne, to gra Mumia: Wyścig w bandażach jest właśnie dla Was!

Grę przekazało wydawnictwo EGMONT. Dziękujemy!

egmont

  • WYKONANIE 5/5

    Wszystko na piątkę!

  • TRUDNOŚĆ 2/5

    Dobrze zbalansowana losowość oraz strategia. Proste zasady, a jednak sporo decyzji do podjęcia.

  • OCENA 5/5

    Z całą pewnością jedna z lepszych gier rodzinnych, która tak szybko Wam się nie znudzi.

 

 

 

Gradanie – Zamki Szalonego króla Ludwika

Gra Zamki Szalonego króla Ludwika nareszcie daje odpowiedź na pytanie „Od czego jest fantazja, fantazja?” – mając praktycznie nieograniczone zasoby i nieograniczoną władzę pewnie to już wiecie, jeśli natomiast tych przymiotów nie macie, doświadczeniem zastępczym będzie zagranie w tę właśnie grę.

Czytaj dalej

Żegnam was, już wiem, nie załatwię wszystkich pilnych spraw…

„Cóż żeście uczyniły okrutne posągi?! Wszak, stał tam wagonik, który nam potrzebny! Wydajcie go! Wydajcie go… Bo dzieci z głodu przymierają…

O…

Ooo!

Dlaczegóż tak patrzycie okrutne kolumbryny?!”

Czytaj dalej

Wstępniak

Pionek poszedł w ruch!

Brylant (podiesluciepali.znadplanszy.pl) niedawno ogłosił, że sprzedaje Netrunnera i szuka kogoś do poprowadzenia jego bloga. Na szczęście pod presją społeczną odwołał sprzedaż kart, a bloga jedynie zawiesza. W związku z tym, że nie ma próżni w sieci postanowiliśmy stworzyć nowy blog tworzony naszymi wspólnymi siłami. Czytaj dalej

Koledze oczko poleciało, czyli krótkie o 3 grach rozprawki i narzędziach, którymi je wybrano

Zdrowy rozsądek odpowiada, że rzuty okiem w życiu można wykonać dwa (stan medycyny na 17.11.2014r.), stąd trzeba uważnie dobierać tytuły do takiej operacji. Można się też wycwanić i rzucać okiem na więcej niż jedną grę naraz. Zrzynając pomysł od Yosha czynię tak i ja, bowiem ostatnie spotkanie pozwoliło mi w końcu odświeżyć kilka tytułów (za co zapłaciłem niegraniem zaplanowanej sesji eRPeGje). Ponieważ dotarłem do takiego momentu w życiu, że gry zajmują mi więcej niż jeden pokój, to regałowa funkcja dynamicznej galerii nieco straciła na powabie – stąd konieczność znalezienia narzędzi do wyboru gry – o tym też dwa słowa się pojawią.

Czytaj dalej

Szybkie Gradanie – Mumia – wyścig w bandażach

Zawsze bardzo miłym zagraniem wydawcy jest dodanie od razu dodatku do spolszczonej wersji. Egmont, czyli wydawca Mumii, w pudełku zmieścił elementy kilku rozszerzeń.

Czytaj dalej

Szybkie Gradanie – Apacze i Komancze

Egmont jest znany z brania sprawdzonej mechaniki i zmieniania tematu – często taka zmiana wychodzi na plus, jak chociażby „Pan tu nie stał” zamiast kolorowych smoków. Apacze i Komancze to przetematowienie gry Bison: Długi Podtytuł.

Czytaj dalej

Gradanie – Town Center

Essenowe nabytki ciągle się ogrywają, tym razem przygotowaliśmy dla Was recenzję gry Town Center. Dla chcących wypróbować od razu dobra informacja – tryb solo jest dostępny na BAJu 🙂

Czytaj dalej