Żółwie z Galapagos – fotogaleria

14 września swoją premierę będzie miała nowa gra wydawnictwa Egmont – Żółwie z Galapagos. Gra znana jest wielu graczom pod nazwą Mahe, a jeszcze innym pod już zupełnie mało atrakcyjnym tytułem (i tematyką) Die heisse Schlacht am kalten Buffet. Gra została zaprojektowana przez bardzo lubianego przeze mnie autora Alexa Randolpha, uwaga, już w 1974 r. Staroć? Ależ skąd! Gry się nie starzeją! Przynajmniej niektóre. Czytaj dalej

Forbidden Desert – przykładowa rozgrywka i recenzja

O czym myślicie, kiedy wracacie z pracy a temperatura sięga 35 stopni? Jeśli o grze, której tematem przewodnim  jest  walka z burzą piaskową na gorącej, przeklętej  pustyni, to zapraszam. 🙂

Czytaj dalej

Wywiad z Mistrzem Polski 2015

Emocjonujący weekend, z najważniejszym turniejem Netrunnera w kraju, już za nami! Nowy Mistrz Polski nie zdążył jeszcze wrócić do domu, a już rzucili się na niego paparazzi!

Czytaj dalej

Wojownicy Podziemi (2/2) – rozgrywka

A oto drugi wpis dotyczący Wojowników Podziemi. Uznałem, że oprócz recenzji przyda się też pokazać Wam jak wygląda rozgrywka. Stąd właśnie ten filmik.

Czytaj dalej

ROAR! – potwory i spółka

W branży gier dużo się mówi o nowoczesnych planszówkach. Do tej pory nowoczesne oznaczało nowatorskie mechaniki, klimat, aranżacje, nowe elementy, słowem wszystko co odróżniało od chińczyka.

Ale co dzisiaj oznacza termin nowoczesne planszówki?

Coś więcej. Nowoczesność, nawet w dziedzinie gier dla dzieci, oznacza sięgnięcie po technologię.  Domeną naszych czasów stała się łatwość pozyskania i obsługi. Stąd większość dzieci nie ma problemu z obsługą komórek, czy tabletów. Nic dziwnego, że wydawcy planszówek coraz częściej sięgają po elektroniczne wspomaganie.

Czytaj dalej

ROAR! – potwory i spółka

W branży gier dużo się mówi o nowoczesnych planszówkach. Do tej pory nowoczesne oznaczało nowatorskie mechaniki, klimat, aranżacje, nowe elementy, słowem wszystko co odróżniało od chińczyka.

Ale co dzisiaj oznacza termin nowoczesne planszówki?

Coś więcej. Nowoczesność, nawet w dziedzinie gier dla dzieci, oznacza sięgnięcie po technologię.  Domeną naszych czasów stała się łatwość pozyskania i obsługi. Stąd większość dzieci nie ma problemu z obsługą komórek, czy tabletów. Nic dziwnego, że wydawcy planszówek coraz częściej sięgają po elektroniczne wspomaganie.

Czytaj dalej

CVlizacje – bo czasem trzeba być cwaniakiem

Od samego początku mojej przygody z planszówkami wiem, że gra nie musi mieć tony komponentów, 20 stron instrukcji i wielu zasad, żeby poczuć przyjemność z kombinowania, wymyślania jak wygrać i ogólnego „rozkminiania” gry. Wiem to bo swoją przygodę zaczynałem od Go, gdzie zasady można wytłumaczyć w dwie minuty… a potem dostać tęgie lanie od lepszego gracza. Ale gry abstrakcyjne tak mają. Ciężej jest zminimalizować reguły w standardowej planszówce, tak żeby mieć przyjemność z kombinowania, a nie przytłaczać gracza kilkunasto- albo kilkudziesięciominutowym tłumaczeniem zasad. Cieszę się kiedy taka gra wpada mi w ręce, a cieszę się jeszcze bardziej kiedy pochodzi ona od polskiego autora. CVlizacje, które będą wydane przez Grannę, a są autorstwa młodego i obiecującego Jana Zalewskiego wydają się być właśnie taką grą.

Czytaj dalej

Plusk! – fotogaleria

Każde dziecko lubi układać drewniane klocki w wieżę. Każdy dorosły cieszy się jak dziecko układając z klocków wieżę. Jeśli zaś to układanie ma specjalne zasady, to radocha jest ogromna. Bez skrępowania wyciągam na stół Jengę, Villę Paletti czy Bausack. Chętnych zawsze znajdę. Te gry, szczególnie 2 ostatnie mają jednak ogromną wadę – wielkie pudła, które nie da się zmieścić do kieszeni. A co by było, gdyby tak zminiaturyzować te gry? Czytaj dalej

SHORT(y) #3: Space Alert – Kooperacja na kosmicznym poziomie

Szeroko pojęta kooperacja stanowi dziś jeden z najpopularniejszych typów gier planszowych. Przykładem są kolejne projekty ufundowane dzięki Kickstarterowi, nowe wersje uznanych tytułów, jak – recenzowany w zeszłym tygodniu – kościany Pandemic oraz wznowienia gier nieco starszych, które – na fali aktualnej fascynacji planszówkową współpracą – mogą na nowo zabłysnąć.

Space Alert wpisuje się w ostatnią z wymienionych grup, gdyż wydany w roku 2008, lecz pozbawiony rodzimej edycji, w naszym kraju nigdy nie wyszedł poza grupę najwierniejszych fanów. Na szczęście wydawnictwo Rebel.pl postanowiło wznowić szalony program wypadów w odległe rubieże kosmosu i to właśnie dzięki niemu zabieramy Was w testowy lot pod dowództwem kapitana Vlaady Chvátila.
Czytaj dalej

Herosi – żywiołowa bitwa

Z czym kojarzy się nazwa Herosi? Oczywiście z legendarną grą Heroes of Might and Magic. A czy narzucające się nawiązanie jest słuszne? Mamy tutaj dwóch herosów, którzy kontrolują armie stworów fantasy, więc klimatycznie rzeczywiście można to porównać. Jednak angielski tytuł na BGG nie jest łatwo znaleźć, bo zajmuje dopiero 44. miejsce na liście gier po wpisaniu hasła „Heroes”. Przyznam, że z rozczarowaniem przyjąłem zmianę nazwy prototypu, czyli „Pojedynek Magów”, bo uważam, że ta nie zginęła by w tłumie. W bazie BGG istnieje tylko jedna gra o tytule „Duel of Mages” (a gier z Heroes w nazwie jest 311), a do tego jeszcze mogłaby zachęcić amerykańskiego odbiorcę nawiązaniem do bardzo popularnego w USA Duel of Ages.

Czytaj dalej

Legendary Encounters: An Alien Deck Building Game – rozgrywka

Dziś zapraszam Was na nietypowy materiał. Po raz pierwszy (przynajmniej na tym kanale) prezentuję Wam rozgrywkę. Zobaczcie jak pójdzie mi walka z Obcymi w Legendary Encounters: An Alien Deck Building Game.

Czytaj dalej

1944: Red Ball Express nabiera kształtu

Obecnie pracujemy nad składem zasad nowej edycji Wyścigu do Renu (w 3 wersjach językowych, dlatego tak długo to trwa). Przy okazji, zgodnie z zapowiedziami, tworzymy mini dodatek do gry, który zostanie wydany razem z nową edycją. Dla zainteresowanych przygotowaliśmy wersję Print and Play dodatku – skorzystajcie z niej, jeśli chcecie pomóc nam w testach! Prosimy o wpisywanie Waszych opinii w komentarzach.

Czytaj dalej

Klątwa czarnych kości nadchodzi!

Kochani, niemal tydzień temu wystartowaliśmy z kampanią gry The Curse of The Black Dice na portalu Wspieram.to.

Na chwilę obecną, nasz projekt wsparło 60 osób, na łączną kwotę 8 281 zł, co stanowi 46% progu podstawowego.

Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami od początku trwania tej akcji i naszemu pierwszemu mecenasowi, Mepel.pl

Prze dnami jeszcze 30 dni kampanii i oczywiście zapraszamy wszystkich chętnych do wsparcia naszej nowej, pirackiej kościanki!

Na czym polega rozgrywka w The Curse of The Black Dice? Zobaczcie ten krótki filmik, który na pewno odpowie na część Waszych pytań.

Co jest celem naszego projektu?

Celem podstawowym projektu jest wydanie gry The Curse of The Black Dice w wersji kolekcjonerskiej z kostkami produkcji Q-Workshop i dodatkowymi elementami, urozmaicającymi rozgrywkę. Warto zaznaczyć, że tylko i wyłącznie pierwszy nakład gry będzie wyposażony w kostki od naszego partnera Q-Workshop, początkowo sprzedaż kierujemy do naszych rodzimych graczy, a już niebawem uruchomimy także zagraniczne kanały dystrybucji. Dlatego warto pozyskać ten egzemplarz gry, ponieważ na pewno będzie stanowił bardzo ciekawe i przyjemne uzupełnienie Waszych kolekcji.

Co dla Was przygotowaliśmy? Kilka ciekawych nagród, z których najważniejsze odnajdziecie na poniższych rysunkach.

W naszych zestawach znajdziecie dużo, dużo więcej, np. trzypaki gier (Uczeń Ogniomistrza)

Ale to nie wszystko!

Grę chcemy wydać w formie bardzo unikatowej i niepowtarzalnej, dlatego zapraszamy Was również do zapoznania się z celami dodatkowymi.

W naszej kampanii możecie także uzupełnić swoje kolekcje o nasze nowe tytułu: Dice Brewing (w wydaniu poprawionym, realizowanym przez nowego partnera, już ze zmienioną zasadą pozyskiwania niebieskiej kostki), zestaw „upgrade kit“ dla wszystkich posiadaczy Dice Brewing z wcześniejszych wydań, którzy chcieliby jednak cieszyć się ze zmienionych komponentów nowego wydania. Czy wreszcie, właśnie dzisiaj udostępnimy możliwość dodania do swojego wsparcia (jako dodatek) Exoplanets, czyli nasz ostatni, Kickstarterowy produkt, ufundowany na arenie międzynarodowej w ilości blisko 1000 egzemplarzy (około 900 wspierających).

Potrzebujecie więcej informacji? Zapraszamy na stronę naszej kampanii https://wspieram.to/blackdice

Już niebawem więcej informacji, więcej szczegółów i podgląd plików wysyłanych na produkcję (do druku). Będzie się działo również w naszej małej grywalizacji, zapisujcie się zatem do załóg: https://wspieram.to/thecurse – warto – kapitan Irek już ponosił karę za pierwszą przegraną 🙂

Odkrycia: Dzienniki Lewisa i Clarka – Powrót na Luizjanę

W latach 1803-1806 ekspedycja Lewisa i Clarka była pierwszą amerykańską wyprawą, która przemierzyła kontynent północnoamerykański od Missisipi po wybrzeże Pacyfiku i z powrotem. W trakcie tych trzech lat dowódcy wyprawy, Meriwether Lewis i William Clark, wraz z sierżantami Gassem i Ordwayem zapisali wiele stron dzienników podróży, opisując w nich między innymi nowe odkryte rośliny i gatunki zwierząt oraz nanosząc na mapy dotąd nieznane Amerykanom fragmenty kontynentu. *

Wydany przed dwoma laty Lewis & Clark, zachwycił mnie świetnie przemyślaną, a w dodatku dość świeżą mechaniką, w której worker placement przeplatał się z umiejętnym zarządzaniem dostępnymi kartami i budowaniem swojej małej talii w trakcie partii. Cédrick Chaboussit łącząc znane mechanizmy i dodatkowo ubierając rozgrywkę w formę wyścigu, stworzył tytuł o świeżym i rzadko spotykanym podejściu do tematu eurogier, który spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem przez graczy.

Czytaj dalej

Namiestnik. Liczymy na Wasze wsparcie

Ostatnio zachęcałem do przyjrzenia się grze, którą chcemy wydać. Jako Games Factory Publishing znacie nas z naszej poprzedniej akcji i wiecie czego się po nas można spodziewać. Wydany dzięki wpłacającym „Dominion” już dotarł do swoich nowych właścicieli i z głosów, które do nas docierają są oni z niego bardzo zadowoleni. Zabierając się teraz do wydania „Namiestnika” chcemy to powtórzyć i ponownie dostarczyć Wam bardzo dobrą grę.   Czytaj dalej

Gambitowe plany na sierpień 2015

Sierpień. Wakacje w pełni. Czas pomyśleć o jakimś urlopie, ale nie ma za bardzo jak. No nic…Zobaczmy co udało się zrobić w lipcu i jakie są widoki na ten miesiąc.

Czytaj dalej

Nadziani Gangsterzy, Suche bóstwa, Mózgożerne przygody (Ekspres)

Tutaj powinien być jakiś błyskotliwy wstęp, ale prawda jest taka że moja kreatywność została wyczerpana na tytule tego wpisu. Dlatego nie będę Was męczył i ekspresem opowiem Wam o trzech nowych grach, które ostatnio gościły na moim stole.

Czytaj dalej

Baronia – Szlacheckie Szachy

Jeszcze nie tak dawno, Marc André był niemal zupełnie nieznaną osobą w świecie gier planszowych. Wszystko zmieniło się rok temu, kiedy spod jego ręki, na rynek trafił znany doskonale również polskim graczom, Splendor – zwycięzca Golden Geek Award 2014 w kategorii Gra Roku oraz Familijna Gra Roku, nominacja do Spiel des Jahres 2014, nominacja do nagrody Gry Roku 2014 w Polsce… Wszystkich nagród i wyróżnień nie sposób jest tutaj wymienić. Absolutna prostota i elegancja zasad połączona z fenomenalną jakością wykonania uczyniła z tej pozycji jedną z najlepszych gier rodzinnych. Taki sukces dla każdego autora czy wydawnictwa to ogromna motywacja do dalszej pracy, ale jednocześnie rosnące oczekiwania fanów względem kolejnych tytułów. Czy Baronia – nowy tytuł autora zeszłorocznego hitu, zdoła udźwignąć ciężar sukcesu swojego poprzednika?

Czytaj dalej

Do plecaka #18: Patchwork – nowe szaty króla Uwe

Jako geek – kompulsywnie wręcz – upodobałem sobie tworzenie najróżniejszych list i rankingów. Począwszy od znanego wszystkim graczom serwisu boardgamegeek, a kończąc na excelowych arkuszach – szereguję, bo lubię, co tylko się da. Najbliższym Wam – czytelnikom i czytelniczkom naszego bloga – jest coroczny przegląd polecanek prezentowych, będący syntetycznym wyciągiem ze wspomnianej bazy.

Dziś przedstawimy tytuł, który nie tylko sporo namieszał w temacie list „najlepszych dwuosobówek” oraz „tytułów do plecaka”, lecz również ma sporą szansę pojawić się w tegorocznym zestawieniu „gier na prezent”. Czytaj dalej

Umarł gracz, niech żyje gamifikacja – czyli życiowe euro

Czasami bywa tak, że umiera gracz. Zwolennicy gier planszowych jako hobby, w tym ja, starają się na mniej bądź bardziej naukowe sposoby przekonać ogół, że oprócz czystej rozrywki planszówki niosą za sobą korzyści dla naszego funkcjonowania w rzeczywistości. Co się więc dzieje, gdy umiera gracz, który faktycznie wyniósł z planszówek naukę życiową?
Czytaj dalej