Dead Men Tell No Tales – recenzja

Jest taka świetna gra planszowa w klimatach piratów, która pozwala wcielić się w korsarza i poczuć wiatr we włosach, grog w gardle i zew natury… Tą grą mieli być „Kupcy i korsarze”, na których byłem bardzo mocno nakręcony, po tym jak poczytałem o czym (rzekomo) jest ta gra i co (ponoć) można w niej robić. Później ją pożyczyłem, zagrałem kilka razy i zapał opadł. Na długo. Zraziłem się do gier o tematyce pirackiej, aż do momentu, kiedy zaprosiłem do siebie chłopaków z All in Games na Stark Expo w Polanicy-Zdroju. Wtedy to pokazali mi Magię Czarnego Sportu (który akurat nie polega na zakopywaniu pirackiego skarbu na czas – a szkoda!), Zaginioną (niestety nie piracką…) ekspedycję. W późniejszym czasie miałem też szansę poznać gwiazdę dzisiejszej recenzji: Czytaj dalej

Carpe Diem – Gradanie #264

Och… powiało suchym powietrzem znad feldowskich Niemiec. Co z tego, że na okładce i w tytule jest Rzym. Co z tego, że… a nie, moment. Już wyprztykałem się ze wszystkich oparów klimatu, jakie można znaleźć w tym pudełku. Recenzja podobno jest oczekiwana od jakiegoś czasu, na dokładkę dopiero co dostała nominację do niemieckiej Kennerspiel des Jahres, więc bez zbędnych formalności: zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Wirus 2: Ewolucja

Jak wiecie, wirusy ciągle mutują, stają się bardziej odporne na leki i szczepionki. Laboratoria nie ustają w badaniach, a jak nie nadążają przy tak szybkiej mutacji, to do walki wprowadzają szczepionki eksperymentalne i innowacyjne terapie. Nie testowane nawet na zwierzętach. Obyście przeżyli, oby wasze organy nie uległy zniszczeniu. Szczególnie podczas kontaktu z rozszerzeniem do gry Wirus.

Czytaj dalej

Hadara – wideorecenzja

Budowanie własnej cywilizacji w grach jest dość powszechne. Nie tylko w ujęciu 4X, ale także w takim, gdzie budujemy swój silniczek na tableau. Nową grą, która prezentuje takie podejście jest Hadara.

Czytaj dalej

Kieszonkowe kasyno

Zapotrzebowanie na małe, proste gry jest bardzo duże. Wychodząc między zwykłych ludzi, którzy nie oddają się bezgranicznie planszówkowemu hobby, widać to najlepiej. Chcą się bawić, śmiać się, miło spędzić czas i zanadto nie przeciążać głowy. Potrzebują gier z minimalną liczbą zasad, ale dających dużo radości i wciągających. Potrzebują gier do pociągu, na plażę, na działkę. Mam więc coś dla nich, mam coś dla was. Czytaj dalej

Rozmowa z Markiem Przepiórką – Hobbity.eu – Pyrkon 2019

Dzisiaj kolejny z krótkiej serii wywiadów Windziarza przeprowadzonych na Pyrkonie. Jeśli chcecie posłuchać co w wydawnictwie Hobbity piszczy, zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Głębia

Wiele lat temu Balloon Cup był jedną z bardziej znanych i lubianych gier 2-osobowych, ze względu na bardzo proste zasady i emocjonujący przebieg. Od pierwszego wydania w 2003 r. gra zdobyła kilka nagród i nominacji, w tym nominację do nagrody Spiel des Jahres, jednej z ważniejszych nagród na rynku europejskim, wielokrotnie też trafiała do różnych TOP 10. Dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia polskie wydanie tej gry trafiło niedawno na sklepowe półki. Czytaj dalej

Zagrałem w : PANGEA

Na ostatnim Pyrkonie udało mi się poznać nową grę od wydawnictwa Red Imp. Pangea to zmagania gatunków na planszy. Trochę zarządzania kartami, trochę kontrola terenu. Wszystko w przepięknej oprawie.

Czytaj dalej

Kruki

Nasza Księgarnia rozpieszcza swoich graczy. Po Fabryce czekolady czas opowiedzieć wam o kolejnej świetnej 2-sobowej grze, która została bardzo ładnie zilustrowana przez Marcina Minora. Oryginalna gra Odin’s Ravens była wielokrotnie nominowana i zdobyła wiele nagród, w drugiej edycji miała również atrakcyjną szatę graficzną. Czytaj dalej

Zamki Burgundii – recenzja

„Zamki Burgundii” to jedna z tych gier, o których wiele słyszałam, ale nigdy nie miałam możliwości nawet rzucić okiem na czyjąś rozgrywkę. Każda osoba znająca ten tytuł mówiła, że to takie „must have” dla fanów Felda. Kilka jego tytułów miałam okazję wypróbować i całkiem dobrze trafiły w mój gust, więc z niecierpliwością zasiadłam do stołu. Księciem z Burgundii jeszcze nie miałam okazji być, natomiast budowałam już zamki, pastwiska i kopalnie. Bez zbędnej skromności mogę powiedzieć, że czułam się na siłach udźwignąć budowę kolejnych włości w mojej kolekcji. Czytaj dalej

Inuit: the Snow Folk – wideorecenzja

Siadając do gry Inuit: the Snow Folk zdałem sobie sprawę, że gier o tej kulturze nie ma zbyt wiele. A jeśli są, to raczej niezbyt o nich głośno. Czy produkcja od wydawnictwa Board & Dice zmieni ten stan rzeczy?

Czytaj dalej

Rozmowa z Michałem Hermanem – FoxGames – Pyrkon 2019

Nadrabiamy zaległości po Pyrkonie. Windziarz w trakcie imprezy pogadał z kilkoma osobami i znowu urodził się z tego krótki cykl wywiadów. Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

Fabryka czekolady

Ekipa Naszej Księgarni wyławia dla nas perełki. Są to często gry mało popularne, nieznane, bywa, że z paskudną oprawą graficzną, na które większość z nas nie poświęciłaby ani chwili swojego czasu. A jednak okazują się warte uwagi. Korekta zasad, nowa tematyka, nowa oprawa graficzna i dostajemy małe cudo. Taka właśnie jest nowość wydawnictwa – „Fabryka czekolady”. Czytaj dalej

Newton – Gradanie #263

Zacny suchar dzisiaj na główne danie. Czy potrzeba więcej wstępów? Newton to niemal stereotypowy przykład starej szkoły projektowania gier: brzydkie euro o niczym. Ale czy bawi i daje satysfakcję? Zapraszamy do słuchania.

Czytaj dalej

878 Vikings

Wydawnictwo Ogry Games kojarzy mi się w Polsce głównie z Roll Playerem. Było to dobrze przyjęte na rynku euro o… tworzeniu postaci na sesję RPG. Ciekawy pomysł, choć jak pamiętacie z mojej recenzji, nie do końca przypadł mi do gustu. Myślałem, że Ogry skupią się na podobnych, lżejszych grach. Bardzo zdziwiła mnie wieść o lokalizacji gry 878 Vikings, czwartej już odsłony serii „Birth of…” (wcześniejsze to 1812, 1775 i 1754). Nie sądziłem, że gra tego typu znajdzie swojego wydawcę na polskim rynku. Zobaczymy jak zostanie przyjęta, podczas zbliżającej się kampanii na zagramw.to.

Czytaj dalej

Zagrałem w: POSIADŁOŚĆ SZALEŃSTWA PRZERAŻAJĄCE PODRÓŻE

Posiadłość Szaleństwa bez tytułowej posiadłości? Da się zrobić. 🙂 Rejs statkiem, a może podróż pociągiem?

Czytaj dalej

Magazynier

A może by tak się przekwalifikować i zostać magazynierem? Z pracy umysłowej przejść do pracy fizycznej? Najpierw sprawdzę czy nadaję się do takiej roboty z najlepszym doradcą zawodowym jakim jest nowość z Naszej Księgarni – „Magazynier”. Czytaj dalej

Newton

Jednym z najsłynniejszych odkrywców i naukowców przełomu XVII i XVIII wieku był Isaac Newton. O jego wielkości świadczy nie tylko dorobek naukowy, jaki po sobie pozostawił, ale również drobny fakt z jego życia. Był synem biednego, niepiśmiennego rolnika, a mimo swojego statusu społecznego potrafił sięgnąć tam, gdzie wzrok nie sięga. Pilna praca przyniosła owoce. Pilna praca przyniesie owoce i wam, jeśli tylko odważycie się sięgnąć po nowość wprost z magazynów Lucrum Games. Czytaj dalej

Orleans – recenzja

Jako początkujący gracz próbowałam rozgrywek w najróżniejsze tytuły, nie wiedząc nawet czym się różni ameristyle od klasycznych euro gier (na to pytanie na szczęście znajdziecie odpowiedź w fantastycznym przewodniku Krzyśka, który znajdziecie TUTAJ). Oczywiście z czasem, grając coraz częściej, stawałam się bardziej świadoma, a co za tym idzie – odnalazłam swoje własne, planszowe preferencje. W ten sposób euro gry nie trafiły do kręgu moich upodobań i za każdym razem zwyczajnie je unikałam. Dlaczego? Ze względu na powtarzalność czynności. Męczyły mnie rozgrywki, w których musiałam wykonywać te same ruchy, a gra ciągnęła się w nieskończoność, kiedy trafiałam na osoby z zamiłowaniem do analizowania każdego ruchu własnego i swego przeciwnika. Nie oznacza to, że na mojej liście ulubionych gier nie ma ani jednego euro. Owszem, coś się znajdzie, ale jest tego niewiele. Lubię jednak kiedy gra mnie zaskakuje, czy to mechaniką, czy jakimś specjalnie dedykowanym elementem. Takim tytułem jest „Orleans” wykorzystujący mechanikę bag-buildingu, która przykuła moją uwagę. Pozycja przeznaczona jest dla od dwóch do czterech graczy, trwa dziewięćdziesiąt minut, a według informacji wydawcy, zagrają w nią również dzieci powyżej dwunastego roku życia. Jeśli jesteście ciekawi końcowego werdyktu, zapraszam do dalszej lektury! Czytaj dalej

Aeon’s End Legacy – wideorecenzja

Bardzo lubię Aeon’s End, wiecie już o tym. Bardzo lubię tez mechanikę Legacy. Co się stanie, jeśli połączy się te dwie rzeczy w jednej grze? Będzie przeładowanie i efekt ujemny, czy synergia i coś na plus? Oto Aeon’s End Legacy.

Czytaj dalej