Wprowadzone przez

Top 10 gier, których nie sprzedam, choć w nie dawno nie grałem

Kolekcja gier się zmienia. Oczywiście co jakiś czas pojawiają się w niej nowe gry. A innych się czasem pozbywamy. Zwłaszcza jeśli ta gra od dawna nie pojawiła się na stole. Ale czasem nawet takich „półkowników” nie chcemy się pozbyć. Oto Top 10 gier, których nie sprzedam, choć w nie dawno nie grałem.

Ark Nova – skrót zasad i moja opinia

Lubicie chodzić do ZOO? Jasne, za każdym razem widzimy w zasadzie te same zwierzaki, ale przyjemnie jest spędzić dzień z rodziną w dobrze zaprojektowanym ogrodzie zoologicznym. To teraz czas to ZOO zaprojektować i wypełnić zwierzętami. Oto Ark Nova.

My Father’s Work – skrót zasad i moja opinia

Bycie szalonym naukowcem nie jest łatwe. Wieśniacy Cię ganiają z widłami, małżonkowie i słudzy uciekają z krzykiem, a poza tym trzeba się zmierzyć z faktem, że szaleństwo płynie w żyłach Twojej rodziny od pokoleń. Oto My Father’s Work.

Arrakis: Dawn of the Fremen – skrót zasad i moja opinia

Mars ma przerąbane. Już nikt nie chce na niego latać, ani go terraformować. Teraz na tapet trafiła pustynna planeta z dużą liczbą ponadnormatywnych robaków. Nie da się tam uprawiać plażingu, ale da się „uprawiać” Przyprawę. Tak jest. Kolejny raz trafiamy na Arrakis. Tym razem w grze Arrakis: Dawn of the Fremen.

El Grande Big Box – skrót zasad i moja opinia

Wśród graczy i wydawców krąży taka opinia, że aby gra mi się spodobała, musi być duża, ciężka, skomplikowana, z masą zasad i „ruchomych” elementów. Ciekawe jak zatem pójdzie grze, która ma cztery zasady na krzyż. No dobra, może ze dwie więcej, bo ogarniam edycję Big Box. Oto klasyk, czyli El Grande Big Box.

Dark Domains – skrót zasad i moja opinia

To piękny dzień na zbudowanie królestwa. Zwłaszcza jeśli pod płaszczykiem spełniania królewskiego dekretu, tworzy się idealną miejscówkę dla potężnego nekromanty. Nie ma to jak zbudować piękną wioskę i potem zamienić ją w Miasteczko Duchów. Takie rzeczy w Dark Domains.

Gdzie się podziały tamte gry? Odcinek 1

Rok temu próbowałem wskrzesić cykl rewizji wprowadzając Multirewizje. Miało być fajnie, wyszło jak zwykle. Teraz po raz kolejny próbuję zrestartować ten cykl. Oto pierwszy odcinek nowej odsłony rewizji zwany teraz „Gdzie się podziały tamte gry?”. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

IKI – skrót zasad i moja opinia

Przyznam, że nie wiedziałem jak ciężkie jest życie rzemieślnika w Edo. Okazało się, że praca w dzielnicy handlowej to ciężki kawałek ryżu. Jedni siedzą w sklepach do emerytury, a inni przez cały rok chodzą w kółko po ulicach. Szczegóły poznałem dzięki grze IKI.

Ginkgopolis – skrót zasad i moja opinia

Miasto przyszłości. Wiele osób wyobraża sobie jak mogłoby wyglądać. Wiele osób próbuje zaprojektować coś takiego w rzeczywistości. A są tacy, którzy siadają przy stole i po prostu je budują. O ile mają grę Ginkgopolis.

Diuna: Przygody w Imperium – moja opinia o systemie

Kiedyś docelową planetą projektantów gier była Czerwona Planeta, czyli Mars. Obecnie kolor i kierunek uległy zmianie. Teraz centrum Wszechświata stała się żółta (lub pomarańczowa – jak kto woli) planeta produkująca Przyprawę. Arrakis. Dziś nie o grze planszowej, ale o systemie RPG. Oto Diuna: Przygody w Imperium.