Recenzje

„Nie to, kim jesteś pod spodem, tylko to, co robisz cię określa” – Batman: Wszyscy Kłamią

Wszyscy kłamią? „Ooo maczał w tej grze palce dr House!”- pomyślałem, czytając tytuł nowej gry wydawnictwa Portal. Ale ten słynny serialowy lekarz, który zwykł mawiać wspomnianą sentencję, był przecież wielkim pasjonatem zagadek medycznych, więc w sumie nie jest to wcale takie złe skojarzenie! Czy jednak gra sygnowana informacją o użyciu systemu Detektyw i związana z Batmanem, znakomitym śledczym, zaprezentuje nam godziwe sprawy do rozwikłania? Czy udźwignie ciężar swojego oryginału? I najważniejsze, czy w owych śledztwach pojawi się dr House? Zapraszam do lektury…
Czytaj dalej

„Przeznaczenie dostarcza nam kanwę naszej przyszłości” – Destinies

Armagedon… Ileż to razy popkultura serwowała nam wizję końca naszych dni? Raz nas zalewa, innym razem przypieka. Tu walnie meteor, tam zbuntowana sztuczna inteligencja przejmie kontrolę nad ludźmi (co, patrząc na poziom zaawansowania chociażby pralek, nie jest znowu aż tak wyssane z palca). Należy jednak pamiętać, że jedną z pierwszych wizji naszych ostatecznych dni zaserwowała nam… Biblia w postaci apokalipsy. I to właśnie owy biblijny sąd ostateczny stał się narracją dla nowej gry wydawnictwa Lucky Duck GamesDestinies. Czy jednak takie tło fabularne ma szansę obronić się w planszówce? I czy aby da radę połączyć to w zgrabną mechanikę? Miłej lektury…
Czytaj dalej

„Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, każda droga Cię tam poprowadzi” – Cooper Island

Cooper Island jest tytułem, który już na pudełku dumnie uznaje się za „kwintesencję gier dla graczy” (czyli, jeśli dobrze rozumiem tę ciekawą polszczyznę, ostateczny krok w rozwoju gier euro dla zaawansowanych planszówkowiczów, będący efektem wyekstrahowania swoistej esencji najlepszych cech gatunku). Nie byłbym więc sobą, jakbym nie powiedział: sprawdzam! Tym bardziej, że nie tylko bardzo lubię ten typ gier, ale jestem wielkim fanem tematyki związanej z okrętami, odkrywaniem nowych lądów, handlem egzotycznymi dobrami z odległych wysp. Innymi słowy po prostu lubię, jak w tle szumią fale. Nie pozostało więc nic innego jak krzyknąć: ahoj, przygodo (choć w sumie to euro, więc może bardziej ahoj, matematyko)!
Czytaj dalej

„Trochę się to kojarzy ze stanem surowym, ale robimy postępy…” – Nanaki

Myślę, że większość planszowego świata jest zaznajomiona z kanałem Granie w Chmurach. Materiały Piotrka Piechowiaka przyciągnęły wielu odbiorców zarówno ze względu na ciekawe podejście do omawiania planszówek (charakterystyczny podział na materiały ukazujące przykładową partię i recenzję właściwą, przypominający materiały Rahdo), jak i duży entuzjazm połączony z zaangażowaniem w hobby. Widzowie Piotrka, do których sam należę, niejednokrotnie mieli okazję także usłyszeć, że jednym z jego marzeń jest stworzenie własnej planszówki. Gdy więc wreszcie udało się je zrealizować byłem oczywiście żywo zainteresowany poznaniem efektu końcowego. Zapraszam do materiału…
Czytaj dalej

„Większą część życia spędzamy, śniąc, przede wszystkim na jawie” – Pracownia Snów

Sny od zawsze intrygowały ludzi. Szczegółowo badane są już od XIX wieku, ale zadziwiająco dużo w dalszym ciągu pozostaje kwestią domysłów i sporów. Dla naukowców są to głównie nieuporządkowane sygnały mózgowe i efekty działania hormonów wydzielanych w naszych ciałach występujące w fazie REM. Dla psychoanalityków będzie to swoista manifestacja podświadomych lęków, wspomnień, czy marzeń. Niektórzy interpretują marzenia senne jako sygnał pewnych zmian w ich życiu, inni próbują je ujarzmić poprzez tzw. świadome śnienie. Dla wydawnictwa Lacerta był to natomiast doskonały pretekst, żeby rodzimi fani planszówek mogli poznać kolejną pozycję. Czy jednak gra jest wspaniałą przygodą, czy koszmarem? Zapraszam na oniryczną podróż do krainy snów…

Czytaj dalej

„W zmieniającej się gospodarce działanie jest zawsze spekulacją” – Brass: Birmingham

Ponad dekadę temu Martin Wallace stworzył Brassa. Euro na pierwszy rzut oka nie odbiegało przesadnie od innych tytułów ze swojej rodziny, miało jednak niesamowitą głębie i niezaprzeczalną elegancję mechaniki. Toteż gra przez lata dorobiła się pokaźnego grona fanów, do których mogę zaliczyć także siebie. Gdy więc została wyjawiona informacja, że postanowiono stworzyć sequel rozwijający, ale także modyfikujący w pewnym zakresie oryginał, miałem lekko ambiwalentne odczucia. Z jednej strony mogło z tego wyjść coś naprawdę dobrego, z drugiej zazwyczaj lepsze jest wrogiem dobrego i niejednokrotnie przekonałem się o prawdziwości tego stwierdzenia. Jak więc finalnie wypadł Brass: Birmingham? Zapraszam do materiału…

Czytaj dalej

„Piękno jest użyteczne. Daje poczucie zakorzenienia, tworzy osobistą historię” – Minerały

Praca większości autorów gier planszowych zaczyna się od mechaniki. Twórca opracowuje lub adaptuje mechanizmy rządzące rozgrywką w nieco abstrakcyjnym środowisku, używając nierzadko ręcznie przygotowywanych komponentów. Bez jakichkolwiek zbędnych grafik czy opisów świata gry- czysty silnik. Dopiero na nieco późniejszym etapie pojawiają się piękne ilustracje, docelowe żetony, a często także szczegółowo dopracowane figurki. W przypadku Minerałów było jednak inaczej. Magdalena Śliwińska czyli autorka gry, w pierwszej kolejności przygotowała warstwę graficzną planszówki. Po trochu ze względu na charakter swojego zawodu i zamiłowań (Magda zajmuje się projektami graficznymi, a recenzowana gra była tematem jej pracy dyplomowej), a w pewnym stopniu także ze względu na brak doświadczenia w projektowaniu planszówek. Naturalnie powstaje więc obawa, czy Minerały są w stanie obronić się mechanicznie, czy też są piękną, acz płytką pozycją? Czytaj dalej

Bractwo Wybrzeża – dodatek do Time Stories

To już prawie trzy lata odkąd moja drużyna dzielnie wykonuje kolejne misje zlecane przez agencję T.I.M.E. Mimo że okres żółtodziobów mamy już za sobą, to zadania wciąż stanowią wyzwanie. Czy jednak w dalszym ciągu podchodzimy do nich z wigorem i entuzjazmem, czy też w naszą „pracę” zaczęła wkradać się rutyna? Być może kolejna misja pozwoli nam zmierzyć się nie tylko z samym wyzwaniem płynącym wprost z jej kart, ale także powyższymi pytaniami… Czytaj dalej

„Nasze życie jest ciągłą walką” – Kemet

Rynek gier planszowych coraz bardziej się rozpędza. Co roku pojawiają się tysiące tytułów i każdy z nich ma zaledwie moment, by rozkochać w sobie graczy lub przeminąć niezauważenie. Aby zmaksymalizować szansę na powodzenie, graficy często tworzą perełki z warstwy wizualnej produktu, a autorzy rozwijają, łączą i ulepszają mechaniki, starając się doprowadzić je do perfekcji. Czy w takich realiach jakiekolwiek szanse może mieć gra, która ukazała się na rynku 7 lat temu? Wydawnictwo Funiverse zdecydowało się na ten krok i na polskie półki powrócił Kemet. Pewnie wielu z Was pomyśli, że nowsze tytuły rozerwą tego planszowego dziadka na strzępy. Może jednak nie należy tak szybko wydawać osądu, gdyż ten klasyk może jeszcze zaskoczyć…

Czytaj dalej

„Poprawnie sformułowany problem zawiera własne rozwiązanie” – Dziennik 29

„Naukowcy natrafili na ślady obcej cywilizacji. Rozpoczęte przez nich tajne prace wykopaliskowe nie przyniosły żadnych rezultatów przez 28 tygodni. Dopiero w 29. tygodniu wydarzyło się coś nieprzewidzianego. Ekipa badaczy zaginęła – jedyne co po niej pozostało, to ten dziennik…” Brzmi intrygująco? Właśnie w ten sposób zaczyna się historia Dziennika 29– „interaktywnej gry książkowej”, którą FoxGames udostępniło niedawno polskim entuzjastom zagadek. Czy jednak początkowe zainteresowanie, które książka budzi, przeradza się w bogate doświadczenie i satysfakcję po jej ukończeniu? Zapraszam do lektury…
Czytaj dalej

„Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia” – Escape Tales: Rytuał Przebudzenia

Ludzie zapytani o to, czego boją się najbardziej, odpowiedzą różnie. Katastrofy, choroby, utraty płynności finansowej- to jedynie bardzo delikatny podzbiór trosk. Jest jednak grupa osób, które na to pytanie odpowie bardzo jednoznacznie- strach o własne dziecko. Chyba każdy rodzic wie, jak potężna i niszcząca możne być to siła i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by się jej przeciwstawić. Nie inaczej jest z Samem, głównym bohaterem gry Escape Tales: Rytuał Przebudzenia. Gdy jego córka zapada w tajemniczą śpiączkę i wszelkie tradycyjne metody nie dają rezultatów, Sam bez wahania sięga po mniej konwencjonalne środki. Wchodzi on w posiadanie książki opisującej tajemniczy rytuał, który pomógł już dziecku poprzedniego właściciela woluminu. Darczyńca przestrzega jednak, że wykonanie rytuału wymaga przygotowań i może kosztować Sama bardzo wiele. Zdesperowany ojciec nie ma jednak wątpliwości. Czy jednak Ty, Drogi Czytelniku, jesteś gotowy?

Czytaj dalej

„Dżungla zabija ludzi nieuważnych na tysiące sposobów” – Zaginiona Ekspedycja

El Dorado- któż z nas nie słyszał o tym mitycznym mieście ukrytym w gęstej dżungli Ameryki Południowej? Złotego miasta na przestrzeni wieków szukało wielu odkrywców, często swoje poszukiwania przepłacając życiem. Jedna z ostatnich wielkich wypraw odbyła się w pierwszej połowie XX wieku za sprawą brytyjskiego archeologa Percy’ego Fawcetta. Na poszukiwanie „Z” (jak podróżnik zwykł nazywać zaginione miasto), wyruszył on z najstarszym synem Jackiem i jego przyjacielem. Niestety słuch po nich zaginął i najprawdopodobniej Percy wraz z kompanami zginął z rąk jednego z tubylczych plemion. Czy udało mu się jednak wcześniej znaleźć upragniony cel podróży? Jeśli i Wy macie ochotę poprowadzić wyprawę inspirowaną podróżą Brytyjczyka, to bezsprzecznie powinniście dowiedzieć się więcej o grze Zaginiona Ekspedycja. Tak więc prowiant do plecaka, maczeta w dłoń i ruszamy do dżungli!

Czytaj dalej

„Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni, ho, aye, ho!” – Dead Men Tell No Tales

Dead Men Tell No Tales to gra, której już sam tytuł budzi trwogę! Między graczami krążą historie, że każdy śmiałek, który wymówi go pięciokrotnie jedząc rybę z puszki, nieodwracalnie zwiąże sobie język na supeł! Jest to gra, która może powodować ambiwalentne odczucia, a oddziałuje tak silnie, że spowodowała bunt w mojej „załodze” współgraczy. Jeśli jednak płynie w Was krew wilków morskich, którym niestraszne powyższe ostrzeżenia, to zapraszam na pokład – ARR!

Czytaj dalej

„Pudełko bez zawiasów, klucza ani wieka, a przecież skarb złocisty w środku skryty czeka.” – Brzdęk! Nie Drażnij Smoka

Brzdęk! niewątpliwie kazał na siebie długo czekać. Gracze pragnący zakupić tytuł w rodzimym języku musieli uzbroić się cierpliwość na ponad rok, bo na drodze do wypuszczenia polskiej wersji Clanka! co rusz stawały nowe przeszkody. Na szczęście przez ten czas ich entuzjazm nie opadł i magazyn wydawnictwa Lucrum Games– polskiego wydawcy- tuż po zapełnieniu lokalną wersją gry równie szybko opustoszał! No ok, ale jak to właściwie jest z tym tytułem? Faktycznie jest aż tak dobrze, czy w dużej mierze moda na Brzdęka! została zwyczajnie nakręcona przez wydawcę i samych konsumentów? Posłuchajcie…

Czytaj dalej

„Im bardziej pospolita i banalna jest zbrodnia, tym trudniej ją wykryć.” – Kroniki Zbrodni

Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że końcówka roku należy do gier detektywistycznych. Portal zaledwie kilka tygodni temu wypuścił w nasze ręce Detektywa, natomiast w grudniu Rebel szykuje długo oczekiwaną premierę Sherlocka Holmesa. Także i FoxGames dołożyło swój wkład do tego tematu. Kroniki Zbrodni, bo o nich mowa, z sukcesem przyjęły się na Kickstarterze, a obecnie ruszają na podbój Polski. Czy jednak zdobyły moje uznanie, czy też wszechobecny telefon przyćmił radość z gry? Miłej lektury!

Czytaj dalej

„Znacie klątwę detektywa? Rozwiązanie było tuż pod moim nosem, lecz wciąż skupiałem się na złych wskazówkach.” – Detektyw

Siedziba Główna ANTARES; 17 października, godzina 08:15

Jest już dobre 15 minut po czasie, a szefa nie ma! Wygląda na to, że dyrektor Delaware jeszcze nie do końca odzyskał formę po przebytej operacji. Nagłe słyszycie znajomy dźwięk toczących się kół- wózek inwalidzki przemierza korytarz. Głównodowodzący Antares wjeżdża zdenerwowany do sali i bez ceregieli zaczyna referować:
– Słuchajcie, nasza agencja nie działa zbyt długo, jednakże jakimś cudem szczegóły niedawnych dochodzeń biura wyciekły! Trop jednoznacznie prowadzi do Polski, a konkretniej do siedziby pewnego wydawnictwa gier planszowych. Tak, dobrze myślicie, poprzednia sprawa także była poniekąd związana z tym krajem. Przypadek?
-Sprawdźcie mi tę firmę i ich najnowszy produkt- grę Detektyw, która niebezpiecznie blisko otarła się o szczegóły naszych poufnych danych. Przede wszystkim jednak prześwietlcie ich szefa, niejakiego Ignacego- gość coś za dobrze kombinuje. Chcę o nim wiedzieć wszystko, łącznie z rozmiarem jego trzewików! Polska policja może być pomocna- już donieśli, że Ignacy związany jest z zagadkowymi zaginięciami ciastek z siedziby firmy (tamto śledztwo utknęło ponoć w martwym punkcie, dosłownie przez brak dowodów). Ponadto audyt bezpieczeństwa Antares wykrył dziwny symbol umieszczony w kilku mniej istotnych stacjach roboczych w biurze – czerwoną kropkę otoczoną dwoma czarnymi kształtami. Czyżby ślady pozostawione przez naszych włamywaczy?
– Jak widzicie, nie ma tego zbyt wiele, więc nie bagatelizujcie żadnej informacji! Wiecie już wszystko- na śledztwo macie 6 dni, a następnie oczekuję końcowego raportu! Kryptonim sprawy: Portal.

Czytaj dalej

Aleja Gwiazd- dodatek do Time Stories

Przygoda z Time Stories trwa, a nasza niestrudzona drużyna znów zostaje wezwana do agencji. Wpadamy i zaczynamy procedurę przygotowania połączoną z odprawą. Tym razem skok jest nieco „bliższy”- USA w końcówce XX wieku. Mimo bardziej sprzyjającego otoczenia dalej zachować musimy jednak czujność i otwarty umysł, aby nie powrócić z zadania z pustymi rękoma, narażając się na gniew Boba- naszego przełożonego. Kapsuły zamknięte, odliczanie dobiega końca. Czujemy znajomy uścisk w żołądku i zaczynamy…

Czytaj dalej

„I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów…” – Ghost Stories

Zajęci codziennymi sprawami żyjemy swoim rytmem, przyjmując naszą rzeczywistość jako coś stałego. Tymczasem w małej, zapomnianej przez świat, wiosce toczy się batalia, której wynik może odmienić losy nas wszystkich. Potężny byt z innego wymiaru- Wu Feng, który wieki temu został pokonany i zepchnięty do piekła, stara się powrócić. Na szczęście grupa kapłanów taoistycznych Fat-Si sprawuje pieczę nad urną władcy piekieł i za wszelką cenę stara się powstrzymać go przed reinkarnacją. Możecie więc dalej żyć w błogiej nieświadomości lub sięgnąć po grę Ghost Stories i wcielić się w owych strażników starających się ocalić ludzkość. Wu-Feng zebrał już wielką moc, niebawem zacznie się ostateczna konfrontacja…

Czytaj dalej

Targi, czyli gra skrzyżowań

Segment kompaktowych gier dwuosobowych został w ostatnich latach zdominowany przez takie tytuły jak 7 Cudów Świata: Pojedynek i Patchwork. Te dwie gry stały się żelaznymi pozycjami na listach wszelkich forumowych i blogowych „polecanek”. Do tego grona niedawno dołączyły także Gejsze (za granicą znane jako Hanamikoji), które zostały niezwykle ciepło przyjęte przez polskich graczy i szturmem wdarły się na ich stoły (niżej podpisany tej gry zwyczajnie nie lubi, choć rozumie jej fenomen). Od dłuższego czasu zastanawiałem się, czy gdyby Targi zostały wydane po polsku, mogłyby zamieszać nieco na podium popularnych małych dwuosobówek. Cóż, wkrótce będę mógł się o tym przekonać – jedną z gorących letnich premier wydawnictwa Galakta będzie właśnie polska edycja Targi, czyli Tuareg. Czytaj dalej

„Czyj wzrok, czyja dłoń przelała Grozę tę w symetrię ciała?” – Posiadłość Szaleństwa (druga edycja)

Pozycje oparte na prozie Lovecrafta były zawsze w mojej ocenie jednymi z najbardziej intrygujących planszówek. Tajemnicze śledztwa, nadnaturalne moce, mroczne rytuały- mają one przedziwną moc budowania klimatu i przyciągania uwagi niemal każdego fana gier przygodowych. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko stałem się entuzjastą gier z serii Arkham Files od Fantasy Flight Games. Wspomniane wydawnictwo ma chyba najbogatsze portfolio tytułów opartych na twórczości Samotnika z Providence na rynku i choć nie wszystkie one trzymają równy poziom, to znaleźć można tam kilka prawdziwych perełek. Jedną z najnowszych odsłon tej serii jest druga edycja Posiadłości Szaleństwa– kooperacyjnej pozycji, w której grupa śmiałków stara się rozwikłać śledztwa pełne niespotykanych zdarzeń. Czy jednakże gra zasługuje na miano wspomnianej perełki, czy raczej jest to kolejny średniak, który nie wniósł za wiele do planszowego świata? Aaa i byłbym zapomniał: integralną częścią planszówki jest aplikacja! Zaintrygowani? Wzburzeni? Przed wydaniem osądu zapraszam do lektury.

Czytaj dalej