Gradanie – Massilia
Czasami człowieka nachodzi ochota na jakąś rybkę smakową. Natenczas warto podjąć trud wyprawy na targ rybny w Massilii. Okazuje się, że sprzedają tam też PeZety – czy warto wybrać się tam i po nie?
Podcast
Czasami człowieka nachodzi ochota na jakąś rybkę smakową. Natenczas warto podjąć trud wyprawy na targ rybny w Massilii. Okazuje się, że sprzedają tam też PeZety – czy warto wybrać się tam i po nie?
Dokument „Jiro śni o sushi” przez ponad półtorej godziny jasno wykłada, że doskonalenie robienia sushi trwa całe życie, a lepsze efekty osiąga się przez powtarzalność. Autor Sushi Dice usiłuje natomiast przetestować hipotezę małp z maszynami do pisania – odpowiednio długo rzucając składnikami na stół ostatecznie powinniśmy dostać perfekcyjne sushi – kwestia tylko komu się to uda najszybciej.
Wiedza na temat gier wojennych u większość grających w nowoczesne gry planszowe kończy się na tym, że takie gry w ogóle istnieją. Z jednej strony przyciągają możliwością strategiczno-taktycznego zmierzenia się z (przeważnie historycznym) tematem gry oraz wykreowania własnej wersji historii, ale z drugiej liczba komponentów, szczegółowość zasad i ich obszerność potrafi zniechęcić prawie każdego chętnego do zakosztowania tego gatunku gier. Czym są gry wojenne, czy faktycznie są takie skomplikowane i jaka jest ich historia, porozmawiamy wspólnie z naszym gościem – Jackiem „Palladinusem” Szmanią, redaktorem bloga ciekawegry.wordpress.com. W czasie audycji zdradzimy również kto wyda polską wersję jednej z części serii Conflict of Heroes, podyskutujemy na temat kontrowersyjnych tematów gier, a z okazji końca roku zajmiemy się też kalendarzami.
Król jest tylko jeden. Tego zdania zdecydowanie nie jest Richard „karta za 27k$” Garfield, zaatakował niedawno bowiem rynek drugim tytułem z, najwyraźniej, serii „King of…” – tym razem New York.
Zima to nie jest najlepsza pora na szycie kocyka, w zimie taki kocyk warto od dawna mieć. W tym roku aura nas rozpieszcza, więc w porozumieniu z Rosenbergiem mamy jeszcze szansę zdążyć przed zimą płachetkę ciepła i miłości udziergać.
Jesse James mawiał, że wołowina jest najlepszym przyjacielem człowieka. My nie z tych, co z historycznymi postaciami się kłócą, czym prędzej więc zabraliśmy się za hodowlę przyprawioną specjalnością Jessego – ale o tym w nagraniu 🙂
Ostatnie lata nieco mniej pasą miłośników Sci-Fi, przynajmniej jeśli chodzi o filmy. Oczywiście najlepszym sposobem nadrobienia niedostatków klimatycznych są gry planszowe. Dzisiaj o już w zasadzie klasycznej pozycji związanej z podbojem kosmosu, a także o dodatkach do niej.
„Ci, którzy pierwsi staną na polu bitwy i oczekują wroga, są wypoczęci. Ci, którzy przybywają na pole ostatni i od razu przystępują do walki, są wyczerpani. Dlatego mądry wojownik sprawia, by wróg przyszedł do niego, natomiast sam nie udaje się do innych.” Sun Zi uczy nas, że lepiej kupić grę i być gospodarzem niż w obcym domu i na obcym egzemplarzu toczyć bitwy. Tylko czy Sztukę wojny kupić warto? Zapraszamy do recenzji 🙂
Gra Zamki Szalonego króla Ludwika nareszcie daje odpowiedź na pytanie „Od czego jest fantazja, fantazja?” – mając praktycznie nieograniczone zasoby i nieograniczoną władzę pewnie to już wiecie, jeśli natomiast tych przymiotów nie macie, doświadczeniem zastępczym będzie zagranie w tę właśnie grę.
Zawsze bardzo miłym zagraniem wydawcy jest dodanie od razu dodatku do spolszczonej wersji. Egmont, czyli wydawca Mumii, w pudełku zmieścił elementy kilku rozszerzeń.
Egmont jest znany z brania sprawdzonej mechaniki i zmieniania tematu – często taka zmiana wychodzi na plus, jak chociażby „Pan tu nie stał” zamiast kolorowych smoków. Apacze i Komancze to przetematowienie gry Bison: Długi Podtytuł.
Essenowe nabytki ciągle się ogrywają, tym razem przygotowaliśmy dla Was recenzję gry Town Center. Dla chcących wypróbować od razu dobra informacja – tryb solo jest dostępny na BAJu 🙂
Essen, Essen i po Essen, jak to mawiają najstarsi eurosucharzyści. Targi się skończyły i czas je pokrótce podsumować. Dowiecie się między innymi o tym, czym dla Tycjana jest polskie wydawnictwo, w jakiej grze klimat umie znaleźć Yosz oraz usłyszycie, jak Kuba mówi, że Feld się skończył (no, prawie). Poza tym słów kilka o nowym konglomeracie na polskiej scenie, czyli Polish Publishing League oraz TOP3 najlepszych i najgorszych gier Essen każdego z nas.
Gale Force Nine postawiło na planszyzację znanych marek serialowych. Jak wiemy Spartacus wyszedł prześwietnie, Firefly już nieco podzielił publikę, natomiast jak się broni ich najnowsze dzieło opowiadające o losach jeżdżących na motorach prywatnych przedsiębiorców?
Mitologia Warhammera ma najbliższą sercu Kwiatosza postać boga – Grungniego, który na modlitwy odpowiada zesłaniem kufelka piwa. Deus panteon bóstw spełniających życzenia ma szerszy, ale czy równie zacny?
Szybka kawa bardziej kojarzy się z espresso niż z cappuccino, nie przeszkodziło to Egmontowi w wydaniu, a nam w zrecenzowaniu Cappuccino na przekór temu skojarzeniu 🙂
Niedziela – kolejny dzień, w którym Gradania jeszcze nie było 🙂 Zagęszczamy nieco emisje, mamy bowiem „kupkę wstydu”, którą zdecydowanie trzeba przedstawić słuchaczom 🙂
Gier z klimatem nigdy za wiele – to popularne w kręgu Kwiatosza i jeszcze jednej osoby w Polsce hasło wydaje się nareszcie docierać także do pozostałych 2/3 składu Gradania – z tej okazji, a także z powodu zainteresowania na forum (oraz faktu, że autor tej gry jest przemiłym człowiekiem, z którym ucięliśmy sobie sympatyczną pogawędkę 😉 ) na pierwszy poEssenowy ogień recenzji idzie Colt Express.
Rocznica nagrywania śmignęła jakoś tak bez echa, postanowiliśmy to jednak nadrobić – z tej okazji nagraliśmy króciutką audycję, a także przygotowaliśmy dla naszych słuchaczy i oglądaczy niespodziankę 🙂
Ostatni wtorek miesiąca, czas zatem na recenzję kolejnego klasycznego tytułu. Dzisiaj przenosimy się do prehistorii zarówno w dziedzinie gier planszowych, jak i rozwoju kultury w ogóle.