Szybkie Gradanie – Grog Island
Czasami przy grze trzeba coś wypić, a czasami gra jest o takich, co popili w tawernie i obudzili się jako piraci (zwłaszcza jak w tawernie było wifi). Dzisiaj o takim drugim przypadku w grze Grog Island.
Podcast
Czasami przy grze trzeba coś wypić, a czasami gra jest o takich, co popili w tawernie i obudzili się jako piraci (zwłaszcza jak w tawernie było wifi). Dzisiaj o takim drugim przypadku w grze Grog Island.
Rok 2014 za nami. Rozmawiamy więc czy był on dobry dla naszego hobby. Dyskutujemy o kickstarterze, wspieram.to i aktualnym miejscu crowdfundingu na rynku planszówek. Wspominamy też o naszych pozytywnych i negatywnych zaskoczeniach z minionego roku. Kończymy natomiast Top 5 gier z 2014 i mówimy na co czekamy w 2015.
Na dobry początek roku nie ominęły na drobne problemy techniczne, stąd lekkie opóźnienie w publikacji odcinka (nasz dział edycyjny miał trochę więcej roboty niż zwykle). Ale najważniejsze pytanie – czy Kuba i Tycjan pokłócili się w tym odcinku?
Niektórzy wydawcy mają ambicję wydawać gry, które najlepiej określa słowo „inne”. Giochi.it zdecydowanie można zaliczyć w poczet takich właśnie firm, wcześniej Romolo o Remo?, którego recenzję sponsorowało słowo „dziwne”, dzisiaj z kolei Historia będąca grą o układzie współrzędnych.
Baśnie przedstawiają Dżinów jako potężne istoty zdolne spełniać życzenia. Rosyjska myśl planszówkowa postanowiła jednak nieco ukrócić ich możliwości i zrobić grę, w której dżin spełnia jedynie życzenie przesunięcia dywanu – i to tylko w kierunku, w którym patrzy.
Sylwester pobalowany, a na balowaniu można zapoznać ziomeczków. Zapoznane ziomeczki teraz są młode, ale za 30 lat mogą być królami, albo chociaż podskarbimi i będziemy mogli z nimi załatwiać sprawy. Albo zamiast czekać 30 lat i powrotu monarchii możemy zagrać w Royals – gdzie też biegamy do ziomeczków po prośbie, a na końcowym balu chwalimy się kogo my to nie zapoznaliśmy.
Niektóre gry wdzierają się szturmem na wysokie miejsca listy Boardgamegeek.com, inne z kolei od lat okupują wysokie miejsca – dzisiaj opowiadamy o grze reprezentującej ten drugi przypadek.
Święta Bożego Narodzenia (przez niektórych nazywane „tym specjalnym czasem”) to tradycyjnie jedne z najbardziej rodzinnych świąt w Polsce. Rodziny się zjeżdżają, siadają przy wspólnym stole, nareszcie mają okazję porozmawiać w większym gronie. Dlatego w ten pierwszy dzień świąt postanowiliśmy dla Was zrecenzować grę pasującą tematycznie, czyli Fleets: The Pleiad Conflict 🙂
Przy okazji przypominamy o naszym świątecznym konkursie 🙂
„Na rynku prawie nie ma gier o pustyni, wypuśćmy to jako grę o pustyni” powiedział pracownik Mattela, który zapewne nie zna się za bardzo na rynku planszówek dla geeków, ale za to ma za sobą worki pełne hajsu oraz misję dostarczenia nowej gry na rynek.
Swego czasu dość popularny w Polsce (no dobra, na świecie też) był film o facecie w łódce. Kryształowe żyrandole też z mody wydają się nie wychodzić, Inka i Markus Brandt wyczuli temat i postanowili podstępnie żernąć na nostalgii wydając grę Murano.
Swan Panasia podrzuciło nam kilka gier, 8 the Liar otwiera cykl „Skutki ekspozycji na dalekowschodnią kulturę grania, próba trzyosobowa”.
Czasami człowieka nachodzi ochota na jakąś rybkę smakową. Natenczas warto podjąć trud wyprawy na targ rybny w Massilii. Okazuje się, że sprzedają tam też PeZety – czy warto wybrać się tam i po nie?
Dokument „Jiro śni o sushi” przez ponad półtorej godziny jasno wykłada, że doskonalenie robienia sushi trwa całe życie, a lepsze efekty osiąga się przez powtarzalność. Autor Sushi Dice usiłuje natomiast przetestować hipotezę małp z maszynami do pisania – odpowiednio długo rzucając składnikami na stół ostatecznie powinniśmy dostać perfekcyjne sushi – kwestia tylko komu się to uda najszybciej.
Wiedza na temat gier wojennych u większość grających w nowoczesne gry planszowe kończy się na tym, że takie gry w ogóle istnieją. Z jednej strony przyciągają możliwością strategiczno-taktycznego zmierzenia się z (przeważnie historycznym) tematem gry oraz wykreowania własnej wersji historii, ale z drugiej liczba komponentów, szczegółowość zasad i ich obszerność potrafi zniechęcić prawie każdego chętnego do zakosztowania tego gatunku gier. Czym są gry wojenne, czy faktycznie są takie skomplikowane i jaka jest ich historia, porozmawiamy wspólnie z naszym gościem – Jackiem „Palladinusem” Szmanią, redaktorem bloga ciekawegry.wordpress.com. W czasie audycji zdradzimy również kto wyda polską wersję jednej z części serii Conflict of Heroes, podyskutujemy na temat kontrowersyjnych tematów gier, a z okazji końca roku zajmiemy się też kalendarzami.
Król jest tylko jeden. Tego zdania zdecydowanie nie jest Richard „karta za 27k$” Garfield, zaatakował niedawno bowiem rynek drugim tytułem z, najwyraźniej, serii „King of…” – tym razem New York.
Zima to nie jest najlepsza pora na szycie kocyka, w zimie taki kocyk warto od dawna mieć. W tym roku aura nas rozpieszcza, więc w porozumieniu z Rosenbergiem mamy jeszcze szansę zdążyć przed zimą płachetkę ciepła i miłości udziergać.
Jesse James mawiał, że wołowina jest najlepszym przyjacielem człowieka. My nie z tych, co z historycznymi postaciami się kłócą, czym prędzej więc zabraliśmy się za hodowlę przyprawioną specjalnością Jessego – ale o tym w nagraniu 🙂
Ostatnie lata nieco mniej pasą miłośników Sci-Fi, przynajmniej jeśli chodzi o filmy. Oczywiście najlepszym sposobem nadrobienia niedostatków klimatycznych są gry planszowe. Dzisiaj o już w zasadzie klasycznej pozycji związanej z podbojem kosmosu, a także o dodatkach do niej.
„Ci, którzy pierwsi staną na polu bitwy i oczekują wroga, są wypoczęci. Ci, którzy przybywają na pole ostatni i od razu przystępują do walki, są wyczerpani. Dlatego mądry wojownik sprawia, by wróg przyszedł do niego, natomiast sam nie udaje się do innych.” Sun Zi uczy nas, że lepiej kupić grę i być gospodarzem niż w obcym domu i na obcym egzemplarzu toczyć bitwy. Tylko czy Sztukę wojny kupić warto? Zapraszamy do recenzji 🙂
Gra Zamki Szalonego króla Ludwika nareszcie daje odpowiedź na pytanie „Od czego jest fantazja, fantazja?” – mając praktycznie nieograniczone zasoby i nieograniczoną władzę pewnie to już wiecie, jeśli natomiast tych przymiotów nie macie, doświadczeniem zastępczym będzie zagranie w tę właśnie grę.
Zawsze bardzo miłym zagraniem wydawcy jest dodanie od razu dodatku do spolszczonej wersji. Egmont, czyli wydawca Mumii, w pudełku zmieścił elementy kilku rozszerzeń.