World of Tanks: Rush – Drugi Front wideorecenzja
Marzec rozpocznę pancernym uderzeniem, bowiem w moje ręce trafił dodatek do karcianej wersji World of Tanks. Nosi on tytuł Drugi Front. Prawie jak Druga Szansa.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Marzec rozpocznę pancernym uderzeniem, bowiem w moje ręce trafił dodatek do karcianej wersji World of Tanks. Nosi on tytuł Drugi Front. Prawie jak Druga Szansa.
Luty zamykam recenzją, o którą prosiło mnie wielu widzów (niektórzy od dość dawna). Nie jest to żadna nowa gra, ale za to gra będąca na miejscu trzecim mojej prywatnej Top 50. Panie i Panowie, oto Descent: Wędrówki w Mroku.
Gry zwykle stają się niedostępne w sklepach dopiero jakiś czas po premierze. Jeśli jednak zaraz po premierze gra staje się „grą widmo”, to wiedz, że coś się dzieje. Co takiego może się dziać? Sprawdzimy to na przykładzie gry Dead of Winter.
Gry strategiczne dzielą się z grubsza na takie, w których budujemy swoją potęgę dość wolno, aby w końcu zmieść wszystkich wrogów jednym uderzeniem i na takie, w których nie ma czasu na spokojny rozwój, a działać trzeba szybko i zdecydowanie. Dziś pokażę Wam grę z tej drugiej grupy.
Unboxing tej gry popełniłem na początku października 2014, jednak wideorecenzja musiała chwilę poczekać. Ale w końcu udało mi się znaleźć czas na jej nakręcenie. Oto Legendary Encounters: An Alien Deck Building Game.
Problemy techniczne spowodowały, że wypadł mi jeden odcinek. Na szczęście poradziłem sobie z nimi i wracam na szlak. I to od razu na Szklany Szlak.
Z niewielkim poślizgiem wynikającym z przyczyn technicznych udamy się dziś do lochów, aby zobaczyć jak wiedzie się potworom czekającym na końcu labiryntu.
Kalendarz na luty zamieszczam trochę nietypowo, bo już po tym, jak pojawił się pierwszy materiał na ten miesiąc. Ale tak to bywa, kiedy miesiąc zaczyna się w niedzielę, a w ten sam weekend dwójka dzieci ma urodziny.
Oto moment na który czekaliście przez 5 tygodni. A przynajmniej mam nadzieję, że niektórzy z Was czekali. Finałowa dziesiątka mojej prywatnej listy Top 50 Gier Planszowych.
Kolejna przerwa (już ostatnia) między odcinkami mojej listy Top 50, więc czas na wideorecenzję. Dziś zajmę się grą Magnaci od wydawnictwa PHALANX.
To już prawie koniec, czyli przedostatnia dziesiątka mojej listy Top 50 Gier Planszowych. Miejsca od 20 do 11. Zaczyna się robić gorąco.
W dzisiejszej wideorecenzji przeniesiemy się w mroczny świat Reality Show. Niezwykle mroczny i krwawy, bo popatrzymy na „teleturniej” który przypomina film Cube. Oto Pokój 25.
Oto trzecia dziesiątka z mojej listy Top 50 Gier Planszowych. Jesteście ciekawi co się na niej znalazło i co myśli o tym moja Liga Cieni? To oglądajcie.
Czas na kolejną recenzję drzemiącą pomiędzy kolejnymi odcinkami mojej listy Top 50. Drzemiącą jak pulchna panda obżarta po sam korek pędami bambusa z cesarskiego ogrodu. Po prostu recenzję Takenoko.
Minął tydzień, czas więc na drugą dziesiątkę mojej listy Top 50 Gier Planszowych. Tym razem miejsca 40 – 31.
W roku 1976 na ekranach telewizorów pojawił się porucznik Borewicz. Ten as polskiej milicji był bohaterem serialu 07 zgłoś się. Nie powinno więc chyba dziwić, że wzięto go w końcu do gry planszowej.
Czas na moją własną listę Top 50 Gier Planszowych. Jeśli jesteście ciekawi jakie gry mi się podobają, czy mój gust jest zbieżny z Waszym, a także chcecie wygrać fajną planszówkę, zapraszam do oglądania.
Grudzień 2014 mamy już za sobą. A to też oznacza, że cały rok 2014 mamy za sobą. Przed nami nowy miesiąc i nowy rok. Czas na plany na styczeń i sprawdzenie planów z grudnia.
Przyjaciel to taki ktoś, kto jest zawsze tam, gdzie go potrzebujemy i zawsze wtedy, kiedy go potrzebujemy. Czasem nawet zajmie czyjeś miejsce. Na przykład Pandy zżerającej bambus.
Dziś opowiem Wam o grze, o której wypowiedziało się już cała masa recenzentów. Jest to gra, która biła rekordy w tempie wyprzedawania się na różnych konwentach za Wielką Wodą. Jest to oczywiście nowe dziecko Ignacego Trzewiczka, czyli Osadnicy: Narodziny Imperium.
