Top 50 Gier Planszowych Edycja 2016 – miejsca 40 – 31
Kolejny tydzień, kolejna dziesiątka nowej edycji Gambitowej Listy Top 50 Gier Planszowych. Co znalazło się na miejscach 40-31? Zobaczcie sami.
Leciwy już człowiek. Rocznik 76, XX wieku. Niektórzy mówią, że trzeba już złomować, ale się nie daje. Ciągle działa, dzięki swoim najlepszym cechom charakteru, czyli złośliwości i wyjątkowej wredocie. Wychowany na Dungeons & Dragons i innych RPG, a także na ośmiobitowych komputerach. O grach wszelakich (komputerowych i planszowych) pisze już od kilkunastu lat. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Córka Oliwia, urodzona na początku 1999, syn Gabriel urodzony na początku 2008 roku, żona Żaneta...nie powiem kiedy urodzona...w każdym razie ma 18 lat (wartość prawdziwa niezależnie od tego kiedy to czytacie).
Kolejny tydzień, kolejna dziesiątka nowej edycji Gambitowej Listy Top 50 Gier Planszowych. Co znalazło się na miejscach 40-31? Zobaczcie sami.
Cool Mini or Not, to wydawnictwo, które kojarzy się przede wszystkim z masą plastiku w pudełku z grą. Ale czy jest to wymagane, aby gra byłą fajna? Może w pudełku od CMoN wystarczą same karty. Na to pytanie staram się odpowiedzieć w recenzji gry Xenoshyft Onslaught.
W końcu nadszedł moment, na który wielu z Was czekało. Zebrałem Ligę Cieni i nakręciłem kolejną edycję listy Top 50 Gier Planszowych. Zapraszam do oglądania.
Recenzent powinien się rozwijać. Wychodzić ze stref komfortu i brać za tematy, które na pierwszy rzut oka mogą mu nie pasować. Dlatego właśnie na mój stół trafił Dust Tactics.
Weźmy smoki. Małe, większe i te całkiem duże. Co można z nimi zrobić? Można je wytrenować do ścigania się po zakręconym torze. Takie rzeczy w grze Dragon Racer, która pojawi się w polskiej wersji językowej jako Smoczy Wyścig.
Przed Wami trzecia część cyklu „Recenzja na życzenie”. Po niej będzie chwila przerwy w cyklu, bo wrócę do gier od wydawców i takich tam. A na razie zapraszam przed telewizory. Oto Prime Time.
Zapraszam na drugi odcinek z serii „Recenzja na życzenie”. Dziś zajmę się grą, która w Waszym głosowaniu na Facebooku zajęła drugie miejsce. Oto Steampunk Rally.
Rozpoczynamy cykl recenzji, w których przekopuję się przez gry, które sam kupiłem lub wymieniłem, a Wy wskazujecie te, które chcecie zobaczyć. Na pierwszy ogień idzie Forge War.
W 2015 roku na rynku planszówkowym pojawiła się gra, która postawiła na emocje i opowieść. To oczywiście bazujące na scenariuszach Time Stories. Co o nim sądzę?
Kiedy człowiek siada do kosmicznych gier 4X, to zwykle musi sobie zarezerwować kilka godzin. Pocket Imperium próbuje zmierzyć się z tym problemem.
Steam Works to gra o budowaniu niesamowitych maszyn, z najdziwniejszych części jakie da się znaleźć. Czy ten pomysł się sprawdza? Zobaczcie sami.
Czy da się zrecenzować trzy gry w jednym materiale wideo? Oczywiście, że tak. Na dowód przedstawiam Wam recenzję rodziny Fluxx.
Czas na pierwszą listę Top 10 w tym roku. Jak każe zwyczaj, na pierwszy ogień idzie lista najlepszych gier z minionego roku.
Uwielbiam łażenie po lochach ze znajomymi. Zwłaszcza jeśli to oni próbują się przez nie przedrzeć, a ja staram się to uniemożliwić. Dlatego polskie wydanie gry Dungeon Saga: Grobowiec Króla Krasnoludów, strasznie mnie ucieszyło.
Od momentu, kiedy na rynku pojawiła się druga edycja gry Studium w Szmaragdzie, gracze pytają, czym różnią się te dwie edycje. W tym materiale, postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
Normalnie tego nie robię, ale dziś łamię swój normalny kalendarz publikacji. A wszystko dlatego, że wiele osób prosiło mnie o tę recenzję przed końcem poniedziałku. No i jest. Oto Simurgh.
Mimo usilnych prób podejmowanych przez YouTube, udało mi się wrzucić dzisiejszy materiał. Odpowiada on na dwa pytania. Pierwsze brzmi „Jak zmarnować ludziom niemal pół godziny z ich życia?”. Odpowiedź jest banalna. Dajcie Gambitowi do zrecenzowania przygodówkę.
Trochę czasu minęło od mojej ostatniej recenzji. Tak bywa. Nawet najlepsi mogą przejść kryzys twórczy. Ale wracam w nowym roku i mam zamiar działać już bez takich przerw. Na dobry początek mam dla Was recenzję dodatku do Space Empires 4X.
Lubię Mad Maxa. Tego sprzed lat, jak i tego nowego. Dlatego byłem bardzo ciekaw jak wyjdzie planszowa wersja tego świata. Dowiedziałem się grając w Rycerzy Pustkowi.
Co należy zrobić, kiedy gra łącząca w sobie Cthulhu, Sherlocka Holmesa, zombie i wampiry, cieszy się tak wielką popularnością, że nakład zostaje wyprzedany? Najlepiej wypuścić drugą edycję. Oto Studium w Szmaragdzie.
