Prêt-à-Porter – Gradanie #319
Tydzień temu turlaliśmy kostkami, więc w tym tygodniu dla równowagi pobawimy się grą o zaciąganiu pożyczek i liczeniu pieniędzy. Nie ma lekko, we współczesnym świecie mody. Zapraszamy do słuchania. Czytaj dalej
Podcast
Tydzień temu turlaliśmy kostkami, więc w tym tygodniu dla równowagi pobawimy się grą o zaciąganiu pożyczek i liczeniu pieniędzy. Nie ma lekko, we współczesnym świecie mody. Zapraszamy do słuchania. Czytaj dalej
3.. 2.. 1.. Rozpoczynam symulację projektu „Pangea”. Cofamy się o 290 mln lat do okresu Permu. Waszym zadaniem jest ewoluować i przetrwać sterowaną gromadą fauny paleozoicznej. Gromady testowe to: Bezkręgowce, Płazy, Synapsydy i Zauropsydy. Eksperyment przeprowadzimy w oparciu o założenia ewolucji poprzez dobór naturalny. Symulacja zakończy się wielkim wymieraniem permskim. Po zakończeniu poproszę o przedstawienie wniosków. Czy są jakieś pytania?
Prosimy nie regulować odbiorników. Tak, trafiła nam się ostatnio gra z dużą ilością kostek i plastiku. Tak, spędziliśmy przy niej zaskakująco dużo czasu. Tak, podejdziemy do tej recenzji na poważnie i bez smucenia, że ameri jest złe, bo nie ma optymalizacji. Zapraszamy do słuchania.
Dzisiaj będziemy Was przekonywać, że powinniście zapoznać się z cyklem książek Akta Dresdena. A potem z planszówką na ich podstawie. Serialu lepiej nie tykać. Nie zabraknie oczywiście planszówek. Finalizujemy nasze wrażenia po zagraniu w Pendulum, a po raz pierwszy na stół wpadło Small World of Warcraft. Jest też o likwidacji Regałów Marcińskich, To i szalonym pomyśle na jedzenie ostrych sosów. Tak w telegraficznym skrócie przedstawia się 5 odcinek naszego podcastu.
No to kto jest królem rzek i co tak naprawdę jedzą karasie? Rybka w tej chwili nie bierze, więc spokojnie możemy sobie usiąść i pogadać o nowej grze od wydawnictwa Rebel. Zapraszamy do słuchania.
Oh pamiętam jakby to było wczoraj. Pierwsze kroki, ledwie kilka chwil po opuszczeniu krypty… Blade światło księżyca, wokół nieprzenikniona knieja, a w oddali blask budzącego się do (nie)życia Brill.
Oj tak, World of Warcraft to gra, którą wspominam wyjątkowo ciepło i chociaż dawno już opuściłem serwery „Zamieci”, to każdą okazję, by znów odwiedzić Azeroth witam z otwartymi ramionami.
W planszówkowym światku nie ma chyba nikogo, kto nie kojarzyłby małych pudełeczek z grami karcianymi oznaczonymi logiem G3. W dzisiejszym odcinku cyklu o wydawnictwach rzucamy okiem na nasze półki, żeby sprawdzić, czy nie znajdziemy też kilku większych egzemplarzy. Zapraszamy do słuchania.
Jak z wieloosobowej gry o negocjacjach, szaleństwie i bezsensowności zrobić dwuosobową grę o szaleństwie i bezsensowności? Też się nad tym zastanawialiśmy. Więc po prostu zapraszamy do słuchania.
Minęły już prawie 2 lata odkąd zamknęliśmy pamiętną sprawę zegarka… To było wyczerpujące i długie śledztwo – musieliśmy odpocząć, zebrać myśli. Kiedy jednak skontaktowała się z nami agencja Portal – nie mogliśmy odmówić. 3 sprawy, 3 dni, 3 morderstwa …
Dzisiaj porozmawiamy o temacie w grach. Dla nas jest ważne, żeby to co robimy w grze miało tematyczny sens, ale nie musi to od razu oznaczać tony tekstu, dodatkowych zasad i fabularnych wstawek. A zresztą – posłuchacie o tym w drugiej części podcastu. A w pierwszej – dzielimy się pierwszymi wrażeniami po zagraniu w Pendulum od Stonemaier Games. Rozmawiamy także o Lovecraft Country i komiksie Saga. Zapraszamy do słuchania.
Macie ochotę na godzinę rozmowy o tym, czy jeden brzydki obrazek jest lepszy od drugiego brzydkiego obrazka? Albo czy warto kupić nową wersję, jak ma się już starą? Jeśli tak, to zapraszamy do słuchania.
Dokładnie 130 lat temu urodził się jeden z ojców nadnaturalnej grozy, horroru sci-fi oraz… do pewnego stopnia renesansu gier planszowych (przynajmniej tych ameri)!
20 sierpnia 1890 roku, w Providence, Rhode Island na świat przyszedł Howard Phillips Lovecraft.
Cóż, nie ma chyba lepszej okazji dla lekkiego przemontowania i przypomnienia Wam naszej recenzji Cthulhu: Death May Die, no może poza niedawną premierą jej polskiego wydania!
Dawno nie rozmawialiśmy o naprawdę solidnej, mięsistej i suchutkiej jak pieprz grze. No to bum! Jak szaleć to szaleć. Nie jest to może tytuł najnowszy, ale na pewno w środowisku geeków lubiany i poważany. Zapraszamy do słuchania. Czytaj dalej
Kolejny odcinek rozwieje nam bardzo dużo wątpliwości. W wielu rzeczach się zgadzamy i często nasze opinie co do gier (i nie tylko) są bardzo zbieżne. Jednak od czasu do czasu, coś nam różni. Czas dowiedzieć się „A w zasadzie to dlaczego nie lubisz…” ? Poza nie mogliśmy darować sobie możliwości porozmawiania jeszcze chwilę o Hamiltonie, które od ostatniego odcinka obejrzeliśmy i przesłuchaliśmy kilka razy. Z naszej listy wstydu możemy też skreślić najnowsze Gwiezdne Wojny. Jak nam się podobało? Posłuchajcie.
Mini-cyklu o wydawnictwach ciąg dalszy. Kiedyś Lucrum robiło w małych karciankach, teraz zaprzyjaźniło się z wydawnictwem Board & Dice i wyda od czasu do czasu jakąś kobyłę. Intrygujące? Zapraszamy do słuchania.
Koniec! Mamy dość!
Obudźcie nas, gdy gry euro zaczną sięgać po ciekawsze tematy!
Żadnego popasania bydła, żadnego hodowania marchwi i nie, nie sprzedamy tej przyprawy!
[…] Że co?! To już?
Ok zatem bierzemy się za recenzję!
A dzisiaj będzie grubo, chociaż na stole leży cienkie pudełko. Kennerspiel des Jahres. Prestiż. Gra w Tysiąca. Czy pozytywne opinie wybrzmiewające z Zachodu przejdą pozytywnie konfrontację z naszymi doświadczeniami? Zapraszamy do słuchania. Czytaj dalej
Gry planszowe to nie jedyne nasze hobby czy zajęcie w domu. Ba – można nawet powiedzieć, że w czasie wolnym, na planszówki poświęcamy najmniej czasu. Ostatnio zdecydowanie nasz czas zajmowały pewien musical i pewien serial. Serial pewnie was nie zdziwi, ale musical? Oj tak. Tym naszym dwóm obsesjom poświęcimy trochę czasu w najnowszym odcinku. Ale nie martwcie się – o grach też rozmawiamy. A dokładniej o tym, dlaczego w planszówkach… oszukujemy!! Ale nie oceniajcie nas dopóki nie posłuchacie naszych argumentów.
Żeglując po ocenie growych możliwości zwykliśmy obierać kurs śladem gwiazd – Uwe Rosenberg, Martin Wallace, Stefan Feld – pudełek opatrzonych tymi nazwiskami wypatrywaliśmy z zapałem nie mniejszym od wprawionych nawigatorów. I chociaż dziś blask wyżej wymienionych nieco już przygasł, nie oznacza to wcale, że podobni nam „żeglarze” nie mogą liczyć na nowych „planszowych przewodników”!
Dzisiaj wyciągnęliśmy z szafy coś trochę starszego, bo nagle okazało się, że jeszcze o Posiadłościach nie rozmawialiśmy. Tak więc jeżeli chcecie posłuchać o naszych wrażeniach ze spotkania z Przedwieczną Grozą, możecie dołączyć do naszej międzynarodowej telekonferencji. Zapraszamy do słuchania.