Pandemic Legacy – Sezon 2 – Gradanie #352
A w tym tygodniu z szafy wyciągamy sequel starocia. Spokojnie, w tym szaleństwie jest metoda. Dajcie nam trochę czasu. A teraz zapraszamy do słuchania.
Podcast
A w tym tygodniu z szafy wyciągamy sequel starocia. Spokojnie, w tym szaleństwie jest metoda. Dajcie nam trochę czasu. A teraz zapraszamy do słuchania.
Ale starocia wyciągnęliśmy teraz z szafy. Spokojnie, w tym szaleństwie jest metoda. Dajcie nam trochę czasu. A teraz zapraszamy do słuchania.
A teraz prosimy o włączenie w tle muzyki zespołu Toto i zapraszamy do słuchania. Bez przedłużania, bo materiał jest gorący jak piaski Arrakis. Idę przybić sobie pieczątkę za użycie najbardziej oczywistego porównania. Bez żartów, bo zrobi się sucho. Jak na pustyni. Hehe.
Co mają ze sobą wspólnego Ameryka Środkowa sprzed XV w. i odległa galaktyka w dalekiej przyszłości? Absolutnie nic. A skoro przeciwności się przyciągają, to warto połączyć je w jeden odcinek. Prawda? Zapraszamy do słuchania.
Puk, puk – czy ktoś tu jeszcze zagląda? Z tej strony Adam i Iwona, czyli Pełna para 🙂
Po dwóch miesiącach przymusowej przerwy wracamy do nagrywania, by podzielić się z Wami wrażeniami z kwarantannowych rozgrywek.
Czytaj dalej
Uwe Rosenberg znowu wkracza w rolnicze klimaty. I znowu w sporym pudełku. Jak tu się nie zainteresować? Zaglądamy, oceniamy, uprawiamy. Zapraszamy do słuchania.
Rozmawialiśmy już jakiś czas temu o Wenecji, a dziś przyszedł czas na inne włoskie miasto w bardzo podobnym pudełku. Zapraszamy do słuchania.
Numer jeden w rankingu BGG. Grubo. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tego hitu Kickstartera. Zapraszamy do wysłuchania naszej niby-recenzji w ramach Setki na „trzech”. Szczegóły już na nagraniu.
Zmiana planów. Miało być o ulubionych książkach, ale tyle gier wylądowało na stole, że porozmawiamy o nich. Szczególnie o dwóch, które skłoniły nas do rozmowy o tym dlaczego czasami abstrakcyjne mechaniki w grach dla nas działają tematycznie, a czasami nie. Nie wiem czy do końca udało nam się dojść do jakiś wniosków. Może ktoś ze słuchaczy nam pomoże. A tymczasem zapraszamy na 15 odcinek podcastu.
Jest bajer. Budujemy tory metra, które umieszczamy na planszę poprzez wykładanie przezroczystych kafelków w taki sposób, że linie kilku graczy mogą się ze sobą przeplatać. Bum, jestem kupiony. Miejmy nadzieję, że mechanika dorównuje prezentacji. Zapraszamy do słuchania.
W dzisiejszym odcinku serii o najlepszych grach wydawnictw zajmować się będziemy lisami warszawskimi. Zapraszamy do słuchania.
Bum! Nagły, jednorazowy powrót do formatu rozmawiania grach z pierwszej setki rankingu BGG. Premiera Spirit Island w Polsce sprzyjała takiemu obrotowi spraw. Zapraszamy do słuchania.
Trudno jest przejść obok Wenecji obojętnie, widząc kilogramy ładnego drewna poukładane na planszy. W związku z tym gra przykuła naszą uwagę już na starcie. Potem zobaczyliśmy znajome nazwiska na okładce. A potem zagraliśmy. Jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.
Doktor Knizia kontratakuje za pomocą gry w stylu legacy. Brzmi jak coś, czemu warto się przyjrzeć niezależnie od oczekiwań i upodobań. Więc spoglądamy. Zapraszamy do słuchania.
O Aeon’s End już kiedyś w Gradaniu rozmawialiśmy. A teraz bawimy się wersją Legacy, która jest w zasadzie tym samym, ale trochę inaczej. Nowe karty, nowi przeciwnicy, nowe pomysły, a w międzyczasie jeszcze rozwój postaci. Działa? Zapraszamy do słuchania.
Pandemic Legacy sezon 0 skończony. Ale nie bójcie się – o nim opowiemy dopiero pod koniec odcinka, bez spoilerów, a także ze spoilerami po napisach końcowych. Całe szczęście graliśmy też w inne tytuły. Ale zanim do nich dojdziemy dokończymy naszą alfabetyczną listę planszowych przebojów – litery od K do Z. (Ostrzegamy – od 1h 10min zaczynamy rozmowę z dużymi spoilerami do Pandemica)
W dzisiejszym odcinku najpierw trenujemy palce, a zaraz potem umysł. Podwójna kombinacja gier lekkich, szybkich i przyjemnych. Zapraszamy do słuchania.
Znowu połączenie od czapy. Prawie-familijna gra o podwodnym świecie i kooperacyjne spiskowanie przeciwko przywódcom III Rzeszy. No nie klei się to połączenie wcale. Zapraszamy do słuchania mimo wszystko.
Gdybyśmy mieli wskazać jeden dźwięk, który jednoznacznie kojarzy się nam z grami planszowymi, byłby to – spływający na uszy niczym balsam – grzechot kości gotowych na ten jedyny, najważniejszy rzut. Rzut który ZMIAŻDŻY PRZECIWNIKA, DA UPRAGNIONE ZWYCIĘSTWO, SIĘGNIE PO KORONĘ WŁADZY, OMINIE WIĘZIENIE… uff, ok – ciut się zapędziliśmy…
Tak, lubimy kości 😀
Płonie ognisko w lesie, a pan Feld do niego drwa niesie. Napisałbym, że dawno się nie widzieliśmy z panem Sztefanem, ale nie tak dawno rozmawialiśmy o Zamkach Toskanii, więc nie napiszę. Co tym razem przyrządził nam wysoki Niemiec w okularach? Może coś klimatycznego? Zapraszamy do słuchania.