Teksty pisane nie tylko o samych grach, ale również na tematy związane z graniem

Wyjazd na planszówki?

Czego do szczęścia potrzebuje geek? Planszówek? Tych ma pod dostatkiem. Graczy? Geek wie, gdzie w okolicy można zagrać, z kim i kiedy. Dorosły fan gier planszowych tak naprawdę potrzebuje czasu. Dwóch godzinek, żeby siąść nad planszą, spokojnie się zastanowić i najlepiej wygrać. Tyle, że w codziennej rzeczywistości dwie godziny to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić.

Czytaj dalej

Planszowe kiermasze

Czy można mieć za dużo gier? Kiedy zaczynałem przygodę z nowoczesnymi planszówkami nie było klubów, kawiarni, stowarzyszeń planszowych. Gry były trudno dostępne i do tanich nie należały. Marzyłem wtedy o własnej kolekcji, rzędzie regałów z równiutko poustawianymi pudełkami. Dzisiaj mam jeden taki regał w salonie. I wystarczy. Za dużo gier ma człowiek wtedy, kiedy przestaje w nie grać. Z fazy grać do mieć łatwo przejść. Wtedy spora część graczy postanawia zrobić czystkę w kolekcji. I przydają się kiermasze. Czytaj dalej

APERIODYK#16 Piękny 2019

W październiku miałem okazję pierwszy raz zagrać w Root. Z niecierpliwością czekam na dodatek, by móc przetestować wariant z nowymi frakcjami, ale już teraz wiem, że gra powinna znaleźć się wysoko w moim rankingu TOP 10 gier poznanych w 2019 roku. To samo jednak pisałem przy okazji Podróży przez Śródziemie, podobnie chwaliłem Nemesis. Ta powtarzalność spowodowała, że przejrzałem sobie gry, które poznałem w tym roku. Kolokwialnie pisząc: opadła mi szczęka. Wydaje mi się, że będę musiał rozbić moją topkę na dwie kategorie i zmienić zasady. Nawet wtedy część świetnych gier nie załapie się na żadną z tych list.

Czytaj dalej

Blackout – czy da się oszukać przeznaczenie?

Oglądaliście jakiś film z serii Oszukać przeznaczenie? Grupa osób usiłuje uciec przed śmiercią. Kostucha dopada jednego po drugim, na skutek splotu pozornie nieistotnych wydarzeń. Rozleje się woda, strzeli jakiś zaczep, ktoś wystraszy gołębie i chłopak dusi się w łazience inny zostaje rozcięty na pół. Podobny zestaw niepozornych zdarzeń spowodował jedną z największych awarii w historii USA.

Czytaj dalej

Planszowy sylwester

Pierwszą zabawę sylwestrową zorganizowałem w wieku 17 lat. Rodzice dali mi puste mieszkanie i kredyt zaufania. Miałem wtedy paczkę świetnych przyjaciół. Każdy coś przyniósł i stół aż się uginał od dobrych rzeczy. Dziewczyny chyba z tydzień wybierały ciuchy na tą noc. Chłopcy udawali, że im nie zależy, ale co drugiemu wstawała metka z nowo kupionej koszulki. Jak już wszystko poustawialiśmy, puściliśmy muzykę, to każdy nie bardzo wiedział co robić. Wszyscy bardzo czekaliśmy na sylwestra, obiecując sobie wiele, a zaczęło się strasznie drętwo.
Byliście kiedyś na planszowym sylwestrze? Od lat chciałbym taką imprezę zorganizować, ale w zasadzie nie wiem jak. Dla mnie sylwester to bal na sali, z zastawionym stołem, muzyką, tańcami i zabawami. Jak stwierdziła żona, marzy mi się druga studniówka połączona z weselem. I w sam środek chciałbym oczywiście wsadzić gry. Imprezówki wydają się być idealne na taką okazję. Do moich faworytów należą min. Dopasowani i Ryzyk Fizyk z wydawnictwa Egmont. Tylko, czy graczom będzie to odpowiadało?
Czego oczekuje maniak planszówek od sylwestra? Chce się bawić, tańczyć, trochę upić i grać w kalambury? Czy raczej wolałby spokojnie spędzić czas przy ulubionych ciężkich grach, a o północy wychylić lampkę szampana?
Nie mam pojęcia, dlatego tak trudno mi zdecydować, czy udany sylwester to taki, gdzie planszówki są dodatkiem do szampana, czy szampan dodatkiem do planszówek.
Napiszcie jak wygląda Wasz wymarzony sylwester planszowy.
Na koniec wrócę do opisywanej zabawy sprzed lat. Rozkręciła się. I to jak. Było sporo zabaw, tańców, dużo śmiechu i wyjątkowo mało alkoholu. Ale był klimat i ludzie, którzy chcieli się bawić. Zabawę skończyliśmy nad ranem. Wtedy właśnie potworzyły się w naszej paczce pierwsze pary. Pamiętacie pewnie jakie to wspaniałe uczucie, kiedy się człowiek pierwszy raz zakocha. Dlatego, chociaż szczegółów pamiętam niewiele, wrażenie najlepszego sylwestra pozostało do dziś.

Poznaj Gambit. A może z nami zagrasz? Spotkania w każdą środę w Gliwicach przy ul. Barlickiego 3 sala 33 (od 17.00 do 21.00)

 

APERIODYK #15 Przemyślenia w środku października

Wyślij dziecko do żłobka mówili. Będzie fajnie mówili. Mamy dziesiąty października, młody „chodzi” do żłobka od początku września. Przez ten czas spędził tam łącznie sześć dni i przyniósł do domu w prezencie wirusy. On, na szczęście, zniósł to dzielnie, za to my… W związku z tym aktywność na blogu spadła, a przemyślenia pojawiają się z dużym opóźnieniem. Graliśmy najmniej od kwietnia i w ogóle ostatnie sześć tygodni nie było najlepszym czasem w życiu. Nie oznacza to jednak, że absolutnie nic się w tym okresie nie działo. Zadebiutowałem na youtube, grałem w absolutnie fantastyczną grę detektywistyczną, a w branży… Crowdfunding dołuje, dawne gry wracają w nowej postaci, a lis staje się kaczką. Zapraszam! Czytaj dalej

Jak dostałem łomot od nastolatka

„Ludzie często grają w planszówki dla zabawy i towarzystwa. Ja siadam do gry, żeby wygrać.”
Słowa Marcina, współautora Glory: A Game of Knights, lubię czasem cytować. Organizuję turnieje planszowe lub jak mogę, biorę w nich udział. W jednym i drugim przypadku, oprócz rozgrywki, są dodatkowe emocje, bo gramy o jakąś nagrodę. A rywalizacja jest potrzebna. Wiem, że wiele osób twierdzi, że grają dla przyjemności. Jasne, że tak. Ale nie wciskajcie kitu, że nie lubicie wygrywać! Zdobycie zwycięstwa jednym punktem jest wspaniałe. I pamięta się je długo.

Czytaj dalej

Fantastyczne Światy – (ponad) trzysta partii później

Fantastyczne Światy to dla nas absolutne odkrycie roku. Muszę przyznać, że w recenzji opublikowanej w kwietniu, bardzo tę grę skrzywdziłem. Ocena 9/10 jest z dzisiejszej perspektywy nieporozumieniem. Ten tytuł zasługuje na mocne 10/10, znak jakości i masę nagród. Gra jest wprost fenomenalna, ale dziś – po rozegraniu ponad trzystu partii – wiem, że kilka rzeczy można było zrobić lepiej. Dodam, że to my mogliśmy zrobić te rzeczy lepiej, a miłość między nami a Fantastycznymi Światami rozkwitłaby jeszcze wcześniej. Chciałbym podzielić się z Wami pięcioma radami, które pozwolą Wam w pełni cieszyć się tą grą.

Czytaj dalej

Podwodne miasta – fikcja, czy wizja przyszłości?

Czy grozi nam katastrofa związana z globalnym ociepleniem? Ostatnio, po upałach, można było przeczytać wiele na ten temat w prasie. Zwłaszcza bulwarowej. Niestety średnia temperatura atmosfery wciąż się podnosi. Naukowcy i inżynierowie próbują znaleźć nowe miejsca do życia, a twórcy gier planszowych skwapliwie temat wykorzystują.

Czytaj dalej

APERIODYK #14 Przemyślenia na koniec sierpnia

Sierpień był miesiącem mojego wyjazdu wakacyjnego i ciężkich upałów. Nie pomagało to w ogrywaniu planszówek, ale sytuację standardowo ratowały Fantastyczne Światy. Mam wrażenie, że w branży również nastąpiło rozprężenie wakacyjne, w końcu to ostatni moment na złapanie oddechu przed Essen. Kilka zapowiedzi jednak się pojawiło, a polscy gracze wojenni odnieśli olbrzymi sukces na Kickstarterze. Nie można też zapomnieć o kolejnym wielkim odejściu z Fantasy Flight Games…

Czytaj dalej

Aperiodyk #13 Przemyślenia na koniec lipca

Przełom lipca i sierpnia 2019 roku oznacza GenCon – najważniejszy dla mnie konwent roku. To właśnie wtedy Fantasy Flight Games zapowiada nadchodzące hity, a inni starają się mnie zaciekawić swoimi ameritrashami. Gale Force Nine też powinno zaprezentować jakąś fantastyczną nowość, a WizKids pokazać coś na miarę The Expanse. Powinno… bo nic z tego w tym roku się nie wydarzyło… Stąd rozczarowanie widoczne na tytułowym zdjęciu.

Czytaj dalej

Dojść do ściany

– Panie Czesiu – zwróciłem się do konserwatora. – Od pełnego szczęścia dzieli nas ta ściana. Trzeba gładź położyć i możemy uruchomić klub planszowy.

– Nie mam kwalifikacji – stwierdził konserwator i poszedł na papierosa.

Ręce mi odpadły.

Czytaj dalej

Aperiodyk #12 Przemyślenia na koniec czerwca

Poprzednie miesiące były w branży bardzo spokojne. Myślałem, że nadchodzące wakacje także takie będą, ale temperatura w świecie planszowym dostosowała się do tej za oknem. Sporo się działo, wydawnictwa prężnie działają, a w internecie kłótnia na kłótni. My po raz kolejny przekroczyliśmy granicę stu rozgrywek w jednym miesiącu i tradycyjnie na naszym stole królowały Fantastyczne Światy.

Czytaj dalej

Gra miesiąca – Czerwiec 2019

Ależ ten czas leci! Moglibyśmy przysiąc, że jeszcze niedawno pisaliśmy zbiorcze podsumowanie maja, a tymczasem przyszła pora aby podsumować czerwiec! A jest o czym pisać, bo u każdego z członków redakcji w tym miesiącu na stole lądowała masa różności. Co każde z nas wybrało jako swój typ na grę miesiąca? Przekonacie się o tym z dalszej lektury. Zapraszamy! 

Czytaj dalej

Włóczka, drewno i dzikie meeple

Mam szczęście do ludzi. Serio. Trafiam na osoby z pozoru zwyczajne, które przy bliższym poznaniu okazują się bardzo niezwyczajne. Opowiem Wam o trzech przypadkach. Gienia robi czapki. Wełniane, na zimę. Są to najbardziej odjechane geekowskie czapki na świecie. Gosia i Radek pracują z drewnem. Stolarze? Chyba tak, ale współcześni. Ich wieże na kości i plansze graczy do popularnych tytułów planszowych podbiły moje serce. Mateusz robi koszulki. Z meeplami. Koszulki bardzo planszowe.

Czytaj dalej

Geekbox

Ściągasz pudło z grą z regału, otwierasz i zamierasz. Wszystko rozsypane. Jedziesz na wakacje, pakujesz pudła z grami bardzo pieczołowicie, a tu niespodzianka po wypakowaniu – w pudłach totalny chaos. Ratunku! Segregowanie zajmuje dużo czasu. Stanowczo za dużo. Musisz to jednak zrobić, bo ludzie chcą grać, a nie czekać na zbyt długi setup. Każdy użytkownik planszówek doskonale zna lek na całe to zło. Czytaj dalej

Aperiodyk #10 Przemyślenia na koniec maja

Od zakończenia maja już trochę czasu minęło, ale przemyślenia pojawić się muszą! Mam za sobą fenomenalny miesiąc pod względem liczby rozegranych partii. 130 rozgrywek to absolutny rekord, nawet uwzględniając 63 partie w jedną grę od Rebela. W maju i na początku czerwca dużo się dzieje w polskim crowdfundingu. Nie samymi kampaniami człowiek jednak żyje, o czym pamiętają wydawnictwa. Jak zwykle pojawiło się sporo nowości, ale obserwujemy także powrót do starszych tytułów, ku uciesze ich fanów. Czytaj dalej

Gra miesiąca – Maj 2019

Maj obfitował w rozgrywki. Czy były to głównie nowości czy raczej stare, sprawdzone tytuły? O tym dowiecie się z dalszej lektury naszego zestawienia gry miesiąca maja! 

Czytaj dalej

Rozmowa z Patrykiem Klimczakiem – Wydawnictwo G3 – Warszawskie Targi Książki 2019

Następna impreza, następny wywiad. Na Warszawskich Targach Książki Windziarz zahaczył Patryka Klimczaka z wydawnictwa G3. Jeśli chcecie posłuchać o Szarlatanach i o planach na najbliższa przyszłość, zapraszamy i zachęcamy do klikania.

Czytaj dalej

Jak Krzysztof Krawczyk prawie rozwalił nam imprezę

– Nikt nie przyjdzie. Spojrzałem jeszcze raz na grafik i ręce mi opadły. Impreza skazana na porażkę.

Piechu jest albo większym optymistą niż ja, albo mniejszym panikarzem. Łukasz Piechaczek prowadzi w Katowicach kawiarnię planszówkową Ludiversum. Może słyszeliście? Może byliście?  Łukasz rozpoczął współpracę z działem promocji hali Arena Gliwice. Mamy w Gliwicach halę widowiskowo – sportową. Jest całkiem spora, druga co do pojemności w Polsce. Kiedy powstała, pomyślałem, że to idealne miejsce dla konwentu planszowego. Ja pomyślałem, Piechu zrobił.

Czytaj dalej