Tytus, Romek i A’Tomek – fotogaleria
No, cóż, urodziłem się w gąszczu… Dżungli? Nie. W gąszczu kresek i linii. Ojciec mój, tata Chmielewski, jest grafikiem. Pewnego dnia przewrócił mu się słoik z tuszemi na papierze powstała wyjątkowo piękna plama. Tata błysnął talentem i dorysował do plamy jeszcze parę kresek. W ten sposób z głupiej plamy powstał mądry Tytus.*
