Wprowadzone przez

Summoner Wars: Master Set #2: Piaskowe Gobliny

Piasek – wszędzie, gdzie okiem sięgnąć piasek. Przewodnik karawany uprzedzał, że przeprawa nie będzie należeć do łatwych, lecz nawet to nie przygotowało ich na uderzenie morderczego ciepła. Mężczyzna zasłonił twarz, chcąc osłonić oczy przed unoszącym się w powietrzu piaskiem – bezskutecznie. Rozgrzane ziarenka nie dawały za wygraną. – Powiadają, że na pustyniach powszechnie występują tylko […]

Summoner Wars: Master Set #1: Elfy Cienia

To miał być rutynowy zwiad… Kompleks wydawał się od dawna opuszczony i tylko cienie usychających konarów sprawiały wrażenie żywych, tańcząc w świetle księżyca. Cienie – gdyby tylko wiedzieli, że i one potrafią kąsać? Strzała przeszyła gardło pierwszego ze zwiadowców – ryk ucięty w pół słowa; krwawy rozbryzg na murze – epitafium walecznego orka. Ciało padło na kamienie brocząc posoką przez ściskające szyję łapy. Kilka sekund później […]

Summoner Wars: Master Set #0: Przywołaj premierę!

Nie pomylę się chyba zakładając, że na tę zapowiedź czekał niemalże każdy fan serii Summoner Wars w Polsce. Pytanie o datę wydania rodzimej edycji zestawu „Master Set” przewijało się – nieprzerwanie od niespełna roku – na forach, w komentarzach, jak również w wysyłanych do nas wiadomościach. Tym bardziej cieszy fakt, że dzięki wsparciu fanów i inicjatywie […]

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – ZWYCIĘZCY

Nad głowami wojsk maszerujących z najdalszych krain krążyły stada czarnych ptaków – wiedzione pieśnią śmierci i rozkładu. Nacje wszystkich królestw, zakleszczone w wojennym impasie, rozpaczliwe oczekiwały wsparcia. Jedni szukali go za Szarym Morzem, inni w głębiach niezbadanych lasów, a najbardziej zdesperowani w sakiewkach najemników. Każda jednostka, każdy dowódca stał się „towarem” wartym więcej od najdroższego kruszcu.

Summoner Wars #4 – Przegrupowanie – KONKURS

Mistrz spojrzał na zdziesiątkowane legiony, pole bitwy – dowód kolejnej porażki – spowijał odór rozkładu. Tak niewiele brakowało, by tym razem wygrał – gdyby w ostatniej fazie batalii przyzwać bardziej mobilne wsparcie – miałby szansę… Wypominając sobie własne błędy pospiesznie udał się do namiotu, gdzie ponownie zasiadł przy księgach. Gdzieś na ich kartach musi znaleźć odpowiednie inkantacje […]

Summoner Wars – Patronat medialny

Siedem artykułów, szesnaście zrecenzowanych tytułów, dziesiątki rozegranych partii – można śmiało powiedzieć, że Summoner Wars zadomowiło się równie dobrze na naszych planszówkowych spotkaniach, co na łamach bloga. Z tym większą przyjemnością informujemy wszystkich Mistrzów Przywołań, że blog ZnadPlanszy: Pełną parą obejmuje polskie wydanie serii wyłącznym patronatem medialnym!

Summoner Wars #3: Drugi front cz. IV

Pędziła wysoko w koronach drzew, przeskakując z gałęzi na gałąź niczym egzotyczne zwierzę. Każda sekunda była na wagę złota – z każdą chwilą wróg bezcześcił kolejny strumień, kolejną wiekową polanę, kolejne znajome miejsce … Do osady mistrza Abu było jednak zbyt daleko – nie zdąży, a  nawet jeśli – nie dogonią nieumarłych na czas. Chwyciła […]

Do plecaka #11: Dzień dziecka – Szachy solo

Z okazji Dnia Dziecka postanowiłam sprezentować Małym i Dużym Łamigłówkowiczom recenzję łamigłówki logicznej „Szachy Solo”. Po kilkumiesięcznej nieobecności,wracam z serią „Do plecaka”, która ponownie zagości na łamach naszego bloga. Na restart cyklu nie bez powodu wybrałam pierwszy czerwca na dzień – w końcu głównie z myślą o najmłodszych graczach „Pełną parą” piszę o łamigłówkach 🙂

Summoner Wars #3: Drugi front cz. III

Ret-Talus przegrywał – on, pierwszy spośród mistrzów przywołań okazał się zbyt słaby, by stawić opór kamiennym murom i żelaznej woli ich obrońców. Błonia, niegdyś zielone i pełne życia pokrywał całun zwłok i zbielałych kości. Upadły mag ostatni raz spojrzał na dowód swej porażki, po czym skierował kroki ku pospiesznie wzniesionemu podwyższeniu. Szczyt konstrukcji wieńczył żelazny […]

Pośród gwiazd – siódmy cud galaktyki?

„Niepewność ogarnęła Republikę galaktyczną. Powstał spór o opodatkowanie szlaków handlowych w systemie gwiezdnym.” … ups to chyba nie ta historia. Zacznijmy od początku: „Pokój i miłość nastały w galaktyce. Wieloletni spór zakończył się wyczekiwanym pokojem, a na szlakach handlowych wszystkich systemów rozpoczęto odbudowę gigantycznych stacji. Bój na rakiety i blastery zastąpiły oferty i przetargi” Konstruktorzy, […]

Groza zamówień sprzed wieków – KONKURS

Rzeczywistość staje się coraz bardziej umowna, nie wiem jak długo wytrwam po tej stronie? Tracę rachubę czasu i rzeczy. Zapach drukarskiej farby, nęci niczym najsłodsze kadzidło. [01-04-2014] Stało się jestem zgubiony nie potrafię przestać, nie pamiętam, nie pamiętam … [14-05-2014]

Lewis & Clark – wyścig w (nie)znane

Ostatnie pociągnięcie pióra pozostawiło zamaszysty zawijas na zapisanej drobnym, lecz starannym pismem kartce. W tym historycznym momencie kilka kropli atramentu prawnie pieczętowało umowę, na mocy której ponad dwa miliony kilometrów kwadratowych ternu stały się oficjalnie częścią Stanów Zjednoczonych Ameryki. Akt ten jeden z członków tzw. „Komisji Pięciu” – Robert Livingstone określił następującymi słowami: – Żyliśmy […]

Muzyka znad planszy

Swego czasu sporo grywałem w RPGi. Dłuugie sesje były na porządku dziennym (dokładniej nocnym), a przygotowania do nich stanowią dziś jedne z najprzyjemniejszych wspomnień czasów szkoły średniej. Niestety teraz na „mistrzowanie” nie mam już ani czasu, ani towarzystwa. Nie w tym jednak rzecz, by zanudzać Was smętnymi wspominkami, piszę o nich ponieważ to sesje rozbudziły […]

Summoner Wars #3: Drugi front cz. I

Spłoszony przemarszem wielotysięcznej armii, brunatno-biały orzeł wzbił się do lotu. Pod nim – gdziekolwiek okiem sięgnąć rozciągało się morze płomieni – ogień zdawał się maszerować w rytm krzyku sześciu Feniksów, dumnie kołujących nad wspaniale zdobioną lektyką. Pozdrowiwszy swych ognistych braci ptak poszybował wraz z żołnierskim korowodem – hen za horyzont – ku masywowi Gór Północnych. Gdzie maszeruje święty ogień  zawsze padają trupy, a w świecie toczonym przez wojnę nie sposób gardzić […]

Tajemnicze Domostwo – Piękna zbrodnia

30 VII 1879 r. godz. 18.30 Do posiadłości dotarłem bez szwanku mimo, iż warunki podróży dalece odbiegały od przyjętych dziś standardów. Nie sposób jednak dziwić się przewoźnikowi, skoro droga prowadząca do domostwa od lat pozostawała niekonserwowana.  Rozpakowawszy podręczny bagaż przysiadłem na werandzie (gdzie piszę te słowa), by – zażywając ostatnich promieni słońca –  w spokoju wyczekiwać pozostałych […]