The Arrival – Gradanie #178
Martin Wallace. Ciężko nie schylić się po pudełko, na którym nadrukowano takie nazwisko. Czy potrzeba jakiegoś dłuższego wstępu? Od razu zapraszamy do słuchania.
Podcast
Martin Wallace. Ciężko nie schylić się po pudełko, na którym nadrukowano takie nazwisko. Czy potrzeba jakiegoś dłuższego wstępu? Od razu zapraszamy do słuchania.
Rekordowo długi odcinek, do którego przymierzaliśmy się przez ostatnie 2 miesiące. W końcu udało się i w dodatku nie jesteśmy sami, a jest z nami Jacek „Palladinus” Szmania z bloga Ciekawe Gry i kanału Wojennik TV. Odcinek rekordowo długi, bo chyba po raz pierwszy udało nam się poruszyć wszystkie zaplanowane tematy. Oczywiście zapraszając Jacka nie mogliśmy nie poruszyć tematu gier wojennych. Jacek mężnie się bronił pod ostrzałem pytań o rozwój gier wojennych i ich mechanik. Kontynuowaliśmy rozmawiając o elektronicznych grach planszowych, czy jakże ostatnio popularnych hybrydach planszówek i aplikacji wspomagających, aby płynnie przejść do tematów tabu w grach. Zakończyliśmy mocnym akcentem, czyli zdenerwowanym yoszem. Zapraszamy.
Eric M. Lang i kolejne duże pudełko jego autorstwa od CMON. O ile jednak recenzowany już przez nas Blood Rage był raczej euro z rozdmuchaną warstwą wizualno-figurkową, to The Others zapowiadał się na rasową i radosną rozwałkę. Jak nam się walczyło z piekielnymi pomiotami z perspektywy smutnego eurosucharzysty? Odpowiedzi należy szukać w dzisiejszym odcinku. Zapraszamy do słuchania.
Na ostatnich targach w Essen w oko wpadły nam dwie małe gry wydawnictwa Aporta Games. I widać nie tylko nam, ponieważ po oba tytuły postanowiła sięgnąć nasza rodzima Granna. „Avenue” stało się „Winnicą” i już trafiło na półki sklepowe, a „Kosmopolis” czyli „Capital Lux” znajdzie się w nich jeszcze w tym roku. Czy warto zainteresować się tymi tytułami? Wystarczy kliknąć i posłuchać.
No to dzisiaj będzie grubo. W naszym podsumowaniu zeszłego roku A Feast for Odin znalazło sobie miejsce dosyć wysoko i jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Czy największe pudełko w karierze pana Rosenberga zasługuje na miejsce w pierwszej setce BGG? Czy sześćdziesiąt akcji do wyboru przytłacza? Czy w tej grze można bawić się jak w piaskownicy? Na te i inne pytania odpowiedzi można znaleźć w najnowszym odcinku. Zapraszamy do słuchania.
Klimat i wczucie się w świat gry to nie pierwsze co przychodzi graczom na myśl kiedy siadają do raczej ciężkiej eurogry. A przynajmniej w naszym przypadku tak nie jest. Kiedy jednak na horyzoncie pojawia się tytuł, który przyciąga nie mechanikami i ciekawymi rozwiązaniami (przynajmniej nie w pierwszej kolejności), a światem i tematyką… zaczynamy się zastanawiać. Czy Trickerion nam się spodobał? Zapraszamy do słuchania.
Krótka piłka, bo dziś trochę nietypowo. Żadnych eurosucharów o przesuwaniu drewna po lesie. Dziś bierzemy na warsztat przygodówkę w klimatach postapokaliptycznych. Będziemy rabować, handlować, zbierać zasoby, budować z nich narzędzia i zamieniać na punkty. Chwila moment… co? No nic, zapraszamy do słuchania.
Ech… Master of Orion… tyle godzin spędzonych swego czasu na rozwijaniu międzygwiezdnej cywilizacji, prowadzeniu negocjacji handlowych oraz podbijaniu kolejnych systemów. Nostalgia robi swoje, więc widząc ten tytuł na okładce gry planszowej moja uwaga była przykuta już od pierwszej chwili. A jak to działa po otworzeniu kartonowego pudełka? Wystarczy kliknąć i posłuchać.
A dzisiaj bawimy się w coś innego. Tak się składa, że w podobnym czasie wzięliśmy się za granie w gry, których w zasadzie jeszcze nie ma. I urodził się pomysł, żeby połaczyć to w jeden odcinek. Tak więc zapraszamy do słuchania naszych pierwszych wrażeń z trzech dość różnych tytułów. Wystarczy kliknać i zajrzeć do środka. 😉
Osoby śledzące nasz profil na Facebooku od dłuższego czasu wiedzą już, że ostatnią grę Stefana Felda katujemy dosyć mocno. Na tyle mocno, że w końcu poczuliśmy się pewnie, żeby kilka słów na jej temat z siebie wyrzucić. Co z tego wyszło? Bez zbędnych formalności, z lekką dozą nagabywania, zapraszamy do słuchania. 😉
Dzisiaj trzy gry w cenie jednej. Luźne gadanie, luźne pstrykanie i luźne zgadywanie. Nie mam żadnego bardziej błyskotliwego pomysłu na połączenie tych trzech tytułów, więc po prostu zapraszam do słuchania. 😉
Dawno nie było u nas na tapecie uczciwego orania w ziemi. Gdzie się podziały te klasyczne eurosuchary o pracy na ugorze w pełnym słońcu i liczeniu, że ze spieczonej ziemi coś jednak wyrośnie? Ano, dziś przynajmniej częściowo ten warunek będzie spełniony, bo ziemia w zasadzie nie jest spieczona, ale coś powinno z niej wyrosnąć. O ile oczywiście kaczki nie zadepczą, szkodniki nie zjedzą ani chwasty nie zgłuszą. Spirits of the Rice Paddy – zapraszamy do słuchania.
Jest taki czas w roku, kiedy ze wszystkich okienek w Internecie zaczynają wysypywać się wszelakie podsumowania. Nie inaczej będzie więc i u nas. W tym tygodniu patrzymy z rozrzewnieniem w rok miniony i zastanawiamy się, czy było warto. A może po prostu zostawić to wszystko i zająć się spokojną uprawą marchwi na wsi? No nic, to temat na inną rozmowę, a tymczasem zapraszamy do wysłuchania listy najlepszych według nas premier 2016 roku.
Zbiórka na polskie wydanie Trajana wystartowała niedawno na wspieram.to więc postanowiliśmy pójść za ciosem i powiedzieć kilka słów o tym znanym i uznanym tytule. Tak więc bez zbędnych formalności, zapraszamy do słuchania.
Od czasu do czasu trafi się gra, która ma przyciągać nie tyle nowatorską mechaniką, co zupełnie nowym i pomysłowym rozwiązaniem technicznym. Założę się, że nikt nie przejdzie obojętnie obok pomysłu budowania w trakcie gry kart z przezroczystych, nakładanych na siebie folii. To po prostu musi chwycić. A czy w pudełku poza tym jest jeszcze dobra gra? Wystarczy kliknąć i posłuchać.
Czasami bywa tak, że chciałoby się ugryźć jakiegoś suchara. Hansa Teutonica teoretycznie ma na okładce kupca, a na planszy mapę z zaznaczonymi miastami. A czy w rzeczywistości nie jest przypadkiem grą o przesuwania anonimowego drewna po kwadratowych polach? Między innymi nad tym będziemy zastanawiać się w dzisiejszym odcinku Setki na trzech. Zapraszamy do słuchania.
Nadszedł koniec, roku więc postanowiliśmy podsumować zmiany na rynku planszówek, porozmawiać trochę o grach, które nas zachwyciły w 2016 i ponarzekać na te, które nas zawiodły. Na koniec lekko wróżymy z fusów i patrzymy w przyszłość, próbując dostrzec co nas może czekać w nadchodzącym roku 2017. W bonusie: Kuba nie zna się na grach, Tycjan się z nim zgadza, a Yosz nie może w to wszystko uwierzyć!
Wszystkim słuchaczom i słuchaczkom, życzymy Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. Trzymajcie się ciepło i nie objadajcie się za bardzo 🙂
Tak to już chyba będzie, że napis „Simone Luciani” na pudełku gry planszowej będzie przyciągał do niego naszą uwagę. Nawet jeśli będzie to nazwisko trzecie w kolejności. Co czekało na nas w najnowszym pudełku od Cranio Creations? Wystarczy kliknąć, żeby się przekonać.
Adrenalina to tytuł, który swego czasu sprawił, że kilka brwi podniosło się ze zdziwieniem ku górze. Jak sprawdza się przeniesienie FPSa na planszę, szczególnie w wykonaniu tak szacownego, eurosucharowego wydawnictwa jak CGE? Zapraszamy do słuchania.
Gra o piciu w Polsce powinna odnieść sukces. Ot, taka moja pierwsza myśl po otworzeniu pudełka. Dzisiaj w Gradaniu zaglądamy do kieliszków i nie wylewamy za kołnierz. Zapraszamy do słuchania. I lecę dalej, bo kolejka czeka.