Planszówki pojawiły się w moim w życiu w latach 90-tych. Magia i miecz oraz Drakula wydawane przez Sferę, komiksy Orbity i Tm Semic i gumy Turbo, stanowiły świetny fundament, na którym przez kolejne lata budowałem. Planszówki z czasem zostały wyparte przez krótką przygodę z erpeszkami oraz długą z grami komputerowymi. Tak było do momentu zagrania w Osadników z Catanu. Hmmm źle to ująłem, po maratonie trwającym 2 bite dni grania w tę grę, uświadomiłem sobie 2 rzeczy. Po pierwsze primo nie chcę już grać w Osadników z Catanu. Po drugie primo ultimo chcę poznać więcej planszówek. Jak postanowiłem - tak zrobiłem. Grałem i zbierałem. Obecnie przestałem liczyć ile gier mam w kolekcji zatrzymałem się na 300, ale to było z kilkadziesiąt pudełek temu. Razem z córką Hanią nagrywamy podcast o grach planszowych Crash Board. Czemu Crash Board? Nazwa zainspirowana małym wydarzeniem w wykonaniu Hani. Mając 5 lat dorwała się do planszy gry Ankh Morpork(tak do tej gry ze Świata Dysku, której nigdzie już nie ma). Próbowała ją złożyć i… Powiedzmy, że mój egzemplarz ma 2 plansze. Teraz opowiadamy razem o grach planszowych z naszych różnych perspektyw, by jak najwięcej osób po nie sięgnęło. Niezależnie od wieku.